Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosyjska armia, próbując przejąć terytoria w obwodzie charkowskim, porywa cywili. Wg szefa MSW Ukrainy są przypadki rozstrzeliwania ludzi
„W północnej części Wowczańska, gdzie toczą się aktywne działania wojenne, rosyjskie wojsko bierze do niewoli cywilów” – informuje Ihor Kłymenko, minister spraw wewnętrznych Ukrainy.
Jak pisaliśmy wcześniej, od 10 maja 2024 roku rosyjska armia próbuje przełamać obronę Charkowszczyzny. Walki toczą się m.in. w kierunku miasta Wowczańsk, który znajduje się około 5 km od granicy ukraińsko rosyjskiej.
Wcześniej Ołeh Syniehubow, szef charkowskiej administracji wojskowej, mówił, że z przygranicznych wiosek ewakuowano około 6 tys. osób. Pod rosyjskim ostrzałem cywilów wywoziła ukraińska policja oraz wojskowi.
„Na chwilę obecną, zgodnie z informacjami operacyjnymi, rosyjskie wojsko, które próbowało zdobyć przyczółek w mieście, nie pozwoliło lokalnym mieszkańcom na ewakuację: zaczęli porywać ludzi i zganiać ich do piwnic” – mówi Kłymenko.
„Znane są pierwsze rozstrzeliwania cywilów przez rosyjskie wojsko.
W szczególności jeden z mieszkańców Wowczańska próbował uciec pieszo, odmówił wykonania poleceń najeźdźców i został zabity przez Rosjan” – dodał minister.
Według Kłymenki zespoły ewakuacyjne kontynuują pracę w Woczańsku pomimo intensywnych walk. Rosjanie zniszczyli większość centrum Wowczańska. W mieście jest problem z zasięgiem i nie ma gazu. Tylko 11 maja armia rosyjska przeprowadzila 30 nalotów.
Wcześniej pisaliśmy, że ewakuację mieszkańców rozpoczęła też sumska administracja wojskowa.
Na początku maja 2024 roku pojawiły się informacje, że Federacja Rosyjska ma plan ofensywy na Charków. Ołeksandr Pawluk, dowódca Wojsk Lądowych Sił Zbrojnych Ukrainy w wywiadzie dla „The Times” stwierdził, że miasto jest możliwym celem podczas letniej rosyjskiej ofensywy.
10 maja 2024 roku Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało, że około 5 rano rosyjska armia podjęła próbę przełamania ukraińskiej linii obrony pod osłoną pojazdów opancerzonych. Charków znajduje się około 40 km od granicy z Rosją.
„Sytuacja na Charkowszczyźnie jest ogólnie pod kontrolą, nasi żołnierze zadają okupantowi znaczne straty. Ale kierunek pozostaje niezwykle trudny – wzmacniamy nasze jednostki” – powiedział 16 maja Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z ukraińskimi dowódcami w Charkowie. Ukraińska armia ściąga w kierunku Charkowa rezerwy w celu ustabilizowania sytuacji.