0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

20 minut temu

Prawa autorskie: US President Donald Trump speaks to the press upon returning to Joint Base Andrews in Maryland on January 13, 2026. Trump is returning from speaking to The Detroit Economic Club in Detroit, Michigan, and a visit to a Ford production plant. (Photo by Mandel NGAN / AFP)US President Donald ...

Trump straszy Kanadę cłami. „Chiny zjedzą Kanadę żywcem”

Nasila się napięcie między prezydentem USA a premierem Kanady

Co się wydarzyło

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę 25 stycznia 2026, że nałoży 100-procentowe cło na Kanadę, jeśli ta doprowadzi do zawarcia umowy handlowej z Chinami.

„Chiny zjedzą Kanadę żywcem, całkowicie ją pochłoną, włącznie ze zniszczeniem ich przedsiębiorstw, tkanki społecznej i ogólnego stylu życia” – napisał Trump na platformie Truth Social.

„Jeśli Kanada zawrze umowę z Chinami, natychmiast zostanie objęta 100-procentowymi cłami na wszystkie kanadyjskie towary i produkty wwożone do USA”.

Również w sobotę głos zabrał premier Kanady Mark Carney. W nagraniu opublikowanym na platformach cyfrowych wezwał Kanadyjczyków do kupowania krajowych produktów. Nie odniósł się bezpośrednio do groźby ceł ze strony Trumpa.

„Gdy nasza gospodarka znajduje się pod presją z zagranicy, Kanadyjczycy dokonali wyboru: skupiamy się na tym, co możemy kontrolować” – powiedział Carney. „Nie możemy kontrolować działań innych państw, ale możemy być własnym najlepszym klientem”.

Jaki jest kontekst

Przed tygodniem kanadyjski premier odbył oficjalną wizytę w Chinach. W wyniku porozumienia handlowego, jakie osiągnął z przywódcą Chin, Kanada ma obniżyć cła na samochody elektryczne importowane z Chin, zaś Państwo Środa – na olej canoa z Kanady. Chiny są największym – po USA – partnerem handlowym Kanady.

Początkowo Trump przychylnie wyrażał się o kanadyjsko-chińskiej umowie. „Jeśli można zawrzeć umowę z Chinami, powinno się to zrobić” powiedział Trump dziennikarzom w Białym Domu 16 stycznia 2026.

Jednak napięcie między USA a Kanadą nasiliły się w ostatnich dniach.

Przemawiając na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, premier Carney wezwał inne państwa, by uznanały, że oparty na zasadach globalny porządek dobiegł końca. Wskazał Kanadę jako przykład tego, jak „średnie mocarstwa” mogą działać wspólnie, by nie paść ofiarą amerykańskiej hegemonii. „Jeśli nie jesteś przy stole, jesteś w menu” – mówił. A jego przemówienie przyjęto owacją na stojąco.

W OKO.press opublikowaliśmy je w całości:

Przeczytaj także:

W odpowiedzi Trump stwierdził, że Kanada „żyje dzięki Stanom Zjednoczonym”. Wycofał też zaproszenie dla Kanady do Rady Pokoju.

W sobotę Trump zasugerował, że Chiny próbowałyby wykorzystywać Kanadę do omijania amerykańskich ceł.

„Jeśli gubernator Carney uważa, że uczyni z Kanady «port przeładunkowy», przez który Chiny będą wysyłać towary i produkty do Stanów Zjednoczonych, to jest w poważnym błędzie” – stwierdził Trump. Nazwał Caneya nie premierem, lecz gubernatorem, co jest nawiązaniem do wcześniejszych wypowiedzi Trumpa, który wyrażał chęć uczynienia z Kanady 51. stanu USA.

Trump napisał również: „Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje świat, jest przejęcie Kanady przez Chiny. To się NIE wydarzy, nawet się do tego nie zbliży!”

Przemówienie premiera Kanady analizował w OKO.press prezes Fundacji Batorego Edwin Bendyk:

„Przemówienie to wyróżnia brak hipokryzji (...).

Carney w przemówieniu przekonywał, że uznanie końca starego porządku nie oznacza akceptacji nowego ładu. Państwa średniej wielkości nie są oczywiście w stanie przeciwstawić się w pojedynkę mocarstwowej polityce neoimperialnych Stanów Zjednoczonych. Nie są jednak również skazane na „lizanie butów” ich prezydentowi (to stwierdzenie użyte przez jednego z dyplomatów francuskich). Nawet najsilniejszy osiłek w klasie nie dysponuje nieograniczoną siłą. Istotnym źródłem jego siły jest bezsiła reszty, wynikająca głównie z niezdolności do współpracy i działania razem.

Podobnie może i powinno być w polityce międzynarodowej. Pytanie więc, dlaczego ciągle państwa średniej wielkości, dlaczego Unia Europejska powstała jako platforma do łączenia zasobów i siły państw członkowskich – nie potrafią się pozbierać? To pytanie zadał Wołodymyr Zełenski występujący później niż Carney. I to jest oczywiście pytanie dziś zasadnicze – jak uczynić Europę silną ponownie lub raczej: jak ponownie uwierzyć w jej siłę, by była w stanie przeciwstawiać się sile mocarstw mających pokusę odbudowy imperialnego porządku świata?”

Przeczytaj także:

10:36 25-01-2026

Prawa autorskie: Fot. Michal Borowczyk / Agencja Wyborcza.plFot. Michal Borowczy...

Rozpoczął się 34. finał WOŚP!

Hasło tegorocznego finału to „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbiera pieniądze na dofinansowanie dziecięcych oddziałów gastroenterologicznych i zakup nowoczesnego sprzętu.

Co się wydarzyło?

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy dopiero zaczęła grać, a na liczniku już jest ponad 40 mln zł. To kwota deklarowana, która została zebrana m.in. w aukcjach internetowych i przez eskarbonki. Na ulicach w całej Polsce można spotkać wolontariuszy z tradycyjnymi puszkami – liczenie zebranych pieniędzy będzie trwało w sztabach do późnej nocy. Jutro – w poniedziałek 26 stycznia – poznamy kwotę deklarowaną, którą zakończył się finał. Aukcje będą jednak trwały znacznie dłużej, eskarbonki również pozostaną aktywne, dlatego ostateczna suma zostanie podana – tradycyjnie – w marcu.

„Australia już zagrała, na Bali także już był Finał, w Delhi w Indiach również. W Waszyngtonie była burza śnieżna, sztab chciał odwołać Finał, ale później jednak zrobili licytację, czyli też z nami zagrali” – mówił szef WOŚP Jerzy Owsiak podczas rozpoczęcia finału. „Życzmy sobie wszyscy tutaj w Polsce, a także na całym świecie, gdzie tylko gramy – a jest z nami aż 1681 sztabów – aby ten dzień był bardzo ciepły, bez względu na to jaka będzie pogoda nad nami” – witał wolontariuszy i wszystkich przyjaciół Orkiestry.

W sumie kwestuje ponad 120 tys. wolontariuszy w Polsce i 24 innych krajach.

OKO.press gra z WOŚP! Na aukcje wystawiliśmy wyjątkowe grafiki Igi Kucharskiej i Mateusza Mirysa, które znają Państwo z okładek naszych tekstów.

Iga proponuje grafikę, która była okładką tekstu Michała Roleckiego „Słowianie i Słowianki. Tutejsi czy migranci?”:

Kilka postaci, kobiet, w białych długich sukniach z czerwonym paskiem u dołu tańczą w koło trzymając się za ręce
il. Iga Kucharska

Można ją wylicytować TUTAJ.

Mateusz wybrał grafikę, która była okładką tekstu „Matko, udowodnij ZUS-owi, że nie jesteś oszustką” Adriany Hochmańskiej:

Ilustracja – w centralnej części kobieta w ciąży trzymająca się za brzuch, po jej lewej i prawej dwie duże postaci kobiet przyglądające się jej przez lupy, w tle zapisane kartki.
il. Mateusz Mirys

Można ją wylicytować TUTAJ.

Jaki jest kontekst?

„Gastroenterologia dziecięca w Polsce to specjalizacja, która zmaga się z wieloma wyzwaniami – zarówno w zakresie diagnostyki, jak i leczenia chorób układu pokarmowego. Problemem jest i rosnąca liczba pacjentów, i konieczność posiadania nowoczesnego sprzętu, którego użycie poprawia wyniki leczenia, w tym tych pacjentów, którzy wymagają wsparcia chirurgicznego” – pisał WOŚP po ogłoszeniu celu tegorocznej zbiórki. Wszystkie pieniądze z Orkiestry zostaną przeznaczone na doposażenie dziecięcych oddziałów gastroenterologicznych.

WOŚP chce kupić m.in.:

  • mobilny cyfrowy aparat RTG;
  • sprzęt do endoskopii przewodu pokarmowego;
  • sprzęt dla ośrodków prowadzących żywienie pozajelitowe;
  • konsolę chirurgiczną da Vinci Xi, która pozwala lekarzowi sterować robotem chirurgicznym, wykonującym skomplikowane procedury w mało inwazyjny sposób;
  • nowoczesne stoły operacyjne.

Przeczytaj więcej w OKO.press

Przeczytaj także:

09:38 25-01-2026

Prawa autorskie: ROBERTO SCHMIDT / AFP)ROBERTO SCHMIDT / AF...

Minneapolis. Agenci federalni zabili 37-letniego obywatela USA

Kolejna ofiara agentów federalnych w Minneapolis (Minnesota) to 37-letni pielęgniarz pracujący w szpitalu dla weteranów. Nagrania ze zdarzenia, które obiegły internet, wskazują, że mężczyzna nie miał w ręku broni. Został najpierw powalony na ziemię, potem zastrzelony

24 stycznia 2026 r. w Minneapolis w stanie Minnesota, niecałe trzy tygodnie po tragicznej śmierci Renée Good, agenci ICE (Immigration and Customs Enforcement) lub straży granicznej zastrzelili kolejną osobę. To 37-letni Alex Pretti, pielęgniarz pracujący w szpitalu dla weteranów w Minneapolis.

Początkowo administracja Trumpa próbowała opisać Prettiego jako niebezpiecznego terrorystę z bronią, jednak dość szybko w internecie ukazały się nagrania z tego wydarzenia. Nie widać na nich by Pretti groził komukolwiek bronią. Widać natomiast, jak próbuje osłonić przed gazem pieprzowym kobietę, którą atakują agenci ICE i straży granicznej. Zostaje powalony na ziemię przez kilku z nich, jest brutalnie bity, następnie zastrzelony. Jak donosi The New York Times, do leżącego mężczyzny oddano co najmniej 10 strzałów. Pretti miał pozwolenie na broń i najprawdopodobniej posiadał ją w momencie zdarzenia, jednak z nagrań nie wynika, by wyjął ją w trakcie incydentu. Broń najprawdopodobniej znaleźli agenci ICE w momencie powalania Prettiego na ziemię.

Władze federalne (administracja Donalda Trumpa) twierdziły, że zabity mężczyzna chciał dokonac „masakry” i zaatakował agentów ICE. Z nagrania wynika, że to nieprawda.

Ze strony władz stanowych, które chciały wszcząć śledztwo pojawiły się oskarżenia, że władze federalne zabrały z miejsca zdarzenia dowody i nie wpuściły na to miejsce śledczych stanowych. Sędzia okręgowy wydał władzom federalnym zakaz niszczenia lub zmieniania jakichkolwiek dowodów związanych z zabójstwem.

Prawnicy z Minnesoty zaapelowali do sędziego federalnego o tymczasowe zablokowanie działań ICE. Rozprawa w tej sprawie odbędzie się 26 stycznia 2026 r.

Jaki jest kontekst?

Od kilku tygodni w Minneapolis trwają protesty związane z brutalnymi działaniami agentów ICE, którzy śledzą i aresztują migrantów w USA. Podczas jednego z takich protestów, 7 stycznia 2026 r., agent ICE zabił 37-letnią Renée Good. Od tej pory protesty przybrały na sile. Mieszkańcy Minneapolis zebrali się też 24 stycznia, żeby protestować po smierci Prettiego. Donald Trump wysłał do miasta Gwardę Narodową.

Przeczytaj także:

08:25 25-01-2026

Prawa autorskie: US President Donald Trump speaks to reporters while in flight on Air Force One, traveling from Shannon, Ireland en route Joint Base Andrews in Maryland on January 22, 2026. Trump is returning from Davos, Switzerland after attending the World Economic Forum. (Photo by MANDEL NGAN / AFP)US President Donald ...

Ambasador USA tłumaczy, że Trump jednak szanuje zaangażowanie polskich żołnierzy w Afganistanie

Tom Rose tłumaczy Trumpa. Trwa międzynarodowa awantura o zaangażowanie NATO w Afganistanie.

Co się wydarzyło

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose napisał przed czwartą nad ranem polskiego czasu 25 stycznia 2026 na portalu X (dawniej Twitter):

„Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Trump. Wielokrotnie podkreślał on swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w Sojusz Północnoatlantycki, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie. Ten dorobek jest szanowany i podziwiany przez wszystkich Amerykanów, a my wszyscy cenimy wspaniałych polskich przywódców Karola Nawrockiego i Donalda Tuska. Nasza wspólna siła nadal opiera się na wzajemnym szacunku, który czyni sojusz wspaniałym i wyjątkowym — i ta zasada pozostanie w centrum uwagi!”

Jaki jest kontekst

Słowa ambasadora Toma Rose'a są kolejną reakcją na słowa Donalda Trumpa, który zbagatelizował udział wojsk sojuszniczych w wojnie w Afganistanie.

W przeprowadzonym w Davos i opublikowanym w czwartek 22 stycznia 2026 wywiadzie dla stacji Fox Bussines Donald Trump powiedział o krajach NATO: „Tak naprawdę, nigdy niczego od nich nie żądaliśmy. Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu. Ale byliśmy bardzo dobrzy dla Europy i wielu innych krajów. To musi być droga dwukierunkowa i teraz to naprawdę działa w obie strony”.

Artykuł 5 trakatu Północnoamerykańskiego został uruchomiony tylko raz – po atakach terrorystycznych na Stany Zjednoczone 11 września 2001.

Słowa Trumpa spotkały się z powszechną krytyką wśród polityków reprezentujących kraje sojusznicze.

Brytyjski premier powiedział: „Uważam wypowiedzi prezydenta Trumpa za obraźliwe i, szczerze mówiąc, oburzające. Nie dziwi mnie, że sprawiły one tak wielki ból bliskim tych, którzy zginęli lub zostali ranni”.

Holenderski minister spraw zagranicznych David van Weel potępił wypowiedzi Trumpa na temat Afganistanu, nazywając je nieprawdziwymi i pozbawionymi szacunku.

Głos zabrał także brytyjski książę Harry, który służył w Afganistanie. „Te poświęcenia zasługują na to, by mówić o nich zgodnie z prawdą i z należnym szacunkiem” – oświadczył.

„Trump pięć razy unikał służby wojskowej” – napisał na X Ed Davey, lider brytyjskich centrowych Liberalnych Demokratów. „Jakim prawem kwestionuje poświęcenie [żołnierzy]”.

Zareagowali też polscy politycy. W tym ci, którzy są najbardziej przychylni obecnej amerykańskiej administracji.

Minister obrony i wicepremier Władysław Kosiniak Kamysz napisał:

„Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem, który w momencie kiedy zagrożone jest bezpieczeństwo staje w jego obronie. Wojsko Polskie ramię w ramię z sojusznikami brało udział m. in. w misjach w Afganistanie i Iraku. Jest obecne dziś w misjach i operacjach prowadzonych przez NATO. Tragiczne momenty, kiedy ginęli nasi żołnierze pokazały, że w obronie bezpieczeństwa międzynarodowego, bezpieczeństwa Polski jesteśmy gotowi zapłacić najwyższą cenę. Ta ofiara nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana. Polska to wiarygodny i sprawdzony sojusznik i nic tego nie zmieni”.

Głos zabrał też prezydent RP Karol Nawrocki.

„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!”

W ciągu 20 lat inwazji w Afganstanie zginęło w sumie 3 486 żołnierzy NATO, z czego 2 461 stanowili żołnierze amerykańscy. Najwięcej ofiar wśród Europejczyków ponieśli brytyjczycy – zginęło aż 457 żołnierzy. Za to w przeliczeniu na liczbę mieszkańców największą ofiarę ponieśli Duńczycy – stracili 44 osoby.

Przeczytaj także:

17:54 24-01-2026

Prawa autorskie: fot. Rada Europejska mat. pras.fot. Rada Europejska...

Dania jest gotowa na walkę o Grenlandię. Żołnierze dostali rozkazy

Duńskie media donoszą, że w związku z groźbami prezydenta Trumpa o siłowym przejęciu Grenlandii, Dania przygotowała operację „Arctic Edurance”, której celem jest nie tylko odstraszanie, ale i obrona wyspy, gdyby była taka konieczność.

Co się wydarzyło?

Duńscy żołnierze wysłani na Grenlandię dostali rozkazy obrony wyspy na wypadek obcej inwazji – poinformowało DR, czyli duński nadawca publiczny.

W ciągu kilku dni po tym, jak prezydent Donald Trump zagroził siłowym przejęciem wyspy, Dania przygotowała operację wojskową o kryptonimie „Arctic Endurance” (pol. Arktyczna Wytrzymałość). Jej celem jest nie tylko odstraszenie Amerykanów, ale także podjęcie walki obronnej na wypadek ataku.

W ramach operacji Dania planuje wysłać na Grenlandię co najmniej 1000 żołnierzy oraz przetransportować tam ciężki sprzęt wojskowy. Obecnie na miejscu przebywa już około 150 żołnierzy.

W kierunku Północnego Atlantyku wysłano też fregatę Peter Willemoes. Okręt, który wyposażony jest w potężne radary, ma zastąpić jednostki przystosowane do żeglugi w lodach, co pozwoli przesunąć te ostatnie bliżej wybrzeży Grenlandii, tworząc szczelniejszy kordon obronny.

Choć Donald Trump wycofał swoje groźby użycia siły militarnej, a premier Mette Frederiksen (na zdjęciu powyżej razem z prezydentem Francji Emanuelem Macronem) podkreśla powrót na ścieżkę dyplomatyczną, to Kopenhaga nie zawiesza operacji. W ten sposób chce wysłać jasny sygnał do Waszyngtonu: Dania jest gotowa bronić Grenlandii przed każdym zagrożeniem, nie tylko ze strony Rosji czy Chin.

Jaki jest kontekst?

Prezydent Donald Trump 9 stycznia podczas spotkania z reporterami ogłosił, że USA zamierzają zrealizować plan przejęcia kontroli nad duńskim terytorium półautonomicznym, „czy się to Europie podoba, czy nie”.

Wobec zdecydowanego sprzeciwu państw europejskich oraz wysłania na Grenlandię niewielkich grup żołnierzy przez osiem państw (Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Wielką Brytanię, Holandię i Finlandię), Trump zapowiedział wprowadzenie dodatkowych 10-procentowych ceł na cały eksport do USA z tych krajów.

W środę 21 stycznia podczas szczytu w Davos Trump wycofał się ze swoich zapowiedzi. Powiedział, że nie ma zamiaru używać siły w celu przejęcia kontroli nad Grenlandią i że wycofuje się z wprowadzenia dodatkowych ceł na UE, ponieważ jest zadowolony z „ramowych postanowień” umowy dot. Grenlandii. Umowa dotyczy dwóch osobnych kwestii – zwiększenia obecności militarnej USA w Arktyce oraz prawa do wydobycia surowców na wyspie.

Przeczytaj także: