Znane są już nazwiska sześciorga kandydatów na nowego prezesa SN, który zastąpi Małgorzatę Manowską. Prezesa wskaże prezydent Nawrocki. Zapewne postawi na neo-sędziego, który zaostrzy kurs w SN wobec legalnych sędziów stosujących prawo europejskie. Już są pierwsze dymisje w SN.
Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie.
Przejdź do ankietyKandydatów na nowego I prezesa Sądu Najwyższego zgłoszono na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów SN w czwartek 26 lutego 2026 roku.
Zgłoszenia dokonano za trzecim podejściem, bo wcześniej dwa razy nie było kworum. Ale w czwartek już było, bo wiele razy nowelizowana przez PiS ustawa o SN, obniża kworum, jeśli wcześniej nie udało się przeprowadzić Zgromadzenia wyborczego.
Udział w nim wzięli tylko neo-sędziowie, bo legalni sędziowie SN zbojkotowali wybory. Wydali w tej sprawie oświadczenie, które podpisało 29 sędziów. Napisali w nim, że wybór kandydatów na I prezesa SN nie będzie legalny, bo w Zgromadzeniu biorą udział wadliwi neo-sędziowie.
Zwołała je też Małgorzata Manowska – na zdjęciu u góry – neo-sędzia na stanowisku I prezeski SN. Jej wybór na to stanowisko w maju 2020 roku też można podważać, bo były nieprawidłowości podczas wybierania kandydatów na to stanowisko. Dlatego legalni sędziowie SN nie biorą udziału w tych wyborach i nie było początkowo kworum na Zgromadzeniu.
Aktualizajca. Jak ustaliło OKO.press za podpisanie oświadczenia 29 sędziów SN zdymisjonowano przedowdniczącego I wydziału w Izbie Karnej, sędziego Dariusza Świeckiego. Odwołała go Manowska.
O stanowisko I prezesa SN ubiega się 6 kandydatów. To sami neo-sędziowie, którzy nominację do SN dostali od upolitycznionej i sprzecznej z Konstytucją neo-KRS. Ich status podważano w wielu orzeczeniach ETPCz i TSUE. I biorąc nominację od nielegalnej neo-KRS przyczynili się do destrukcji państwa prawa. Wydają też wadliwe orzeczenia, które można pomijać i narażają one Skarb Państwa na wypłatę odszkodowań dla obywateli. Mimo to cały czas dalej orzekają.
O zwolnione przez Manowską stanowisko I prezesa SN ubiegają się Zbigniew Kapiński, Mariusz Załucki, Paweł Czubik, Agnieszka Góra-Błaszczykowska, Aleksander Stępkowski i Tomasz Demendecki.
W czwartek na Zgromadzeniu nie wybrano jednak kandydatów, spośród których prezydent Karol Nawrocki wybierze nowego I prezesa SN. Bo nie było jednego z kandydatów i nie przeprowadzono ich wysłuchania. Z tego powodu Zgromadzenie przełożono na piątek 27 lutego i jest szansa, że tego dnia będzie gotowa lista, która trafi do prezydenta.
Zgromadzenie ma wybrać pięciu kandydatów, czyli jedna osoba odpadnie. Nowy I prezes przejmie rządy nad SN w maju 2026 roku, bo wtedy kończy się kadencja Małgorzaty Manowskiej.
„Rzeczpospolita” pisała, że prezydent sprzyja kandydaturze Załuckiego, który jest za twardą rozprawą z legalnymi sędziami SN, którzy wykonując wyroki ETPCz i TSUE podważają legalność neo-KRS i neo-sędziów. I uchylają wyroki wydane z ich udziałem. Załucki chce to zablokować, również robiąc dyscyplinarki sędziom SN.
Podobnie uważa Nawrocki, który kilka dni temu zgłosił swój projekt ustawy kagańcowej 2.0. Przewiduje w nim kary do 10 lat więzienia dla sędziów stosujących prawo europejskie. Chce też ich automatycznie wyrzucać z zawodu sędziego.
Ale pozostali kandydaci na I prezesa SN też reprezentują raczej ostry kurs. Najbardziej koncyliacyjny jest Zbigniew Kapiński, który jest faworytem ustępującej ze stanowiska Małgorzaty Manowskiej.
Kandydatami na stanowisko I prezesa SN są neo-sędziowie:
To pod jego przewodnictwem w Izbie Karnej trzyosobowy skład orzekający wydał wadliwą uchwałę, w której uznano zmiany w Prokuraturze Krajowej za nielegalne. Ale Kapiński wysyłał sygnały, że jest koncyliacyjny. Pozostawił na stanowiskach przewodniczących wydziałów legalnych sędziów. Czego nie ma w innych Izbach. Jego kadencja na stanowisku prezesa Izby Karnej kończy się w tym roku, więc niebawem będą wybory jego następcy.
Góra-Błaszczykowska jest typowana na nowego prezesa Izby Pracy, ale blokuje to premier Tusk. Jego kontrasygnata jest bowiem wymagana do wyznaczenia przez prezydenta Nawrockiego tzw. komisarza, który zorganizuje wybory kandydatów na prezesa tej Izby (jest tu od półtora roku wakat). Ale premier nie chce dać kontrasygnaty. Dlatego Góra-Błaszczykowska tylko pełni obowiązki prezesa Izby Pracy.
Jest uważany za tzw. jastrzębia. Co widać po jego decyzjach. Jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego dla sędziów SN, postawił zarzuty dyscyplinarne neo-sędziemu Grzegorzowi Żmijowi, który od kilku lat wykonuje wyroki ETPCz i TSUE i powstrzymuje się od orzekania.
Załucki wydał też tzw. wytyk; wobec trzech sędzi apelacyjnych z Warszawy. Wytyk to rodzaj kary orzeczniczej, za kwestionowanie statusu neo-sędziów. Zarzucił im kwestionowanie „porządku konstytucyjnego”. OKO.press pisało też, że nie zgodził się on się test na niezależność neo-sędzi SN Małgorzaty Bednarek.
O poglądach Załuckiego dużo mówi wywiad, którego udzielił portalowi Prawo.pl. Przekonuje w nim, że społeczeństwo ma dość podważania statusu neo-sędziów SN. I, że spór podsyca kilku legalnych sędziów SN. Mówił, że ma plan na odbudowę autorytetu SN i na zakończenie „działań grupy sędziów, która narusza konstytucyjne fundamenty państwa”. Zapowiedział, że to uniemożliwi, jeśli będzie prezesem SN.
Załucki legalnym sędziom SN zarzucił działalność o charakterze partyjnym. Krytykował ich za oświadczenia i orzeczenia ws. statusu neo-sędziów. Zarzucił im „sędziowski terroryzm”. Zapowiedział, że przyszedł czas na jednoznaczne działania wobec tych, co „dolewają oliwy do ognia”. Co ważne powiedział, że decyzja o likwidacji nielegalnej Izby Dyscyplinarnej przez rząd PiS była „pochopna”.
Chce również zreorganizować Izbę Karną, w której w większości są legalni sędziowie SN. Reorganizacja będzie możliwa, bo w maju 2026 roku kończy się kadencja prezesa tej Izby Kapińskiego. Neo-sędzia Załucki sprzeciwia się ponadto likwidacji nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
Słowa Załuckiego to zapowiedź rozprawy z legalnymi sędziami SN i uruchomienie wobec nich represji w postaci dyscyplinarek. To też zapowiedź blokowania wykonywania wyroków ETPCz i TSUE ws. statusu neo-sędziów.
Jego poglądy są zbieżne z poglądami prezydenta Karola Nawrockiego, który kilka dni temu ujawnił swoją ustawę kagańcową.
Sądownictwo
Małgorzata Manowska
Karol Nawrocki
Aleksander Stępkowski
Zbigniew Ziobro
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prezydent
Sąd Najwyższy
Agnieszka Góra-Błaszczykowska
Mariusz Załucki
neo sędziowie
Paweł Czubik
praworządność
Tomasz Demendecki
Zbigniew Kapiński
Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze