Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Szymon Hołownia zapowiedział odejście z polityki. — Powtarzam dziś słowa (...) którymi swoją służbę kończyli rzymscy konsulowie: „Zrobiłem, co mogłem, kto potrafi – niech zrobi lepiej" — powiedział były Marszałek Sejmu.
Szymon Hołownia ogłosił 5 listopada 2026 roku, że nie wystartuje w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Założyciel Polski 2050, były Marszałek Sejmu, a następnie wicemarszałek, poinformował o swojej decyzji w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.
„Poinformowałem już moich przyjaciół z Klubu Parlamentarnego Polski 2050 i zarządu partii, wiedzą o tym nasi koalicjanci, wie premier, prezydent” — powiedział Hołownia.
Według byłego Marszałka Sejmu rezygnacja ze startu pozwala mu teraz zająć pozycję człowieka, który nie ma już „żadnego osobistego interesu politycznego”. Zapewnił jednak, że nie zamierza rezygnować z prób godzenia zwaśnionych obozów politycznych.
„Dziś nie stoję ani z jedną, ani z drugą stroną, stoję z tymi, którzy jednym i drugim mówią: dogadajcie się. Zapłaciłem za tę postawę wysoką osobistą cenę, ale zdania nie zmienię” — powiedział.
Hołownia skrytykował też sposób przeprowadzenia ostatnich zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Uznał, że pojawienie się policji pod TK było błędem, a decyzje sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej oparto na „wątpliwych podstawach prawnych”. Przyznał, że nie zgadza się w tej sprawie z Donaldem Tuskiem.
W rozmowie z Michałem Kolanką Hołownia zaproponował też „twardy, fabryczny reset” TK: przeniesienie wszystkich obecnych sędziów, zarówno wybranych wcześniej, jak i przez obecną większość sejmową, w stan spoczynku i zbudowanie Trybunału od nowa. Podobną propozycję wysunął tego samego dnia lider PSL i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz (niegdyś partner Hołowni pod szyldem Trzeciej Drogi).
Hołownia wszedł do polityki w wyborach prezydenckich w 2020 roku, w których zdobył niemal 14 proc. głosów. Rok później powstała Polska 2050. W 2023 roku partia weszła do Sejmu w ramach Trzeciej Drogi z PSL, współtworząc następnie koalicję premiera Tuska. Hołownia został marszałkiem Sejmu, a po dwóch latach, zgodnie z umową koalicyjną, ustąpił miejsca Włodzimierzowi Czarzastemu.
W wyborach prezydenckich w 2025 roku Hołownia uzyskał już tylko 5 proc. głosów. Jesienią tego roku ogłosił, że nie będzie ponownie ubiegał się o kierowanie Polską 2050. Bez skutku starał się także o stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców.
W styczniu 2026 roku przewodniczącą Polski 2050 została Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jej wybór pogłębił konflikt w partii. W lutym grupa 15 posłów z Pauliną Hennig-Kloską na czele utworzyła osobny klub Centrum. We wrześniu Hołownia stanął na czele klubu parlamentarnego Polski 2050, która w sondażach ma około 1 proc. poparcia. Klub Centrum ma jeszcze mniej, a w wielu sondażach nie występuje w ogóle.
Kryzys w podzielonej partii wybuchł na nowo w październiku. Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu, a następnie została usunięta z ugrupowania. Tusk powołał na jej miejsce Agnieszkę Bartol, co było kolejnym etapem marginalizacji Hołowni i jego ugrupowania.
Przeczytaj także: