Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To kolejny sygnał, że prezydent może nie podpisać kompromisowej ustawy
Prezydent Karol Nawrocki zabrał głos w sprawie ustawy, która ma częściowo uregulować sytuację osób żyjących w związkach nieformalnych.
„Nie podpiszę żadnej ustawy, która podważy status małżeństwa, które jest chronione Konstytucją. Jestem gotowy do dyskusji o statusie osoby najbliższej, ale to nie może w żaden sposób zbliżać się do chronionej instytucji małżeństwa” – napisał na portalu X (dawniej Twitter) 20 października 2025 Karol Nawrocki.
W piątek 17 października na wspólnej konferencji prasowej przedstawiciele Nowej Lewicy i PSL-u przedstawili projekt ustawy, która reguluje podstawowe prawa w relacjach nieformalnych. Po wielu miesiącach prac nad ustawą o związkach partnerskich w ramach koalicyjnego rządu udało się wypracować coś, co jak powiedział premier Donald Tusk, „nikogo nie zachwyci”.
„Kompromis zrodzony w bólach” – komentował w OKO.press Anton Ambroziak. Tutaj przeczytasz o tym, co jest w projekcie, a czego w nim nie ma:
Przeczytaj także:
W założeniu projekt ma nie tylko pogodzić koalicjantów (co znaczy, że będzie miał większość w parlamencie), ale ma też dać szansę na podpis prezydenta. Poniedziałkowy wpis Nawrockiego jest jednak raczej sygnałem, że Nawrocki nie zamierza ustawy podpisywać.
Po ogłoszeniu projektu ustawy w rozmowie z Antonem Ambroziakiem z OKO.press Katarzyna Kotula powiedziała:
„Premier może się na mnie obrazić, ale otwarcie przyznaję, że to była jego decyzja, żeby projekt zatrzymać. Zatrzymał go pierwszy raz w kwietniu, a potem znów w maju. Chodziło o obawy o wynik Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich”.
O kalkulacjach dotyczących tego, co może zrobić Nawrocki:
„Jeśli prezydent nie podpisze tej ustawy, to wciąż pozostaje pole do rozmowy. Gdyby wysłał naszą wymarzoną ustawę o związkach partnerskich do wadliwego Trybunału, mielibyśmy większy kłopot, być może na lata.
Przypomnijmy, co się stało z ustawą o mowie nienawiści. Prezydent Andrzej Duda odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego, zmiana prawa została niemal całkowicie zablokowana. Tutaj mamy umowę cywilno-prawną, trudno mi sobie wyobrazić, że prezydent odsyła ją do Trybunału Konstytucyjnego”.
O roli PSL-u:
„PSL ma swoje kontakty w Pałacu Prezydenckim. Jesteśmy ciekawi, czy ten projekt zyska akceptację prezydenta Karola Nawrockiego. Według mnie napisaliśmy takie prawo, do którego trudno prawej stronie się przyczepić. Ale to jest rola kolegów z Polskiego Stronnictwa Ludowego, żeby negocjowali i sprawdzili, co jest możliwe”.
O rozmowach z PiS-em:
„Jesteśmy gotowi rozmawiać z niektórymi politykami prawicy. Wpis prezesa Jarosława Kaczyńskiego był bardzo emocjonalny. Tyle że koledzy z PiS jeszcze nie widzieli naszego projektu. Niech najpierw przeczytają ustawę, a potem zastanowią się, czy będąc konserwatystami są za, czy przeciw”.
Przeczytaj także: