Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Rosja, wspierana przez swoich sojuszników – Białoruś, Chiny, Koreę Północną i Iran, jest „najważniejszym bezpośrednim i pośrednim zagrożeniem dla UE”, stwierdzono w rezolucji.
W środę 12 marca Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wzywa Unię Europejską do podjęcia natychmiastowych działań na rzecz europejskiego bezpieczeństwa.
„UE stoi w punkcie zwrotnym, a standardowe działania już nie wystarczą (…). Europa stoi dziś w obliczu najpoważniejszego zagrożenia militarnego od zakończenia zimnej wojny” – piszą europosłowie w rezolucji.
Za największe zagrożenie dla Europy parlamentarzyści uważają Rosję, ale wskazują też na fundamentalny zwrot w amerykańskiej polityce zagranicznej i obrony, który stawia pod znakiem zapytania dotychczasową architekturę bezpieczeństwa w Europie.
„Nie miejmy złudzeń. Za oceanem nastąpiła zmiana paradygmatów (…). Nigdy wcześniej tak bardzo nie potrzebowaliśmy jedności i planu (…). Czas jazdy na gapę w wydatkach na obronność się skończył. (…). Rosja rozpoczęła wyścig zbrojeń, a Europa musi na to odpowiedzieć” – mówił we wtorek 11 marca podczas debaty na temat obronności jeden z negocjatorów rezolucji, europoseł PO Michał Szczerba.
Europarlamentarzyści poparli przedstawiony przez Komisję Europejską na początku marca i pozytywnie zaopiniowany przez przywódców UE podczas nadzwyczajnego szczytu 6 marca plan dozbrajania Europy – ReArm EU. Zakłada on mobilizację w sumie 800 miliardów euro na wydatki obronne przez najbliższe cztery lata.
W rezolucji, na wniosek europosłów Platformy Obywatelskiej, znalazł się też postulat, by w białej księdze europejskiego bezpieczeństwa, którą w przyszłym tygodniu, przed kolejnym szczytem europejskim, ma przedstawić komisarz ds. obrony Andrius Kubilius, znalazł się zapis o priorytetowym znaczeniu Tarczy Wschód. Dzięki temu miałaby ona podlegać finansowaniu z programu SAFE.
„Europejskie finansowanie dla budowy systemu umocnień na wschodniej granicy UE dla nas kwestia absolutnie priorytetowa. Stąd nasza walka o uznanie jej za europejski projekt priorytetowy” – mówił OKO.press Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej i szef polskiej delegacji PO w PE.
Poza tym europarlamentarzyści wzywają do:
Najbardziej innowacyjnym pomysłem na tej liście jest propozycja utworzenia Rady Ministrów Obrony.
To może być bardzo trudne do osiągnięcia, bo obronność należy w pełni do wyłącznych kompetencji państw członkowskich. Ministrowie obrony narodowej państw UE współpracują ze sobą przede wszystkim na forum NATO, a nie w ramach Rady UE, czyli organu Unii Europejskiej. Rada UE działa tylko w tych obszarach, w których UE ma kompetencje.
Jeśli zaś chodzi o europejskie obligacje obronne to temat eksplorowany na forum UE już dość dawna, wciąż jeszcze niewcielony w życie.
Chodzi o stworzenie instrumentu finansowego o analogicznej konstrukcji jak fundusz popandemicznej odbudowy Next Generation EU, z którego finansowanego było KPO. Next Generation UE to fundusz zasilany wprost z emisji europejskich obligacji, czyli w ramach pożyczania przez UE pieniędzy na rynku finansowym. To jeden z mechanizmów zadłużania się.
Next Generation UE było swego rodzaju przełamaniem tabu, bo wcześniej UE nie emitowała wspólnego długu. Tą kompetencje UE zdobyła wraz z Traktatem z Lizbony.
Rezolucja została przyjęta 419 głosami za, 204 przeciw, przy 46 wstrzymujących się. Rezolucję poparła Platforma Obywatelska, PSL, Lewica oraz Polska 2050. Przeciwko rezolucji zagłosował PiS. Głosy Konfederacji znalazły się wśród głosów przeciwko i wstrzymujących się.
Jak w rozmowie z TVP tłumaczył europoseł PiS Michał Dworczyk, w rezolucji znalazło się kilka zapisów, które sprawiły, że PiS nie mógł jej poprzeć. Chodzi m.in. o zapisy o realizacji projektów obronnych w oparciu o kupowanie europejskich komponentów, co jest praktycznie niemożliwe do realizacji oraz część zapisów, która zbyt mocno, zdaniem PiS, przenosi wyłączne kompetencje państw członkowskich w zakresie obronności na Komisję Europejską.
Program ReArm EU to zaproponowany w ostatnim czasie przez Komisję Europejską jeden z europejskich programów wzmacniania obronności. Wzywa on do mobilizacji w sumie 800 miliardów euro na wydatki obronne przez najbliższe cztery lata.
650 miliardów euro miałoby pochodzić z budżetów krajowych, a 150 mld euro ze specjalnego funduszu UE „SAFE”, do którego środki KE pozyskiwałaby w ramach pożyczek bankowych.
W ramach tego funduszu państwa członkowskie miałyby mieć dostęp do 150 mld euro na realizację tzw. projektów wspólnego zainteresowania, a więc projektów priorytetowych, realizowanych we współpracy przez kilka państw członkowskich.
Programem będą mogły być objęte projekty budowy europejskiej obrony powietrznej i przeciwrakietowej, rozwoju „narzędzi strategicznych”, takich jak np. wywiad satelitarny, czy wspomniana już Tarczę Wschód, czyli system umocnień wschodniej granicy UE.
Osiem takich obszarów priorytetowych wskazali szefowie europejskich rządów na wspomnianym już nadzwyczajnym szczycie UE 6 marca.
Przeczytaj także: