0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

10:08 12-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Sergei GAPON / AFPFot. Sergei GAPON / ...

Były współpracownik Zełeńskiego z zarzutami prania pieniędzy

Andrij Jermak był szefem Biura Prezydenta Ukrainy i stał na czele ukraińskiej delegacji w sprawie zakończenia wojny. Właśnie usłyszał zarzuty prania pieniędzy. Według Narodowego Biura Antykorupcyjnego grupa przestępcza, do której należał, legalizowała miliony dolarów dzięki budowie ekskluzywnego osiedla pod Kijowem.

Co się wydarzyło?

Nawet dwanaście lat więzienia grozi Andrijowi Jermakowi, którzy przed sądem odpowie za pranie pieniędzy. Były urzędnik i najbliższy współpracownik Wołodymyra Zełeńskiego miał należeć do grupy przestępczej uwikłanej w aferę korupcyjną w ukraińskim sektorze energetycznym, w którą są zamieszani wysocy urzędnicy ukraińskiego sektora energetycznego, były partner biznesowy prezydenta Zełenskiego i inne osoby.

Jak o operacji „Midas” pisała w OKO.press Krystyna Garbicz: „ludzie spoza rządu oraz kilku ministrów pobierali od każdego kontraktu 10-15 proc. Praniem pieniędzy, przez które przepłynęło około 10 milionów dolarów, zajmowało się specjalne tajne biuro w centrum Kijowa. Służby nagrały 1000 godzin podsłuchów”.

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) 12 maja podało nowe szczegóły operacji „Midas”. Z ustaleń tych wynika, że wyłudzone miliony dolarów, biznesmeni i politycy (w tym były doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Timur Mindicz (ps. „Carlson”), były wicepremier Ukrainy Ołeksij Czernyszow (ps. „Che Guevara”) oraz Andrij Jermak, były szef biura prezydenta), próbowali zalegalizować budując dla siebie ekskluzywne osiedle „Dynastia” pod Kijowem. Prywatne rezydencje, liczące nawet tysiąc metrów kwadratowych ze spa, basenem i salą sportową miały zostać wybudowane z pieniędzy pozyskanych z dwóch źródeł:

  • 10 procent kosztów budowy pokrywały środki ze spółdzielni mieszkaniowo-budowlanej Słoneczny Brzeg, która była formalnym zleceniobiorcą rezydencji. Podstawione osoby wpłacały na rachunki spółdzielni pieniądze, które otrzymywały od „podmiotów prawnych o cechach fikcyjności oraz podmiotów prawnych z branży farmaceutycznej" za fikcyjne usługi
  • resztę stanowiły pieniądze pozyskiwane nielegalnie z korupcji i malwersacji, w tych tych prowadzonych w opisywanym wyżej Enerhoatomie

Budowę rozpoczęto w 2021 roku, na 8-hektarowym terenie, które częściowo należy do firmy założonej przez żoną Czernyszowa. Pomysł budowy pojawił się rok wcześniej, gdy mężczyzna został ministrem ds. rozwoju społeczności i terytoriów. Fundamenty wyświęcił prawosławny ksiądz, którego żona w 2022 roku została formalną właścicielką jednego z mieszkań otrzymanych przez ministra Czernyszowa w formie łapówki.

Budowa trwała w najlepsze; nie powstrzymał jej nawet pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę. Centrum Przeciwdziałania Korupcji wskazało, że troska o budowę korupcyjnych rezydencji (w marcu 2022 roku, po pierwszym miesiącu wojny, Czernyszow miał żądać nawet wydłużenia godzin pracy na budowie) w tak newralgicznym okresie jest szczególnie bulwersująca.

Jaki jest kontekst?

Budowę „Dynastii” wstrzymano przed rokiem, kiedy Czernyszowowi postawiono zarzuty korupcji. Opublikowane przez NABU materiały wskazują, że wówczas dwie rezydencje były już niemal gotowe.

Andrij Jermak zarzuty usłyszał dopiero teraz. 28 listopada mężczyzna podał się do dymisji. Wcześniej ukraińskie służby antykorupcyjne przeszukały jego dom. Jak pisała w OKO.press Krystyna Garbicz: „Według posłów opozycji, dziennikarzy śledczych, organizacji pozarządowych działających na rzecz zwalczania korupcji o tym procederze musiało wiedzieć Biuro Prezydenta. Oficjalnie NABU i SAP nie poinformowały jednak, że szef Biura Prezydenta Ukrainy jest w jakiś sposób powiązany z korupcyjną aferą”.

Jermak zapowiadał, że pójdzie na front. „Jestem gotowy na wszelkie represje. Jestem uczciwym i porządnym człowiekiem. Zhańbiono mnie i nie ochroniono mojej godności, mimo że przebywam w Kijowie od 24 lutego 2022 roku. Nie chcę stwarzać problemów Zełenskiemu – idę na front" – ogłosił. Według niektórych ukraińskich politologów i mediów miała to być próba uniknięcia wymiaru sprawiedliwości. Ostatecznie zamiast służby wojskowej w styczniu odnowił licencję na prowadzenie działalności adwokackiej. W marcu został przewodniczącym komisji ds. ochrony ofiar rosyjskiej agresji w Krajowym Stowarzyszeniu Adwokatów.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: