Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szef MSWiA chce wyjaśnień w sprawie zatrzymania i doprowadzenia siłą na przesłuchanie policjantów, którzy interweniowali po bójce na jednej z warszawskich plebanii
Marcin Kierwiński poinformował, że spotka się z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem, aby wyjaśnić sprawę policjantów, doprowadzonych siłą na przesłuchanie.
"Rząd przywiązuje wielką wagę do niezależności prokuratury, jednak nie mogę zrozumieć decyzji jednego z prokuratorów o zatrzymaniu policjantów, którzy ujęli sprawcę przestępstwa.
Rozmawiałem o tym z ministrem Waldemarem Żurkiem. Jesteśmy umówieni na spotkanie. Ta sprawa będzie wyjaśniona" – napisał w mediach społecznościowych szef MSWiA.
Chodzi o zatrzymanie i doprowadzenie siłą na przesłuchanie czterech policjantów, którzy w kwietniu 2019 roku brali udział w interwencji po ataku na warszawskiej plebanii.
Na terenie parafii św. Antoniego przy ul. Nowolipki doszło wówczas do kłótni, w wyniku której Jan B. zaatakował ojca jednego z księżych. Marek T. z powodu obrażeń zmarł w szpitalu. Z kolei Jan B. podczas działań funkcjonariuszy stracił przytomność. Biegli stwierdzili, że doszło do tego wskutek nagłej niewydolności krążeniowo-oddechowej.
Jak informuje Onet, policjantom prokuratura postawiła zarzut przekroczenia uprawnień.
Sprawę skomentował także rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.
"Nie pozostaję obojętny również wobec czterech warszawskich policjantów, których prokurator z niezrozumiałych mi powodów
zamiast wezwać ich do siebie i wysłuchać motywów, jakimi kierowali się podczas przeprowadzania interwencji, nakazał ich zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Nie pojmuję, dlaczego tych, którzy od lat łapią różnego kalibru bandytów i rzezimieszków, prokurator w taki sposób potraktował" – napisał na platformie X Dobrzyński.
O śmierci z rąk policji piszemy regularnie na łamach OKO.press. Według Rzecznika Praw Obywatelskich w czasie 8-letnich rządów PiS 111 osób zginęło w wyniku policyjnej interwencji. Do opinii publicznej przebiły się tylko nieliczne – sprawa Igora Stachowiaka, Dmytra Nykyforenki czy Bartosza Sokołowskiego z Lubina.
Sprawy z lat 2016-23 dotyczą głównie młodych mężczyzn, którzy nie podporządkowali się poleceniom policji i w wyniku nieprawidłowo przeprowadzonej operacji obezwładnienia zostali uduszeni albo śmiertelnie pobici, lub rażeni paralizatorem.
Mało który policjant odpowiedział jednak za przekroczenie swoich uprawnień. W procesach funkcjonariuszu w dziwny sposób giną akta, dowody, padają wybielające policjantów opinie biegłych.
Dlatego kwietniu pod siedzibą ministerstwa sprawiedliwości protestowały rodziny ofiar policyjnych interwencji, domagając się wprowadzenia 25 standardów proceduralnych, zapewniających rzetelny przebieg śledztw w sprawach o nadużycie uprawnień przez funkcjonariuszy.
Opisała je Agnieszka Jędrzejczyk:
Przeczytaj także: