Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Grupa robocza w Parlamencie Europejskim zbada doniesienia o rzekomych nieprawidłowościach w finansowaniu organizacji pozarządowych przez Komisję Europejską. Jej powstanie zostało przegłosowane głosami centroprawicy i skrajnej prawicy
Konferencja Przewodniczących PE zatwierdziła utworzenie grupy roboczej w Parlamencie Europejskim, która ma zbadać doniesienia o rzekomych nieprawidłowościach w finansowaniu organizacji pozarządowych przez Komisję Europejską. Chodzi o finansowanie kampanii informujących o Zielonym Ładzie, które skrajna prawica uznaje za „ideologiczną propagandę”.
Z inicjatywą utworzenia grupy roboczej najpierw wyszła grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), zrzeszająca partie narodowo-konserwatywne, w tym m.in. Prawo i Sprawiedliwość oraz Braci Włochów, oraz grupa Patrioci dla Europy (PdE), zrzeszająca takie ugrupowania jak m.in. skrajnie prawicowe francuskie Zjednoczenie Narodowe oraz węgierski Fidesz. Konferencja Przewodniczących PE nie przegłosowała jednak ich wniosku.
W zamian podobny wniosek w sprawie złożyła dominująca dziś w PE oraz UE Europejska Partia Ludowa (EPL), która zrzesza partie centroprawicowe i rządzi obecnie w największej liczbie państw członkowskich. Do tej grupy należy m.in. skręcająca dziś wyraźnie na prawo Koalicja Obywatelska, czy rządząca obecnie Niemcami CDU/CSU. Wniosek EPL poparli przedstawiciele EKR i PdE.
Jest to kolejny przykład niepokojącego wyłamywania się EPL z teoretycznie rządzącej PE nieformalnej koalicji grup proeuropejskich i prodemokratycznych, do której – poza EPL – należą: grupa Socjalistów i Demokratów (S&D, do niej należy polska Lewica) oraz grupa Odnowić Europę (RE, do niej należy Polska 2050 i Nowoczesna). Zarówno S&D, RE, jak i przy różnych okazjach dołączana do koalicji grupa Zielonych, nie poparły wniosku ws. utworzenia grupy roboczej. Grupy te uważają, że nie doszło do nieprawidłowości.
Grupy S&D, RE oraz Zieloni regularnie alarmują o tym, że EPL nie trzyma się umowy co do koalicji i coraz częściej głosuje razem ze skrajną prawicą, co ma negatywny wpływ na kierunek polityk europejskich. EPL wraz z EKR i PdE tworzy alternatywną większość, zwaną w PE „większością wenezuelską”.
To sprawia, że grupom proeuropejskiego, liberalnego centrum coraz trudniej jest wypracowywać centrowy konsensus wokół legislacji. Ofiarą tego padają m.in. polityki Zielonego Ładu oraz polityki równościowe.
Np. obecnie część grup w PE domaga się rezygnacji z wejścia w życie zakazu produkcji samochodów z silnikami spalinowymi od 2035 roku. Konferencja Przewodniczących PE, na trwającej obecnie w Strasburgu sesji plenarnej, podjęła też decyzję o zaprzestaniu prac nad dyrektywą dotyczącą zwalczania greenwashingu. Także tą decyzję wspólnie przegłosowała centroprawica ze skrajną prawicą.
Utworzona z poparciem EPL, EKR oraz PdE grupa robocza ma zająć się badaniem rzekomych nieprawidłowości w przyznawaniu grantów na działalność organizacji pozarządowych przez Komisję Europejską.
Wątpliwości co do prawidłowości działania KE pojawiły się po tym, jak niemiecki Welt am Sontag oskarżył KE o „sekretne” przekazanie NGO-som środowiskowym 700 tysięcy euro na promocję europejskiej polityki klimatycznej oraz wywieranie nacisków na niemieckie firmy. Komisja Europejska zaprzecza zarzutom i zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
Sprawa jest obecnie jednym z głównych tematów eksploatowanych przez partie eurosceptyczne do podważania zaufania do KE. W opozycji do tego grupy S&D, Odnowić Europę i Zieloni argumentują, że oskarżenia Welt am Sontag to jedynie próba dyskredytacji Komisji Europejskiej i Zielonego Ładu.
Także niektóre organizacje pozarządowe oceniają utworzenie grupy jako „motywowane politycznie” i „szkodliwe dla demokracji”. Oświadczenie w tej sprawie 19 czerwca opublikowała WWF.
„Dzisiejsza decyzja Konferencji Przewodniczących Parlamentu Europejskiego o utworzeniu grupy roboczej skupiającej się wyłącznie na finansowaniu przez UE organizacji pozarządowych może podważyć demokrację i kluczową rolę społeczeństwa obywatelskiego w kształtowaniu polityki UE” – napisała organizacja.
Grupa robocza ma działać przez sześć miesięcy. Ma zweryfikować każdy kontrakt na dofinansowanie podpisany przez KE w intersującym okresie. Jeśli wykaże nieprawidłowości, ma zarekomendować zmiany w przepisach. Grupa robocza to nie grupa śledcza, która ma szersze uprawnienia.
Przeczytaj także: