0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Dzień na żywo. Rosjanie próbują wpłynąć na wybory w Mołdawii. Poseł Matecki w nocy wszedł na dach Sejmu

Na żywo

USA, Kanada i Wielka Brytania opublikowały wspólne stanowisko, w którym oskarżają Rosję o organizowanie spisku przeciwko demokratycznym wyborom w Mołdawii. Dariusz Matecki przyznał, że to on chodził w nocy po dachu Sejmu

Google News

14:51 08-06-2024

Prawa autorskie: Warszawa 08.06.2024 r. Pierwsza z trzech tegorocznych Parad Równości przeszła przez warszawską Pragę. Trasa przebiegała z Dw. Wileńskiego do Ronda Wiatraczna. Organizatorem jest Kolektyw Praga Równości, wydarzenie było niekomercyjne i niepolityczne.Warszawa 08.06.2024 ...

Parada Równości w Warszawie. Legalizacja małżeństw z prawem do adopcji dla osób tej samej płci

Ulicami Warszawy przeszła w sobotę pierwsza Parada Równości. Uczestnicy marszu domagali się, m.in. legalizacji małżeństw i prawem do adopcji dla osób tej samej płci

Para Równości zaczęła się punkcie strefy Kiss+Ride Dworca Wileńskiego obok prawosławnego soboru metropolitalnego Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny w Warszawie. Uczestnicy marszu przeszli potem ulicami Warszawy w kierunku ronda Wiatraczna. Paradę zorganizował Kolektyw Praga Równości.

Uczestnicy marszu domagali się:

  • Legalizacji małżeństw między osobami tej samej płci z prawem do adopcji dzieci.
  • Wprowadzenia trzeciej i w razie potrzeby kolejnych kategorii płci na dowodach osobistych i w paszportach.
  • Zniesienia oznaczania płci w dokumentach.
  • I zakazu mowy nienawiści wobec mniejszości seksualnych, osób pracujących seksualnie i innych społeczności doświadczających wykluczeń, jakie nie są jeszcze ujęte w prawie.
Warszawa 08.06.2024 r.  Pierwsza z trzech tegorocznych Parad Równości przeszła przez warszawską Pragę. Trasa przebiegała z Dw. Wileńskiego do Ronda Wiatraczna. Organizatorem jest Kolektyw Praga Równości, wydarzenie było niekomercyjne i niepolityczne.
Parada Równości przeszła ulicami Warszawy. Fot. Agata Kubis

Narodowe Odrodzenie Polski zorganizowało kontrdemonstrację. Jej uczestnicy stali z obraźliwymi transparentami: „Zakaz pedałowania” czy „Polska bez pedałów”. To była pierwsza z planowanych parad równości w czerwcu 2024 w Warszawie. Dwie kolejne przejdą ulicami miasta 15 i 22 czerwca 2024 roku.

Przypomnijmy. PIĄTY rok z rzędu Polska zajmuje ostatnie miejsce wśród państw Unii Europejskiej w rankingu ILGA-Europe, sprawdzającego poziom równouprawnienia osób LGBT+. Ranking nie ocenia poziomu życia tęczowej społeczności w danym państwie. To kompleksowy opis stanu prawodawstwa, uwzględniający ochronę przed dyskryminacją i mową nienawiści, wsparcie życia rodzinnego, czy możliwość uzgodnienia płci. ILGA-Europe nie bada zmian w społecznej percepcji społeczności LGBT+, poziomu emancypacji czy ogólnego komfortu życia. Sprawdza tylko i aż, w jakim stopniu prawo odzwierciedla potrzeby swoich obywateli i obywatelek. I właśnie dlatego Polsce bliżej do reżimowej Białorusi czy Rosji, niż unijnych sąsiadów. W zakresie prawodawstwa jesteśmy bowiem mistrzami stagnacji. W OKO.press pisze o tym Anton Ambroziak.

Warszawa 08.06.2024 r.  Pierwsza z trzech tegorocznych Parad Równości przeszła przez warszawską Pragę. Trasa przebiegała z Dw. Wileńskiego do Ronda Wiatraczna. Organizatorem jest Kolektyw Praga Równości, wydarzenie było niekomercyjne i niepolityczne.
Pierwsza w czerwcu 2024 roku Parada Równości w Warszawie. Fot. Agata Kubis

14:01 08-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Piotr Janowski/ Agencja Wyborcza.plFot. Piotr Janowski/...

Czterech zakładników uratowanych ze Strefy Gazy. W izraelskim ataku zginęły 93 osoby

Uratowani zakładnicy to Noa Argamani, Almog Meir Jan, Andrej Kozłow i Shlomi Ziv. Cała czwórka została uprowadzona przez terrorystów Hamasu 7 października z festiwalu muzycznego Supernova

Siły Obronne Izraela (IDF) uwolniły w sobotę czterech zakładników Hamasu. Była to największa operacja ratunkowa od początku wojny toczonej w Strefie Gazy od października 2023 roku, podaje Agencja Associated Press. Według agencji Reutera, co najmniej 93 Palestyńczyków zginęło w nalotach w tym samym obszarze. To jeden z najkrwawszych pojedynczych incydentów wojny. Zarówno ratowanie zakładników, jak i izraelski atak powietrzny miały miejsce w Al-Nuseirat, gęsto zabudowanym i zaludnionym obszarze.

Uratowani zakładnicy to Noa Argamani, Almog Meir Jan, Andrej Kozłow i Shlomi Ziv. Cała czwórka została uprowadzona przez terrorystów Hamasu 7 października z festiwalu muzycznego Supernova, w pobliżu południowej części kibuca Re’im. Stan wszystkich uratowanych jest dobry. Teraz znajdują się w szpitalu Tel Haszomer w Izraelu.

Ambasador Izraela w Polsce przekazał, że jeden z uwolnionych — Almog Meir Jan — to obywatel Izraela i Polski. „Niesamowita wiadomość!” – napisał ł Ja’akow Liwne na portalu X.

„Brawo, IDF. Oby wszyscy zakładnicy wrócili do domów, a między Izraelem i Palestyną zapanował sprawiedliwy pokój” – napisał Radosław Sikorski, szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Izrael twierdzi, że w rękach terrorystów jest nadal ponad 130 zakładników, z czego około jedną czwartą uważa się za zmarłych. W kraju regularnie organizowane są protesty wzywające rząd do zwiększenia wysiłków na rzecz uwolnienia przetrzymywanych osób.

12:50 08-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Grzegorz Dabrowski / Agencja Wyborcza.plFot. Grzegorz Dabrow...

Kilkadziesiąt osób próbowało przekroczyć granicę polsko-białoruską

Jak podaje RMF FM, trzy duże grupy ludzi próbowały przekroczyć w sobotę polsko-białoruską granicę. Rzeczniczka komendanta Głównego Policji mł. insp. Katarzyna Nowak twierdzi, że „były agresywne”

Jak podaje RMF FM, w ciągu kilku dni służby przy granicy miały kilka poważnych sytuacji. Rzeczniczka komendanta Głównego Policji mł. insp. Katarzyna Nowak poinformowała, że „musieli używać środków przymusu bezpośredniego wobec agresywnych migrantów”. „Obrzucają funkcjonariuszy nie tylko kamieniami i gałęziami, ale także jakimiś szklanymi przedmiotami, używają proc. Te ataki są bardzo agresywne” – mówiła RMF FM rzeczniczka.

Przypomnijmy, że na przełomie marca i kwietnia gwałtownie wzrosła liczba osób próbujących przekroczyć granice polsko-białoruską, o czym wiemy m.in. z informacji od grup pomocowych działających na granicy. Według informacji OKO.press uzyskanych od Straży Granicznej w okresie od 1 stycznia do zapewne połowy maja (informacja z 21 maja) SG „odprowadziła do linii granicy” 5,7 tys. osób.

W ostatnich tygodniach coraz więcej jest doniesień o atakach na funkcjonariuszy na granicy. W wyniku jednego z nich zginął 21-letni żołnierz Mateusz Sitek. SG i wojsko informuje o próbach przekroczenia granicy, organizacje humanitarne o udzielonej pomocy (także OKO.press publikuje historie migrantów z granicy). Ze strony SG pojawiają się informację o agresji ze strony migrantów – np. rzucaniu kamieniami oraz o „szturmach” na granicę. Pod koniec maja w sieci pojawi się film z niewiadomego źródła, na którym widać grupę kilkunastu lub kilkudziesięciu migrantów, próbującą przekroczyć drut. Straż Graniczna strzela w ich stronę gazem. Migranci odpowiadają kamieniami.

Podlaski Oddział Straży Granicznej podaje, że w środę i czwartek (5 i 6 czerwca) polsko-białoruską granicę próbowało przekroczyć 380 osób. „Za pomocnictwo zatrzymano kolejne osoby. Podczas jednego z ataków na polskie patrole funkcjonariusze użyli broni gładkolufowej. W kierunku polskich patroli rzucano konarami, kamieniami i stłuczonymi butelkami, strzelano z proc” – czytamy w komunikacie. Po użyciu broni przez polskie służby osoby próbujące przekroczyć granicę wycofały się w głąb Białorusi.

„Ataki odpierały wszystkie służby obecnie zaangażowane w ochronę granicy polsko-białoruskiej, żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze Policji i Straży Granicznej” – informuj SG.

O kwestii użycia broni przez żołnierzy w kraju pisała w OKO.press Dominika Sitnicka:

Przeczytaj także:

11:22 08-06-2024

Prawa autorskie: 15.04.2024 Warszawa , aleje Ujazdowskie 1/3 , KPRM . Premier Krolestwa Danii Mette Frederiksen na spotkaniu z premierem RP Donaldem Tuskiem podczas konferencji prasowej . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl15.04.2024 Warszawa ...

Atak na premier Danii w centrum Kopenhagi. Jest komunikat kancelarii

Kancelaria premier Danii Mette Frederiksen poinformowała w oficjalnym komunikacie, że premier doznała „lekkiego urazu kręgosłupa szyjnego”. Mężczyzna, który popchnął premier, w sobotę ma być przesłuchany przed sądem, który zdecyduje w sprawie aresztu

Do ataku na premier Danii doszło w centrum Kopenhagi, przy placu Kultorvet w centrum miasta. Premier była tam w związku z kampanią wyborczą przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Po zakończeniu spotkania wyborczego do Mette Frederiksen podszedł 39-letni mężczyzna i mocno pchnął ją w ramię.

Dwie kobiety, które widziały atak na premier, opowiedziały kopenhaskiej gazecie BT, jak wyglądał ten incydent. – Siedziałyśmy przy fontannie i rozpoznałyśmy, że idzie tam premier Frederiksen. Nagle z przeciwnej strony podszedł mężczyzna, chwycił za ramię i mocno ją popchnął, powodując, że upadła na bok" – mówiły kobiety.

„Premier spojrzała na napastnika, wyglądała na zszokowaną Mówiła coś do mężczyzny, z którym szła. Później weszła do lokalnej kawiarni i usiadła przy jednym ze stołów”.

Oficjalny komunikat o stanie zdrowia premier w sobotę wydała jej kancelaria. Poinformowała, że Frederiksen po ataku trafiła do szpitala, gdzie przeszła badania. Okazało się, że doznała „lekkiego urazu kręgosłupa szyjnego”.

Wcześniej kancelaria podawała, że Frederiksen „jest zszokowana incydentem”.

09:21 08-06-2024

Prawa autorskie: US President Joe Biden gives a thumbs up and says "yes" when asked about progress in a humanitarian pause in the Israel-Hamas conflict while leaving Saint Edmond Catholic Church after mass on November 4, 2023 in Rehoboth Beach, Delaware. (Photo by Brendan Smialowski / AFP)US President Joe Bid...

Biden: „Uczestnicy bitwy o Normandię chcieliby, by Ameryka postawiła się Putinowi”

„Żołnierze, którzy szturmowali plaże Normandii, chcieliby, by Ameryka postawiła się Putinowi i nienawistnym ideologiom” – mówił prezydent USA Joe Biden na klifie Pointe du Hoc w Normandii

Prezydent USA Joe Biden przemawiał w 80. rocznicę lądowania Aliantów w Normandii, na klifie Pointe du Hoc we Francji. Biden stwierdził, że poświęcenie żołnierzy nabiera nowego znaczenia w kontekście wojny w Ukrainie. I zobowiązuje Amerykę do bycia wierną demokracji. Elitarna amerykańska jednostka, która zdobyła klif Pointe du Hoc, chciałaby, by Ameryka przeciwstawiła się Putinowi, zapewniał Biden.

„Postawili się agresji Hitlera. Czy ktokolwiek może wątpić, że chcieliby, żeby Ameryka postawiła się dziś agresji Putina w Europie? Oni szturmowali te plaże u boku swoich sojuszników. Czy ktokolwiek uważa, że ci rangersi chcieliby, by Ameryka szła dzisiaj sama? Walczyli, by pokonać nienawistną ideologię lat 30. i 40. Czy ktokolwiek wątpi, że poruszyliby niebo i ziemię, by pokonać dzisiejsze nienawistne ideologie?” – mówił Biden.

225 żołnierzy zdobyło 30-metrowy klif, wspinając się po linach i drabinach pod niemieckim ostrzałem. Biden podkreślał, że zrobili to, bo „wierzyli, że są częścią czegoś większego od siebie”. Zaznaczył, że poświęcenie żołnierzy wymaga od Amerykanów pozostania przy amerykańskich ideałach. I przeciwstawiali się populizmowi.

„Posłuchajcie echa ich głosów, usłyszcie je, bo one o coś nas proszą. Nie proszą nas, byśmy wspinali się przez te klify, ale byśmy pozostali wierni ideałom, na których opiera się Ameryka. Proszą nas, byśmy chronili wolność w naszych czasach, byśmy bronili demokrację, postawili się agresji za granicą i byli częścią czegoś większego niż my sami. Nie zgadzam się uznać, że wielkość Ameryki jest sprawą przeszłości” – mówił Biden.

Przemówienie Bidena było drugim punktem drugiego dnia wizyty prezydenta USA we Francji. Wcześniej spotkał się w Paryżu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ogłosił nowy pakiet uzbrojenia dla Ukrainy wart 225 mln dolarów. W piątek wieczorem spotkał się prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w Pałacu Elizejskim.