Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Premier Izraela Binjamina Netanjahu i minister obrony Joawa Galant mogą określić czas i rodzaju odwetu za atak Hezbollahu na Wzgórza Golan – poinformowało biuro izraelskiego premiera. W ataku zginęło 12 druzyjskich dzieci i nastolatków
Biuro izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu poinformowało w niedzielę wieczorem, że gabinet bezpieczeństwa Izraela upoważnił premiera i ministra obrony Joawa Galanta do określenia czasu i rodzaju reakcji na sobotni atak Hezbollahu. Przypomnijmy, że w ataku rakietowym Hezbollahu na zamieszkiwane w większości przez Druzów miasteczko Madżdal Szams na północy Wzgórz Golan zginęło 12 osób, a ponad 30 zostało rannych. Do ataku doszło wieczorem w sobotę 27 lipca 2024 roku. Rakiety spadły na boisko piłkarskie, wszystkie ofiary to dzieci i młodzi ludzie w wieku od 10 do 20 lat. Hezbollah odrzuca odpowiedzialność za atak.
Był to najbardziej krwawy atak na ludność cywilną Izraela od zamachów Hamasu z 7 października 2023 r. Od tego czasu kontrolujący południowy Liban i wspierany przez Iran Hezbollah regularnie ostrzeliwuje północ Izraela.
Izraelskie media zgodnie donoszą, że odwet będzie silniejszy niż poprzednie uderzenia na Hezbollah. Skrajnie prawicowi ministrowie Bezalel Smotricz i Itamar Ben Gwir chcą otwartej wojny z Hezbollahem. Ale premier Netanjahu, minister obrony Galant oraz inni ministrowie są temu przeciwni.
Zachodni dyplomaci starają się z kolei odwieść Izrael od reakcji, która mogłaby wywołać pełnowymiarową wojnę.
Administracja USA jest poważnie zaniepokojona, że atak może doprowadzić do pełnowymiarowej wojny między Izraelem a Hezbollahem — napisał portal Axios. „To, co się wydarzyło w sobotę, może być tym punktem zapalnym, którego się baliśmy i staraliśmy unikać od dziesięciu miesięcy” – powiedział portalowi anonimowy urzędnik w amerykańskiej administracji.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu i minister spraw zagranicznych Israel Kac zapowiedzieli reakcję na ostrzał. Jak podaje „The Guardian”, w nocy z soboty na niedzielę izraelskie samoloty bojowe przeprowadziły ataki na Hezbollah w Libanie, w odwecie za atak rakietowy na Wzgórza Golan.
„W nocy IAF uderzyły w szereg celów terrorystycznych Hezbollahu zarówno głęboko na terytorium Libanu, jak i w południowym Libanie, w tym w składy broni i infrastrukturę terrorystyczną” – poinformowały siły Izraela.
Przeczytaj także:
W sobotę 27 lipca izraelskie siły zbombardowały szkołę w miejscowości Deir al-Balah w środkowej części Strefy Gazy. Zginęło co najmniej 30 Palestyńczyków i ranił ponad 100 – podały lokalne władze.
Izraelskie siły zbrojne twierdzą, że szkoła była wykorzystywana do przeprowadzania ataków na żołnierzy z Izraela oraz jako skład broni. Lokalna ludność cywilna została ostrzeżona przed planowanym ostrzałem.
Wcześniej palestyńskie media podały, że w izraelskich atakach na miasto Chan Junis na południu Gazy zginęło co najmniej 14 osób – podał PAP. W związku z prowadzonymi na tym obszarze walkami strona izraelska wezwała tego dnia do ewakuacji cywilów przebywających w strefie humanitarnej.