Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Wołodymyr Zełenski i premier Donald Tusk podpisali ukraińsko-polskie porozumienie w sprawie bezpieczeństwa. „Dokument zawiera praktyczne wzajemne zobowiązania, a nie puste obietnice” – mówił szef polskiego rządu. „Kto broni Ukrainy, broni samego siebie” – dodał
W poniedziałek 8 lipca do Warszawy przyjechał prezydent Wołodymyr Zełenski. Polska i Ukraina miały uzgodnić m.in. wspólne stanowisko na rozpoczynający się we wtorek 9 lipca szczyt NATO w Waszyngtonie.
Wspólna konferencja prasowa premiera Donalda Tuska i Wołodymyra Zełenskiego rozpoczęła się minutą ciszy dla ofiar zmasowanego ataku rakietowego, który Rosja przypuściła dziś na Ukrainę. Obiektem ataku był m.in. szpital dziecięcy w stolicy. Zginęło ponad 20 osób, wciąż trwa akcja ratunkowa.
Podczas spotkania obie strony podpisały porozumienie o wzajemnej pomocy w zakresie bezpieczeństwa. „Zależało nam, żeby to nie były puste obietnice, a prawdziwe wzajemne zobowiązania. Wspólnie z innymi sojusznikami będziemy wypełniać postanowienia tego dokumentu” – mówił premier Donald Tusk. "Wszyscy wiemy, że gdyby ta wojna zakończyła się źle, to zakończyłaby się źle nie tylko dla Ukrainy, ale też dla Polski, Europy i całego świata zachodniego.
Kto broni Ukrainy, broni samego siebie" – dodał szef polskiego rządu.
Tusk nawiązał do ofensywy dyplomatycznej premiera Victora Orbána, który bez zgody instytucji unijnych, wykorzystuje węgierską prezydencję, by prowadzić „misję pokojową” w sprawie rosyjskiej agresji na Ukrainę. „Będę osobiście pilnować, by nic o Ukrainie nie decydowano bez Ukrainy” – mówił polski premier.
Tusk zapewnił, że Warszawa będzie wspierać wysiłki Kijowa, na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO.
„To było bezpośrednie uderzenie, nie odłamki pocisków obrony powietrznej. Nie wątpię, że wszystko, co zostało przez rosyjskich terrorystów zniszczone, zostanie przez nas odbudowane. A wszyscy, wraz z Putinem, którzy wydają rozkazy ataków na obiekty cywilne, zostaną ukarani” – mówił prezydent Zełenski, komentując ataki rakietowe.
I zapowiedział, że strona ukraińska zainicjuje posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ po poniedziałkowym ostrzale. Ukraiński lider podziękował także Polsce za przekazanie 44 pakietów pomocy wojskowej. Podkreślał, że podpisany dziś dokument jest bardzo ambitny. „Pomoże nam chronić życie naszych obywateli” – mówił Zełenski.
Ukraiński prezydent podkreślił, że szczególnie istotne zapisy tego porozumienia dotyczą współpracy „w zakresie przeciwdziałania rosyjskim atakom lotniczym, które mogą zmierzać w kierunku Polski”.
„Tu wraz z naszymi specjalistami wojskowymi opracujemy mechanizmy szybkiej realizacji tego punktu naszego porozumienia” – zaznaczył Zełenski.
„Umówiliśmy się na sformowanie i szkolenie na terenie Polski ukraińskiego legionu. Będzie to nowa formacja złożona z ochotników, która na wzór ukraińsko-polsko-litewskiej brygady mogłaby umożliwić obywatelom Ukrainy, znajdującym się na terenie Polski, wzięcie udziału w obronie Ukrainy” – przekazał Zełenski.
„Legion ukraiński przeszedłby szkolenie w Polsce, zostałby wyposażony i uzbrojony. Każdy obywatel Ukrainy, który zdecyduje się wstąpić do legionu, będzie mógł podpisać kontrakt z siłami zbrojnymi Ukrainy” – dodał Zełenski.
Prezydent Ukrainy spotka się jeszcze z Andrzejem Dudą.
Rano w Belwederze odbyło się zwołane przez prezydenta Andrzeja Dudę posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Spotkanie było poświęcone przygotowaniu polskiej delegacji na Szczyt NATO, który odbędzie się w dniach 9-11 lipca w Waszyngtonie.
„Najważniejszą funkcją Sojuszu jest zapewnienie bezpieczeństwa sojuszniczego, temu także służy art. 5. dotyczący sojuszniczej obrony w przypadku jakiegokolwiek ataku. Ale wszyscy wiemy, że NATO jako swoje zadanie bierze na siebie de facto zapewnienie bezpieczeństwa światowego” – mówił Andrzej Duda.
Dodał, że na szczyt patrzy „z punktu widzenia interesów bezpieczeństwa Polski”. Mówił też o presji hybrydowej ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki.
„W naszym przekonaniu ten szczyt przede wszystkim musi być kolejnym krokiem w kierunku umocnienia naszego bezpieczeństwa w znaczeniu doraźnym i w znaczeniu naszego bezpieczeństwa na przyszłość” – mówił Duda.