0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20:10 20-02-2025

Prawa autorskie: Zrzut ekranu z x.com, Wołodymyr ZełenskiZrzut ekranu z x.com...

Keith Kellogg po spotkaniu odmawia konferencji z Zełenskim, a USA blokują oświadczenie G7

Na prośbę strony amerykańskiej, po spotkaniu dwustronnym prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i specjalnego wysłannika USA do spraw Ukrainy Keitha Kellogga, nie doszło do wspólnego oświadczenia. USA coraz bardziej zachowują się jak sojusznik Rosji Putina

Co się wydarzyło?

W czwartek 20 lutego w Kijowie doszło do spotkania Keitha Kellogga, specjalnego wysłannika USA do Ukrainy, z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Strona ukraińska ze spotkaniem wiązała spore nadzieje. Kellogg do tej pory zdawał się bowiem bardziej przychylny Ukrainie i ostrzejszy wobec Rosji niż inni członkowie amerykańskiej administracji, z prezydentem Trumpem na czele.

Jak deklarowała strona ukraińska przed spotkaniem, jego celem było przedstawienie i głębsze wyjaśnienie Amerykanom perspektywy Ukrainy, w odpowiedzi na szokujące i zupełnie niezgodne z prawdą twierdzenia prezydenta Trumpa z wtorku i środy (18 i 19 lutego).

Podczas konferencji prasowej w Mar-a-Lago we wtorek 18 lutego, a następnie we wpisach na platformie Truth Social, prezydent USA stwierdził, że to Ukraina zaczęła wojnę z Rosją i nie skorzystała z wielu okazji, by ją zakończyć. Co więcej, nazwał prezydenta Zełenskiego „dyktatorem”, sugerując, że ten ma zaledwie 4 proc. poparcia i uzurpuje władzę, bo nie przeprowadza w Ukrainie wyborów. Prawdziwość tych twierdzeń weryfikowaliśmy tu i tu.

Strona ukraińska miała nadzieję, że po spotkaniu z Keithem Kelloggiem, który przed jego rozpoczęciem deklarował, że „zamierza słuchać”, a Amerykanie „są gotowi zapewnić to, co będzie potrzebne”, dojdzie do wspólnego oświadczenia, w którym będzie szansa na wyprostowanie rozpowszechnianej przez Donalda Trumpa dezinformacji. Mimo takich planów do oświadczenia nie doszło.

„Jesteśmy gotowi na mocne, skuteczne porozumienie"

Krótkie oświadczenie po spotkaniu opublikował jedynie prezydent Wołodymyr Zełenski. Jest utrzymane w koncyliacyjnym i pełnym szacunku wobec Amerykanów tonie. Ukraińcy wciąż liczą na poprawę relacji z Waszyngtonem.

„Ukraina jest gotowa na mocne, skuteczne inwestycje w porozumienie bezpieczeństwa z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Zaproponowaliśmy najszybszą i najbardziej konstruktywną drogę do osiągnięcia rezultatów” – napisał Zełenski.

Podkreślił, że spotkanie z Kelloggiem było „produktywne” i że jest wdzięczny USA za dotychczasową pomoc.

„Jestem wdzięczny Stanom Zjednoczonym za całą pomoc i dwupartyjne wsparcie dla narodu ukraińskiego. To ważne dla nas i dla całego świata, żeby czuć było siłę Ameryki” – pisze ukraiński prezydent.

Dodał, że rozmowa dotyczyła sytuacji na froncie, efektywnych gwarancji bezpieczeństwa oraz kwestii bezpiecznego sprowadzenia do domu ukraińskich jeńców wojennych.

„Od pierwszej sekundy wojny, Ukraina chciała pokoju. Musimy i możemy doprowadzić do tego, by pokój był silny i trwały, tak by Rosja nigdy nie powróciła do wojny [...]. Nasza ekipa jest gotowa do pracy 24 godziny na dobę. Sukces łączy nas wszystkich. Mocne relacje amerykańsko-ukraińskie przysłużą się całemu światu” – napisał Zełenski.

Jaki jest kontekst?

Ostatni tydzień przyniósł znacznie pogorszenie relacji na linii USA-Ukraina i USA-Europa. Jest to spowodowane działaniami amerykańskiej administracji w kwestii potencjalnego zakończenia wojny w Ukrainie. USA rozmawiają z Rosją samodzielnie, ponad głowami zarówno Ukrainy, jak i Unii Europejskiej. Okazuje się, że Waszyngton może być gotowy na wszelkie koncesje wobec Rosji w celu zakończenia wojny i nie ma zamiaru brać pod uwagę kwestii europejskiego bezpieczeństwa.

Amerykanie zapowiadają:

  • że są gotowi do zawarcia pokoju w Ukrainie, zupełnie nie uwzględniając stanowiska Kijowa w sprawie zachowania swojego terytorium sprzed 2014 roku i aneksji Krymu, czyli ponad głowami Ukrainy i UE;
  • że domagają się od Ukrainy spłaty dotąd udzielonej pomocy poprzez podpisanie umowy na udostępnienie kluczowych zasobów naturalnych, w tym minerałów rzadkich;
  • że nie zamierzają dalej wspierać ukraińskiego oporu wobec Rosji i wstrzymują pomoc wojskową dla Ukrainy;
  • że wszelkie koszty wsparcia Ukrainy w rekonstrukcji i odbudowie oraz finansowanie ewentualnej misji stabilizacyjnej mają spaść na Europę.

Rozmowy Kellogga z Zełenskim dotyczyły m.in. odmowy przez Ukrainę podpisania umowy z USA na eksploatację zasobów naturalnych Ukrainy, w tym przekazania USA dostępu do ukraińskich złóż minerałów rzadkich. Ukraina nie zgadza się na podpisanie umowy, bo nie chce wyzbywać się swojego największego atutu, zanim nie dostanie od Amerykanów konkretnych gwarancji bezpieczeństwa.

W czwartek 20 lutego dziennik Financial Times ujawnił, że strona amerykańska blokuje też uzgodnienie treści oświadczenia grupy G7, które miało zostać opublikowane z okazji przypadającej na poniedziałek 24 lutego trzeciej rocznicy rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Amerykanie sprzeciwiają się użyciu określenia „rosyjska inwazja", które w jasny sposób wskazuje winnego wojny i było stosowane w oświadczeniach grupy do tej pory. W zamian proponują użycie określenia „konflikt ukraińsko-rosyjski”, które ma być bardziej neutralne, a stosowane jest przez kraje sprzeciwiające się uznaniu rosyjskiej odpowiedzialności za wojnę w Ukrainie, jak np. Chiny. USA zachowują się coraz wyraźniej, jak sojusznik Rosji Putina.

Przeczytaj także: