Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Ci, którzy chcą zmieniać granice przy użyciu siły, narażają na szwank cały światowy porządek. Granice nie mogą być zmieniane przy użyciu siły. Ta zasada obowiązuje wszystkich, zawsze i wszędzie” – mówił kanclerz Niemiec Olaf Scholz drugiego dnia konferencji bezpieczeństwa w Monachium.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz wystąpił na konferencji bezpieczeństwa w Monachium. Scholz odniósł się do najważniejszego tematu: ogłoszonego przez Amerykanów bez porozumienia z Ukrainą planu rozpoczęcia rozmów z Rosją w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Kanclerz Niemiec wyraźnie podkreślił, że dla bezpieczeństwa międzynarodowego w regionie kluczowe jest utrzymanie suwerenności Ukrainy. Dodał, że ani Niemcy, ani Europa, nie zgodzą się na pokój dyktowany ponad głowami Ukraińców.
„Wygranie tej wojny przez Rosję i upadek Ukrainy nie doprowadzi do pokoju, lecz do dalszej destabilizacji Europy i całego regionu. Pokój może być osiągnięty tylko, jeśli utrzymana zostanie pełna suwerenność Ukrainy. Dlatego nie poprzemy pokoju dyktowanego [przez innych – red.]” – powiedział Scholz, który tego samego dnia odbył spotkanie bilateralne z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim (na zdjęciu powyżej obaj podczas spotkania).
Kanclerz Niemiec zaapelował też o dalszą współpracę Europy i Stanów Zjednoczonych w sprawie wspierania Ukrainy. Dodał, że o ile w liczbach absolutnych pomoc amerykańska dla Ukrainy była większa niż europejska, to w przeliczeniu na odsetek PKB, pomoc udzielona Ukrainie przez Niemcy jest czterokrotnie wyższa niż amerykańska.
Podkreślił też, że niezbędne jest dalsze „dzielenie tego ciężaru”, bo nawet jeśli dojdzie do zawarcia pokoju, Ukraina będzie potrzebowała pomocy w odbudowie i utrzymywaniu armii zdolnej odstraszyć sąsiadującego z nią agresora.
“Finałem jakiegokolwiek porozumienia pokojowego musi być gwarancja, że Ukraina będzie dysponować siłami zbrojnymi zdolnymi odstraszyć kolejny rosyjski atak. To będzie ogromne wyzwanie finansowe i logistyczne, któremu Ukraina nie będzie w stanie sprostać sama. Dlatego wsparcie europejskie, transatlantyckie i ze strony naszych międzynarodowych partnerów, będzie wciąż niezbędne” – podkreślał Scholz.
Kanclerz Niemiec w swoim wystąpieniu w dość subtelny sposób wbił także kilka szpil Amerykanom. Wyszedł od podziękowania wiceprezydentowi J.D. Vance’owi za wizytę w obozie koncentracyjnym w Dachau i wypowiedziane tam przez niego słowa o konieczności zapewnienia, że tragedia II wojny światowej „już nigdy więcej się nie powtórzy”. Scholz zacytował wiceprezydenta, by dodać:
“Nigdy więcej faszyzmu, nigdy więcej rasizmu, nigdy więcej agresywnych wojen” – powiedział, podkreślając, że tragedia II wojny światowej to efekt terroru narodowego socjalizmu.
Jego nawiązanie do „agresywnych wojen” można odczytać nie tylko jako nawiązanie do rosyjskiej wojny w Ukrainie, ale też do zapowiedzi Donalda Trumpa i osób z jego administracji dotyczących ewentualnego użycia siły wobec Grenlandii, Kanady lub Panamy, by osiągnąć amerykańskie cele. Scholz wyraźnie uderza w takie traktowanie zasad prawa międzynarodowego.
„Ci, którzy chcą zmieniać granice przy użyciu siły, narażają na szwank cały światowy porządek. Granice nie mogą być zmieniane przy użyciu siły. Ta zasada obowiązuje wszystkich, zawsze i wszędzie” – mówił w swoim wystąpieniu.
W kontrze do wypowiedzi bliskiego współpracownika Trumpa, Elona Muska, który dysponując gigantyczną widocznością na platformie X, wyraźnie popiera Alternatywę dla Niemiec przed przyszłotygodniowymi wyborami federalnymi w Niemczech i twierdzi, że Niemcy powinni już „przestać przepraszać za zbrodnie swoich dziadków”, Scholz podkreślił też, że:
„To »nigdy więcej« to historyczne zadanie, misja, którą Niemcy powinni żyć codziennie jako demokracja liberalna”.
Scholz niebezpośrednio odniósł się też do piątkowych wypowiedzi J.D. Vance'a, który jako największe zagrożenie dla Europy uznał nie agresywne działania Rosji na kontynencie, lecz „cenzurę”. Jako przykład cenzury wymienił działania mające na celu powstrzymanie wpływów obcych państw na europejskie procesy wyborcze, czy próby regulacji działania wielkich platform technologicznych i mediów społecznościowych.
“Współczesne europejskie demokracje ufundowane są na wynikającej z historii świadomości, że demokracje mogą zostać zniszczone przez radykalnych antydemokratów. To dlatego budujemy instytucje, które mają nasze demokracje chronić, oraz tworzymy zasady, które nie ograniczają naszych wolności, ale chronią je. Ta idea ochrony demokracji przed jej wrogami to coś, co zawsze łączyło transatlantycką społeczność” – mówił Scholz.
Kanclerz Niemiec sprzeciwił się też próbom wpływu na odbywające się 23 lutego wybory federalne w Niemczech oraz podkreślił, że zasada »nigdy więcej« jest nie do pogodzenia z chęcią głosowania na Alternatywę dla Niemiec. Politycy AfD wielokrotnie bowiem umniejszali rozmiarom historycznej odpowiedzialności nazistów za zbrodnie podczas II wojny światowej.
Trwająca w sumie trzy dni konferencja bezpieczeństwa w Monachium to wydarzenie coroczne, które w tym roku ma szczególne znaczenie. Odbywa się bowiem zaledwie kilka dni po tym, jak prezydent Donald Trump zapowiedział porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie rozmów pokojowych dotyczących wojny w Ukrainie. Członkowie amerykańskiej administracji dali jasno do zrozumienia, że Ukraina nie ma szans na wejście do NATO oraz że osiągnięcie pokoju będzie wiązało się z utratą przez Ukrainę terytoriów zaanektowanych przez Rosję. Chodzi o Krym, Ługańsk i Donieck.
W piątek 14 lutego, podczas pierwszego dnia konferencji, głos zabrał wiceprezydent USA J.D. Vance oraz szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Więcej w relacjach OKO.press:
Przeczytaj także: