Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
List gończy za byłym wiceministrem sprawiedliwości opublikowano na stronie Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusze proszą o pomoc w ustaleniu, gdzie przebywa polityk PiS, którego chcą zaaresztować
Prokuratura Krajowa na prośbę policji wystawiła list gończy za posłem PiS Marcinem Romanowskim, byłym wiceministrem sprawiedliwości.
List opublikowano na stronie internetowej Komendy Stołecznej Policji. Zawiera zdjęcie Romanowskiego, jego dane i cechy rozpoznawcze takie jak wzrost i kolor oczu.
Policjanci proszą o kontakt osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu poszukiwanego. “Za ukrywanie poszukiwanego lub dopomaganie mu w ucieczce grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 (art. 239 § 1 kk). Osobom informującym o pobycie poszukiwanego zapewniamy anonimowość. (art. 280 § 2 kpk)” – czytamy w liście.
Funkcjonariusze od kilku dni bezskutecznie szukają Romanowskiego, który ma zostać tymczasowo aresztowany. Ale choć polityk nie przestaje publikować wpisów w mediach społecznościowych, miejsca jego pobytu nie udało się ustalić – stąd wniosek policji do prokuratury o wydanie za nim listu gończego.
Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie wokół dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, który nadzorował jako wiceminister w rządzie PiS. Prokuratura Krajowa zarzuca mu popełnienie 11 przestępstw, za które grozi mu do 25 lat więzienia. Chodzi o przywłaszczanie sobie dotacji z Funduszu oraz ustawianie konkursów pod wybrane podmioty. Jednym z wątków dotyczących Romanowskiego jest opisywana przez nas niemal 100-milionowa dotacja dla Fundacji Profeto ks. Michała O.
Prokuratura po raz pierwszy zatrzymała Romanowskiego jeszcze w lipcu, po tym jak Sejm uchylił mu immunitet. Ale polityk wyszedł na wolność, gdy okazało się, że przysługuje mu drugi immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Ten uchylono na początku października. Wtedy Romanowski ponownie usłyszał zarzuty, a śledczy jeszcze raz zawnioskowali o jego tymczasowe aresztowanie.
W poniedziałek 9 grudnia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na zastosowanie tego środka zapobiegawczego. Bo wg sądu Romanowski może nakłaniać świadków do składnia fałszywych zeznań i utrudniać śledztwo – na co zresztą już są dowody. Inną przesłanką tymczasowego aresztowania jest surowa kara, która grozi Romanowskiemu oraz wysokie prawdopodobieństwo, że popełnił zarzucane mu przestępstwa.
Policja zaczęła poszukiwania we wtorek, ale mimo starań, nie namierzyła byłego wiceministra. List gończy ma “zintensyfikować czynności zmierzające do ustalenia aktualnego miejsca pobytu i zatrzymania podejrzanego”.
Przeczytaj także: