Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo ws. użycia gazu przez nieumundurowanego policjanta wobec posłanki Lewicy Magdaleny Biejat. Do zdarzenia doszło w 2020 roku, podczas jednego z protestów Strajku Kobiet
„Policjanci ciągnęli ludzi po ziemi, bili pałkami na oślep, strzelali gazem, wciągali za kordon. Podeszłam do nich z legitymacją poselską. Prosiłam, by nie używali siły. W tym momencie policjant strzelił mi gazem w twarz” – tak o zdarzeniach, do których doszło 18 listopada 2020 roku na pl. Powstańców Warszawy, opowiadała OKO.press posłanka Lewicy Magdalena Biejat.
Polityczka tłumaczyła, że tego dnia była na proteście Strajku Kobiet w ramach interwencji poselskiej. Prokuratura ustaliła, że osobą, która prysnęła gazem pieprzowym w twarz pokrzywdzonej, był nieumundurowany policjant, który „następnie ukrył się za szpalerem umundurowanych funkcjonariuszy”.
Ale wobec niewykrycia sprawcy śledztwo zostało umorzone.
Poinformował o tym rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba. Podejrzanymi byli funkcjonariusze Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji BOA, którzy brali wówczas udział w „łapance” aktywistów.
Przeczytaj także:
Zebrany materiał dowodowy, przesłuchania pokrzywdzonej i świadków nie były jednak wystarczające, by postawić zarzuty przekroczenia uprawnień. „Wytypowano prawdopodobnego sprawcę, jednakże zarówno opinia z zakresu antropologii, jak i rozpoznanie przez świadka, nie nosiły znamion kategoryczności, a tożsamość sprawcy nie została ustalona w sposób niebudzący wątpliwości – co jest przesłankami koniecznymi dla postawienia zarzutów” – tłumaczył Skiba.
Postanowienie jest nieprawomocne, posłance przysługuje zażalenie.