0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

22:30 06-06-2024

Prawa autorskie: 29.05.2024 Topilo , Podlasie , Puszcza Bialowieska . Plot graniczny na polsko - bialoruskiej granicy . Za metalowa zapora gromadza sie uchodzcy . Prosza o azyl i ochrone miedzynarodowa . Grupa zolnierzy w nieduzej odleglosci od zapory pilnuje okolicy . Fot. Agnieszka Sadowska/ Agencja Wyborcza.pl *** Local Caption *** .29.05.2024 Topilo , ...

Nie żyje żołnierz. Tusk chce wyjaśnień od ministrów. Kaczyński chce dymisji rządu. Lewica zawiesza kampanię – podsumowanie dnia

Przedostatni dzień kampanii do Parlamentu Europejskiego toczył się wokół wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej. W piątek Donald Tusk ogłosi decyzje w związku z tymi wydarzeniami. Politycy PiS szarżują oskarżeniami o krew na rękach. Kaczyński domaga się dymisji rządu

Niemal każda godzina w czwartek 6 czerwca 2024 przynosiła nowe informacje i/lub komentarze na temat żołnierzy zatrzymanych za użycie broni wobec grupy osób próbujących przekroczyć granicę. Zaś po południu Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że zmarł żołnierz ugodzony nożem przez mężczyznę, który próbował przekroczyć granicę.

Według informacji OKO.press z jednego ze sztabów wyborczych rządzącej koalicji te zdarzenia zdominowały w czwartek internet. Przy czym ich odbiór miałby być negatywny dla rządu.

Poniżej przypominamy, co wiemy w obu tych sprawach, jaka jest rola polityków rządzącej koalicji w sprawie dotyczącej zatrzymanych żołnierzy oraz jak reaguje na nie Prawo i Sprawiedliwość.

21-letni szeregowy

Nad ranem 28 maja 2024 mężczyzna próbujący przekroczyć granicę polsko-białoruską w okolicach Dubicz Cerkiewnych w województwie podlaskim zaatakował żołnierza. Przez wyłom w metalowej zaporze mężczyzna pchnął żołnierza nożem w okolice klatki piersiowej.

Tym żołnierzem był 21-letni Mateusz Sitek – szeregowy z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej. Służył w wojsku od grudnia 2023 r., wcześniej był w WOT – poinformowała „Rzeczpospolita”. Zmarł w 6 czerwca 2024 w szpitalu wojskowym w Warszawie.

Co się wydarzyło w Dubiczach Cerkiewnych

O zatrzymaniu dwóch żołnierzy poinformował Onet w środę 5 czerwca 2024. Jednak do samego zdarzenia doszło w marcu 2024 – w tej samej okolicy (Dubicze Cerkiewne) co zabójstwo 21-letniego szeregowego Sitka.

Około 50 mężczyzn przeszło tam przez zaporę. Jak relacjonował Onet, żołnierze z 1. Brygady Pancernej zaczynają strzelać w ziemię (zgodnie z procedurami). Kiedy jednak mężczyźni nie przerywają marszu w ich stronę, żołnierze zaczynają strzelać im pod nogi. Mężczyźni się wycofują.

Jak ustaliła Wirtualna Polska, żołnierze strzelali już po tym, jak mężczyźni znajdowali się za zaporą. Właśnie to miało zaniepokoić funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy oglądali zapis z kamer zainstalowanych na granicy. Straż informuje o wydarzeniach Żandarmerię Wojskową. A ta żołnierzy zakuwa w kajdanki i wyprowadza.

„Wyszli z aresztu tylko dlatego, że w batalionie zrobiliśmy zrzutkę, żeby im prawnika załatwić, bo dowódca nie był zainteresowany, aby im w jakikolwiek sposób pomóc” – opowiadał Onetowi jeden z obserwatorów.

Żołnierze zostali oskarżeni o przekroczenie uprawnień i narażenie życia oraz zdrowia innych osób. „Postanowieniem prokuratora są również zawieszeni w czynnościach służbowych i oddani pod dozór przełożonego wojskowego” – relacjonował Onet.

Onet pisał też, że na granicę trafiają młodzi, niedoświadczeni żołnierze bez odpowiedniego przeszkolenia.

Co zrobiła prokuratura? Rola prok. Janeczka

Jak ustaliła Wirtualna Polska, 6 maja 2024 nadzorem służbowym objął sprawę Tomasz Janeczek, zastępca prokuratora generalnego ds. wojskowych. Na to stanowisko został nominowany przez Zbigniewa Ziobrę.

Wirtualna Polska opublikowała dokument, który podpisał Janeczek.

Co wiedział premier i ministrowie

Po publikacji Onetu Donald Tusk napisał, że odebrał meldunek ministra obrony narodowej i oczekuje „szybkich wniosków i decyzji organizacyjnych, prawnych oraz personalnych”.

Z kolei szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że „działania Żandarmerii Wojskowej wobec zatrzymanych zostaną bezwzględnie wyjaśnione”.

Zaś prokurator generalny Adam Bodnar wezwał wspomnianego prokuratora Janeczka na pilną rozmowę, by ten przekazał mu pełną informację o okolicznościach i działaniach prokuratury.

Jednak już w czwartek rano podczas konferencji prasowej wicepremier Kosiniak-Kamysz przyznał dziennikarzom, że wiedział o sprawie już w marcu. Nie dowiedzieliśmy się, czy przekazał tę informację premierowi i ministrowi sprawiedliwości.

Tusk chce wyjaśnień

Na piątek rano Donald Tusk wezwał ministra sprawiedliwości Adama Bodnara i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Wcześniej Adam Bodnar spotyka się z prokuratorem Janeczkiem.

Tusk zapowiedział konferencję prasową po spotkaniu z ministrami — na godz. 10 rano.

Jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska — Bartłomiej Sienkiewicz, były minister kultury, obecnie kandydat do PE — odniósł się do sprawy wieczorem w TVP Info. Mówił: „Mamy do czynienia z podziemnym państwem PiS-owskim. Ta historia jest opowiadana przez najbliższych współpracowników Ziobry”.

Miałoby chodzić o to, że informacje o zatrzymaniu żołnierzy przekazał redakcji Onetu tuż przed wyborami sam prokurator Janeczek na polecenie Zbigniewa Ziobry. Takich spekulacji dziennikarze nie są w stanie w tej chwili zweryfikować.

Sienkiewicz stwierdził też: „Żołnierze mają obowiązek chronić granicę, nikt nie może ich od tego obowiązku wyprowadzać w kajdankach”.

Lewica zawiesza kampanię

Z powodu wydarzeń na granicy Lewica zawiesiła kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Przekonuje, że to wyraz odpowiedzialności za państwo. Lewica zaapelowała też, by nie wykorzystywać śmierci żołnierza i sprawy zatrzymania żołnierzy w kampanii wyborczej.

Prezydent: Nie byłem poinformowany

Po godzinie 22 w czwartek Kancelaria Prezydenta zamieściła w serwisie X zdjęcie pokazujące, że na Pałacu Prezydenckim wyświetlono napis „Solidarni z żołnierzami”.

Wcześniej Andrzej Duda zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego na poniedziałek 10 czerwca 2024. Odniósł się też do tego, że opinia publiczna do wczoraj nie wiedziała o sprawie.

„Strzały na granicy miały miejsce dwa miesiące temu. Z tego, co się dowiedziałem, miały miejsce w marcu. Czemu nie było na ten temat żadnej informacji. Czemu ja, jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych, ani BBN, nie byliśmy o tym poinformowani. Czy była jakaś próba ukrycia tej informacji? Czy to była próba zamiecenie tej sytuacji pod dywan przy jednoczesnym takim potraktowaniu polskich żołnierzy? To ogromnie bulwersujące” – powiedział w czwartek Andrzej Duda.

Za bulwersujący uznał też sposób zatrzymania żołnierzy.

PiS: Rząd do dymisji!

„To pokazuje, na czym naprawdę polega polityka tego rządu. Tego rządu, który w każdym demokratycznym kraju po czymś takim po prostu musiałby podać się do dymisji” – powiedział w piątek Jarosław Kaczyński.

„Tak naprawdę te uśmiechy w stosunku do Łukaszenki, a w gruncie rzeczy do Putina, przez cały czas trwają, bo tak to trzeba rozumieć. I to jest naprawdę coś fatalnego. Coś, co stawia pod znakiem zapytania nasze bezpieczeństwo, co nas osłabia, co powoduje, że żołnierz po prostu przestaje być żołnierzem. Bo on jest żołnierzem wtedy, gdy ma broń, gdy może jej użyć. Po to jest broń, żeby jej używać” – stwierdził prezes PiS.

Jeszcze dalej poszedł Mateusz Morawiecki. Były premier pojechał do Dubicz Cerkiewnych, gdzie zwrócił się do żołnierzy: „Dziękuję wam w imieniu Rzeczypospolitej, w imieniu wszystkich Polaków za waszą odważną postawę, za to, że nie wahacie się bronić nas, naszych granic, wbrew temu, co robią obecnie rządzący”.

Co według Morawieckiego robią rządzący? „Powołują, to prokurator Bodnar, który ma krew na rękach w tym, co się stało, powołuje zespół (...) do wyłapywania takich zachowań żołnierzy, które mogą doprowadzić żołnierzy do aresztu”.