Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Poseł PiS Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka partii. Chodzi o to, że wstrzymał się w głosowaniu, w którym rządząca koalicja chciała obalić weto Nawrockiego.
Rzecznik prasowy PiS Rafał Bochenek poinformował, że zgodnie z decyzją prezesa Jarosława Kaczyńskiego, poseł Krzysztof Szczucki został zawieszony w prawach członka partii. Bochenek przekazał, że sprawą Szczuckiego zajmie się Rzecznik Dyscyplinarny ugrupowania.
Bochenek nie ujawnił przyczyny zawieszania posła PiS. Jednak jak podaje Wirtualna Polska, chodzi m.in. o głosowanie ws. weta prezydenta Karola Nawrockiego.
W piątek (27 marca) większość sejmowa nie zdołała odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego do obszernej nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. i innych ustaw.
Za odrzuceniem weta prezydenta do nowelizacji kpk zagłosowało 244 posłów, w tym wszyscy zebrani posłowie klubów KO, PSL-TD, Lewicy, Centrum oraz Polski 2050. Przeciwko odrzuceniu weta zagłosowało 180 posłów, w tym 175 spośród 177 zebranych posłów klubu PiS.
Szczucki wraz z posłem Pawłem Jabłońskim wstrzymał się od głosu. Postulował też przyjęcie przez prezydenta ślubowania od sędziów TK. „Prowokował partię, ludzie z PiS na niego nadawali do prezesa, przeginał już” – powiedział WP jeden z polityków PiS.
Szczucki miał nawet „bana” na występowanie w mediach przez dwa tygodnie. Po tym okresie wrócił do aktywności medialnej.
Zawieszony polityk jest bliskim współpracownikiem Mateusza Morawieckiego. Był szefem Rządowego Centrum Legislacji w czasach rządów PiS. Szczucki nie był obecny na konwencji PiS, podczas której prezes Kaczyński przedstawił Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera.
Szucki na antenie telewizji Polsat News mówił, że sądy powinny działać sprawnie, orzekać szybko i ewentualnie umieszczać ludzi w zakładach karnych, jeżeli na to zasługują".
Dopytywany, czy jego decyzja spotkała się z konsekwencjami ze strony szefostwa PiS, podkreślił, że jest przede wszystkim prawnikiem, a dopiero później politykiem i postępuje zgodnie ze swoim sumieniem.
Jego zdaniem „politykiem się bywa, prawnikiem się jest”.
W marcu Szczucki usłyszał prokuratorski zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Według śledczych były szef Rządowego Centrum Legislacji miał w nim zatrudnić siedem osób organizujących jego kampanię wyborczą. Za zarzucane przestępstwo grozi mu do dziesięciu lat więzienia.
Więcej na ten temat pisał w OKO.press Mariusz Jałoszewski:
Przeczytaj także: