Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Zbycie aktywów w ramach połączenia Orlenu SA i Grupy Lotos SA o 5 mld zł poniżej wartości ich wyceny było niegospodarne” – wynika z ustaleń kontroli przeprowadzonej przez NIK w spółce Orlen. „Transakcja od samego początku nie posiadała uzasadnienia ekonomicznego” – informuje Najwyższa Izba Kontroli
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki kontroli fuzji Orlenu z Grupą Lotos SA. Jak wynika z ustaleń kontrolerów, wymagane przez Komisję Europejską na mocy przepisów antymonopolowych zbycie aktywów w ramach połączenia Orlenu SA i Grupy Lotos SA zostało zrealizowane znacznie poniżej wartości ich wyceny, co jest przejawem poważnej niegospodarności. Skarb Państwa stracił na tym 5 mld zł — wylicza NIK.
„Najwyższa liczba Kontroli stwierdziła, że połączenie tych dwóch gigantów przemysłu naftowego od początku nie miało solidnego uzasadnienia ekonomicznego (...) Ponadto, by nadać tej transakcji pozory opłacalności, Orlen podczas prezentacji wyników fuzji uwzględniał przyszłe niepewne synergii o wartości ponad 10 mld zł. Prognozy te były błędne, ponieważ bazowały na niepewnych danych” – mówił na konferencji prasowej we wtorek 15 kwietnia Marian Banaś, prezes NIK (na zdjęciu powyżej).
Kluczową nieprawidłowością stwierdzoną w kontroli jest sprzedaż wybranych aktywów Grupy Lotos i Orlenu poniżej wartości ich wyceny — zauważył prezes NIK.
Do sprzedaży doszło ze względu na wymogi antymonopolowe. Ze względu na skalę przedsięwzięcia Komisja Europejska obwarowała transakcję szeregiem wymogów, co dodatkowo zmniejszyło jej opłacalność. Grupa Lotos SA została zobowiązana m.in. do zbycia 30 proc. udziałów w Rafinerii w Gdańsku, sprzedaży spółki Lotos Biopaliwa sp. z o.o. oraz zbycia części stacji paliwowych. Zarówno Lotos, jak i Orlen zostały zobowiązane do zbycia kilku terminali paliw.
„Zakres środków zaradczych negocjowany przez Orlen z Komisją Europejską niezmiennie negatywnie wpływał na ekonomiczną opłacalność przedsięwzięcia (...) Na etapie rozmów z inwestorami Orlen nie pozyskał korzystnych cenowo ofert (...), mimo to dążył do finalizacji procesu fuzji” – wskazuje NIK.
Były zarząd Orlenu uzasadniał też niską cenę sprzedaży aktywów przyszłym „potencjałem synergicznym”, który miał być możliwy do osiągnięcia m.in. dzięki współpracy z inwestorami wyłonionymi w ramach fuzji. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że szacowane w kwocie ok. 10,7 mld zł synergie miały charakter „poglądowy i niepewny” i ostatecznie nie zostały osiągnięte.
„Uwzględniając je w decyzji o połączeniu, były zarząd Orlenu spowodował, że Spółka i tym samym Skarb Państwa zostały narażone na potencjalne straty gospodarcze. Fuzja zrodziła również ryzyka dla bezpieczeństwa paliwowego Polski” – czytamy na stronie NIK.
Ze względu na sprzedaż części udziałów w Rafinerii Gdańskiej Polska straciła w sumie kontrolę nad 20 proc. rynku produktów rafineryjnych (benzyna, olej napędowy) wytwarzanych w Polsce. Spółka Aramco, która kupiła te udziały, w wyniku transakcji zyskała prawo do dysponowania 50 proc. produktów wytworzonych w rafinerii. To negatywnie wpłynęło na bezpieczeństwo paliwowe państwa.
Zdaniem kontrolerów fuzja była też nieopłacalna ze względu na ogromny koszt prawnego przygotowania transakcji.
Zarówno Orlen, jak i Grupa Lotos zatrudniały w tym celu zewnętrznych doradców prawnych i ekonomicznych, co kosztowało w sumie 252,8 mln zł. NIK zauważa, że można było część tych środków zaoszczędzić, gdyby skorzystano z usług Prokuratorii Generalnej (PG). PG świadczy pomoc prawną dla jednostek wpisanych do specjalnego rozporządzenia. Orlen jest na tej liście. Spółka nie zapewniła więc oszczędnego wydatkowania środków na ten cel.
Zrealizowanie kontroli stało się możliwe, bo nowopowołane władze Orlenu zgodnie z prawem umożliwiły jej przeprowadzenie. Pierwsze próby kontroli w Orlenie NIK podjęła jeszcze w 2022 roku. Chodziło o zbadanie działań w zakresie poprawy bezpieczeństwa paliwowego w sektorze naftowym. Ówczesny zarząd Orlenu uniemożliwił przeprowadzenie kontroli w spółce, co zdaniem Izby stanowiło naruszenie konstytucyjnego oraz ustawowego prawa NIK do kontroli podmiotów działających z udziałem państwa.
Badanie zarządzania Orlenem jest jednym z elementów procesu rozliczania nieprawidłowości z okresu rządów PiS. Jak informuje Orlen na swojej stronie, jak dotąd przeprowadzono już około 120 kontroli i audytów dotyczących funkcjonowania Grupy Orlen w okresie od stycznia 2016 do lutego 2024 roku, 64 postępowania już się zakończyły. Spółki z grupy Orlen złożyły dotychczas 16 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.
Przeczytaj także: