Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Reuters poinformował, że w trakcie prowadzonych w Genewie rozmów Iran zasugerował możliwość porozumienia się z USA, o ile tylko kwestia programu nuklearnego miałaby być przedmiotem osobnych negocjacji. To może być nie do przyjęcia dla Amerykanów
O 18 w Genewie ma się zakończyć przerwa w kolejnej rundzie negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Według agencji Reuters w trakcie rozmów Iran miał zażądać wyłączenia kwestii zwiazanych z programem nuklearnym do osobnych negocjacji. Przed rozpoczęciem spotkania prezydent Iranu Masud Pezeszkian po raz kolejny powtarzał, że jego kraj nie dąży do uzyskania broni jądrowej. Cytował fatwę najwyższego duchowego i politycznego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, zgodnie z którą posiadanie broni atomowej ma być niezgodne z zasadami islamu. Nie zmienia to jednak faktu, że irańscy negocjatorzy nie mogą w tej kwestii liczyć na zaufanie zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i innych państw Zachodu. Wydaje się również mało prawdopodobne, by Biały Dom zaakceptował oczekiwania Irańczyków i rzeczywiście zgodził się na objęcie kwestii programu nuklearnego osobnym procesem negocjacyjnym.
Stany Zjednoczone zgromadziły w ostatnich tygodniach znaczne siły wojskowe u wybrzeży Iranu i w sąsiadujących z nim krajach Bliskiego Wschodu. To bezpośrednia reakcja na utopienie przez irański reżim we krwi protestów z przełomu grudnia i stycznia. W wyniku skrajnie brutalnej akcji pacyfikacyjnej życie straciło co najmniej kilka tysięcy protestujących Irańczyków (dokładna liczba ofiar nadal nie jest znana.
Wcześniej prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump już wiele razy groził Iranowi atakiem z powodu łamania ustaleń dotyczących programu nuklearnego. W czerwcu 2025 roku Stany Zjednoczone wraz z Izraelem przeprowadziły bombardowania kluczowych dla irańskiej atomistyki obiektów w całym kraju.
Przeczytaj także:
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
„Warto posłuchać czwartkowego exposé Radosława Sikorskiego. Poza obowiązkowym i miejscami zdecydowanie na wyrost chwaleniem działań rządu, Sikorski w swoim wystąpieniu mówi rzeczy ważne, które dziś w Polsce trzeba głośno i dobitnie powtarzać. Bo choć powinny być oczywistością, to dla wielu nie są.” – Paulina Pacuła analizuje w OKO.press sejmowe exposé Radosława Sikorskiego wyznaczające priorytety i kierunki polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku. Przeczytaj cały materiał:
Przeczytaj także:
Premier Węgier Viktor Orbán napisał listy do prezydenta Ukrainy i szefa Rady Europejskiej. Domaga się wznowienia dostaw rosyjskiej ropy
Premier Węgier Viktor Orbán opublikował w czwartek 26 lutego list otwarty do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Domaga się w nim wznowienia dostaw rosyjskiej ropy na Węgry za pomocą biegnącego przez terytorium Ukrainy rurociągu „Przyjaźń”. Orbán ignoruje fakt, że uszkodzenie rurociągu było skutkiem rosyjskich nalotów na Ukrainę. Oskarża natomiast broniący się przed Rosją kraj o celowe opóźnianie jego naprawy.
„W ostatnich dniach zablokował pan ropociąg Przyjaźń, który ma kluczowe znaczenie dla zaopatrzenia Węgier w energię. Te działania są sprzeczne z interesami Węgier i zagrażają bezpiecznym i niedrogim dostawom energii dla węgierskich rodzin. Dlatego wzywam do zmiany antywęgierskiej polityki!” – napisał Orbán do Zełenskiego.
Na tym nie koniec, bo premier Węgier oskarżył również prezydenta Ukrainy o „współpracę z Unią Europejską i węgierską opozycją na rzecz dojścia do władzy na Węgrzech proukraińskiego rządu” oraz o to, że „przez cztery lata starał się zmusić Węgry do dołączenia do wojny między pańskim krajem a Rosją”.
W innym liście – zaadresowanym przez Orbána do szefa Rady Europejskiej Antonio Costy – premier Węgier domaga się z kolei wysłania na Ukrainę węgiersko-słowackich kontrolerów, którzy mieliby sprawdzić stan uszkodzonego rurociągu i nadzorować proces jego naprawy.
„Węgry popierają pomysł misji rozpoznawczej z udziałem ekspertów delegowanych przez Węgry i Słowację w celu weryfikacji statusu rurociągu Przyjaźń” – napisał Orbán do Costy.
W kwietniu na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, w których po raz pierwszy w 16-letnim okresie rządów Orbána i jego partii Fidesz, rysuje się realna szansa na zmianę władzy. W sondażach opozycyjna TISZA notuje już dwucyfrową przewagę nad rządzącym Fideszem. Zaostrzenie przez Orbána retoryki wobec Ukrainy i jej prezydenta stanowi więc element kampanii wyborczej. Oskarżając Ukrainę o spowodowanie kryzysu w dostawach ropy na Węgry, Orbán liczy na konsolidację i mobilizację swego tradycyjnie nastawionego prorosyjsko i antyukraińsko elektoratu.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ
Znane są już nazwiska sześciorga kandydatów na nowego prezesa SN, który zastąpi Małgorzatę Manowską. Spośród nich nowego I prezesa Sądu Najwyższego wskaże prezydent Nawrocki. Zapewne postawi na neo-sędziego, który zaostrzy kurs w SN wobec legalnych sędziów stosujących prawo europejskie. Już mają miejsce pierwsze dymisje. Sytuację w Sądzie Najwyższym tuż przed wyborem kandydatów na najważniejszego sędziego w Polsce opisuje w OKO.press Mariusz Jałoszewski. Przeczytaj cały materiał:
Przeczytaj także:
„ Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami” – mówił Radosław Sikorski wygłaszając w Sejmie doroczne exposé ministra spraw zagranicznych
W Sejmie trwa doroczne exposé ministra spraw zagranicznych. Po opisaniu zagrożeń ze strony Rosji szef MSZ Radosław Sikorski mówił o relacjach Polski z najważniejszymi sojusznikami – czyli krajami Unii Europejskiej i Stanami Zjednoczonymi.
„Pogorszyły się relacje między USA i Europą. To dla Polski szczególne wyzwanie. Sojusz i bliskie związki z USA od dekad były filarem naszej polityki zagranicznej, niezależnie od tego, kto rządził w Polsce i kto zasiadał w Białym Domu. To nie Europa wysuwa roszczenia terytorialne, nakłada cła, czy ingeruje w rywalizację partyjną po drugiej stronie Atlantyku. W tej sprawie społeczeństwo jest zdezorientowane” – mówił Sikorski. Następnie minister spraw zagranicznych przywołał styczniowe badania opinii publicznej, w których ponad połowa respondentów określiła Stany Zjednoczone jako sojusznika, który przestał być wiarygodny z polskiego punktu widzenia.
„To nie my określamy interes narodowy USA. Pytam prawą stronę sali. Czy nie dotarło do was, że przedwczoraj USA, tak jak Chiny wstrzymały się od głosu w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w sprawie nienaruszalności granic Ukrainy? Jeśli Japonię z 1945 r. zastąpić dzisiejszymi Chinami, to mamy pewność, że interes USA będzie tożsamy z polskim? Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami” – mówił Sikorski kilkanaście minut później
„Bezpieczeństwo Polski wzmacniają dwie organizacje, których jesteśmy wzorowymi członkami, czyli UE i NATO. Każda z nich ma inną rolę, ale nie konkurują ze sobą, tylko wzajemnie dopełniają. Wiemy, jak trudne jest osiągnięcie jednomyślności” – mówił Sikorski.
„Członkostwo Polski w UE nie jest ani dziełem przypadku, ani efektem przymusu. To suwerenny strategiczny wybór, jakiego dokonaliśmy w latach 90. oceniając różne możliwe scenariusze rozwoju po upadku komunizmu. Inne drogi były i nadal są, ale są o wiele mniej korzystne” – podkreślał szef MSZ.
„Przyszłość naszego kontynentu powinna być kształtowana w oparciu o Unię Europejską a nie na jej gruzach” – mówił Sikorski tuż po tym, jak dość obficie przywoływał prawicowych polityków i organizacje krytykujące UE. Byli wśród nich między innymi Krystyna Pawłowicz z PiS i Ordo Iuris.
„Antyunijną propagandę, sprzeczną z przykazaniami patriotyzmu i zdrowego rozsądku, coraz częściej lansują gwiazdy poprzedniej koalicji parlamentarnej.” „W Moskwie cieszą się z każdego przejawu antyeuropejskiej historii. Polską racją stanu jest budowanie i wzmacnianie Unii Europejskiej” – podkreślał Sikorski.
„Nie ma wolnej, bezpiecznej i zasobnej Polski bez silnej Unii Europejskiej. Przekonanie to dotyczy nie z emocji, ale chłodnej analizy i prowadzi do prostego wniosku. Obecność w UE to polska racja stanu” – mówił szef MSZ.
Radosław Sikorski wygłasza w Sejmie doroczne exposé ministra spraw zagranicznych- czyli informację o priorytetach i kierunkach polskiej polityki zagranicznej na rok 2026. Exposé oparte jest na niejawnym dokumencie „założeniach polskiej polityki zagranicznej i europejskiej na 2026 r.”, który Rada Ministrów przyjęła 27 stycznia. W pierwszej części wystąpienia Sikorski opisywał zagrożenie wojenne dla Polski i krajów Europy kreowane przez agresywną neoimperialną politykę prowadzoną przez Rosję.
Przeczytaj także:
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ