0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:35 03-05-2026

Prawa autorskie: Fot . Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot . Robert Kowalew...

Polityczna awantura. Nawrocki pisze nową konstytucję

„Dziś nie odpowiem, czy system powinien być premierowski czy prezydencki, ale zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030” – oznajmił na Placu Zamkowym Karol Nawrocki.

Co się wydarzyło?

Przygotowanie nowej Konstytucji RP: to teraz główny cel prezydentury Karola Nawrockiego oraz motor napędowy Prawa i Sprawiedliwości przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

W święto Konstytucji 3 Maja prezydent ogłosił powołanie Rady Nowej Konstytucji. Na Zamku Królewskim wręczył pierwsze powołania, a potem, podczas uroczystości na Placu Zamkowym w Warszawie, mówił o potrzebie powstania w Polsce „konstytucji nowej generacji”. Ta miałaby zostać uchwalona w Polsce jeszcze przed końcem kadencji Karola Nawrockiego.

„Wolni od hańbiących obcej przemocy zakazów. To impuls, to fundament” – rozpoczął swoje przemówienie prezydent. Odwołując się do okoliczności rozbiorów Polski, a potem powstania Konstytucji 3 maja, podniósł, że ustawę zasadniczą w kraju trzeba zmienić.

„Żyjemy w momencie, w którym konflikt polityczny poszedł za daleko. Niszczy wspólnotę, niszczy rodziny. Przekracza wszelkie możliwe granice. Poszedł za daleko, bo niszczy ustrój i fundamenty państwa polskiego” – mówił Nawrocki.

„Instytucje państwowe, które mają być trwałe, mają być silne, są zaangażowane do walki politycznej i partyjnej. [...] Trzeba powiedzieć temu stop, bo się na to nie zgadzamy!” – tak Karol Nawrocki ogłosił rozpoczęcie prac nad projektem „konstytucji nowej generacji roku 2030”.

„Musimy raz na zawsze zdecydować się, czy chcemy, aby narodem rządzili ci, którzy są wybierani w demokratycznych wyborach, wolą suwerena narodu; chcemy im oddać władzę i odpowiedzialność. Czy chcemy, by władza zarządzała wami, drogi narodzie, za sprawą układów partyjnych, politycznych i architektury politycznej, odrywając władzę od narodu” – twierdził Nawrocki.

„Demokracja to są rządy większości z uszanowaniem mniejszości, a nie ordynarna blokada przez mniejszość praw większości” – mówił na Placu Zamkowym prezydent. „Nie może być dalej tak, że władza rozkłada się na dwa ośrodki. Dziś nie odpowiem, czy system powinien być premierowski czy prezydencki, ale zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030” – ogłosił.

Kto w Radzie Nowej Konstytucji

Wcześniej na Zamku Królewskim prezydent powołał pierwszych członków Rady Nowej Konstytucji, z którą zamierza pracować nad treścią nowej ustawy zasadniczej. Jak przypomina Polska Agencja Prasowa, zamiary Karola Nawrockiego do zmiany konstytucji i wypracowania zupełnie nowego projektu, były ogłaszane przez prezydenta już w pierwszym orędziu, tuż po zaprzysiężeniu.

3 maja na Zamku Królewskim nominacje do RNK odebrali:

  • Marek Jurek, polityk PiS i wiceprezes tej partii
  • prof. Ryszard Legutko, również jedna z twarzy PiS-u, były szef Ministerstwa Edukacji czy Europejskiejch Konserwatystów i Reformatorów w europarlamencie
  • prof. Anna Łabno z Uniwersytetu Śląskiego, członkini tzw. zespołu Kuchcińskiego, który opracował krytykę opinii Komisji Weneckiej na temat PiS-owskiego prawa o Trybunale Konstytucyjnym. To ona w 2018 roku opublikowała ankietę z projektem zmian w Konstytucji, wskazującego zmianę ustroju na kanclerski, z silną pozycją premiera oraz całkowitym osłabieniem roli Senatu
  • prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista
  • Barbara Piwnik, była ministra sprawiedliwości w rządzie Leszka Millera
  • Julia Przyłębska, była prezeska Trybunału Konstytucyjnego, odpowiadająca za upolitycznienie tego organu
  • Józef Zych, były marszałek Sejmu z PSL

Jak czytamy na stronie Kancelarii Prezydenta, w skład Rady powołani zostali również: Piotr Andrzejewski (związany z PiS wiceprzewodniczący Trybunału Stanu), prof. Zdzisław Krasnodębski (były europoseł PiS) i Jacek Majchrowski, prawnik, wieloletni prezydent Krakowa, a wcześniej członek Trybunału Stanu.

Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta przekazał, że Rada Nowej Konstytucji ma składać się z polityków, ekspertów i strony społecznej. W radzie mają znaleźć się również m.in. przedstawiciele klubów i kół poselskich (po dwie osoby z każdego klubu i po jednej z każdego koła). „Oczywiście na początku będzie burza mózgów, wypracowanie wspólnego projektu, który zostanie potem formalnie procedowany zgodnie z zasadami przez polski parlament” – przekonywał Leśkiewicz.

Jaki jest kontekst?

Nawrocki chce nowej konstytucji jeszcze za swoich rządów; emocje te studzi jednak premier Donald Tusk, który pomysł prezydenta nazwał „polityczną grą”.

„Pan prezydent dobrze wie, że ani dziś, ani jutro, ani pojutrze większości konstytucyjnej na rzecz jego pomysłu nie będzie [...] Tak naprawdę chodzi raczej o polityczną grę. Moim zdaniem będzie to tylko kolejne zamieszanie” – ocenił premier w rozmowie z dziennikarzami tuż przed wylotem do Armenii.

„Możemy rozpocząć dyskusję, czy Polska potrzebuje systemu kanclerskiego, czy prezydenckiego i wiadomo, że pan prezydent Nawrocki, też z racji tego, gdzie jest, opowiada się za systemem prezydenckim” – mówił Tusk. I pytał: „Po co nam debata konstytucyjna prowadzona przez ludzi, którzy nie mają zamiaru przestrzegać konstytucji?”.

Zgodnie z obecną konstytucją, do jej zmiany konieczna jest większość sejmowa co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej 230 posłów, a także bezwzględna większość głosów w Senacie (więcej głosów za niż przeciw i wstrzymujących się). Taki scenariusz dla Karola Nawrockiego jest dziś, w sytuacji rządów Koalicji Obywatelskiej, niemal nieprawdopodobny.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: