0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:20 01-01-2025

Prawa autorskie: fot. Rada Europejska mat. pras.fot. Rada Europejska...

Koniec tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę. UE jest bezpieczna, ale premier Słowacji grzmi

Zgodnie z zapowiedziami Ukraina nie przedłużyła umowy z Rosją na tranzyt gazu do Europy. Od 1 stycznia kurki są już zakręcone. Dotyczy to dostaw dla Słowacji, Austrii, Węgier oraz Mołdawii. Trudna sytuacja jest obecnie w separatystycznym Naddniestrzu

Co się wydarzyło?

Ukraina zrealizowała formułowane wielokrotnie w ciągu ostatniego roku zapowiedzi. Obowiązująca przez prawie trzy lata od momentu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę umowa na tranzyt rosyjskiego gazu przez terytorium broniącego się kraju, nie została przedłużona. Od 1 stycznia gaz z Rosji nie płynie już drogą lądową przez Ukrainę do Słowacji, Węgier i Austrii a także (tu używany był inny gazociąg) do Mołdawii i separystycznego Naddniestrza.

W Naddniestrzu wstrzymanie dostaw gazu skutkowało już wyłączeniem centralnego ogrzewania w stolicy tego separatystycznego regionu – Tyraspolu. Ten sam system ogrzewa też kilka innych miast Naddniestrza. Naddniestrze – jako prorosyjskie parapaństwo nie może liczyć na dostawy alternatywnymi drogami. Wprowadzony tam został stan wyjątkowy – o czym pisaliśmy już w OKO.press.

Przeczytaj także:

Przedstawiciele Komisji Europejskiej zapewniają tymczasem, że Unia jest gotowa na odcięcie dostaw gazu przez Ukrainę. Jeszcze przed świętami rzecznik KE Olof Gill ogłosił, że brak dostaw nie wpłynie znacząco na bezpieczeństwo energetyczne ani Europy, ani trzech wymienionych wyżej korzystających dotąd z rosyjskiego gazu płynącego przez Ukrainę państw. „”Komisja, we współpracy z państwami członkowskimi, od ponad roku pracowała nad scenariuszem bez tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę od 1 stycznia 2025 r. oraz nad zapewnieniem alternatywnych dostaw dla dotkniętych państw członkowskich" – mówił Gill.

Nie zmienia to faktu, że bardzo żywiołowo zareagował na decyzję Ukrainy znany z prorosyjskich postaw premier Słowacji Robert Fico. Ogłosił on, że wstrzymanie transferu gazu z Rosji będzie miało „drastyczny wpływ” na wszystkie państwa UE. Fico nie zrealizował jednak jak dotąd swych formułowanych wcześniej gróźb, że w odwecie za zamknięcie kurka z gazem wstrzyma awaryjne dostawy prądu dla Ukrainy.

Jaki jest kontekst?

Decyzja Ukrainy o zakończeniu transferu rosyjskiego gazu przez terytorium kraju została przyjęta ze zrozumieniem przez zdecydowaną większość państw członkowskich Unii Europejskiej. Głośno protestowała jedynie rządzona przez Fico Słowacja, nieco ciszej lobbowały za utrzymaniem dostaw rządzone przez Viktora Orbana Węgry. Premierzy Słowacji i Węgier pozostają najbardziej antyukraińsko i prorosyjsko nastawionymi przywódcami krajów UE. W kwestii transferu rosyjskiego gazu przez Ukrainę szczególnie istotną rolę odegrał jednak spośród nich właśnie Fico. Premier Słowacji tuż przed świętami podejmowany był na Kremlu przez dyktatora Rosji Władimira Putina, z którym rozmawiał właśnie o gazie. Następnie Fico zagroził Ukrainie odcięciem awaryjnych dostaw prądu. Są one niezbędne walczącemu krajowi zwłaszcza bezpośrednio po kolejnych skutecznych rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną.

Słowacki operator energetyczny SPP wyliczył, że zakup całego wolumenu gazu w 2025 roku ze źródeł innych niż rosyjskie będzie kosztował o około 90 milionów euro więcej niż do tej pory, głównie dotyczy to opłat tranzytowych.