Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Czarnecki może mieć problemy w związku z wyłudzeniem świadczeń za kilometrówki z Parlamentu Europejskiego.
Były europoseł Prawa i Sprawiedliwości ma usłyszeć zarzuty po utracie statusu deputowanego, czyli po wtorkowym posiedzeniu Parlamentu Europejskiego nowej kadencji. Po pierwszych obradach prokuratura będzie traktować Ryszarda Czarneckiego „jak każdego innego obywatela” – jak opisuje to RMF FM, informujące o losie czekającym polityka PiS.
Śledczy chcą postawić Czarneckiemu zarzuty w sprawie tak zwanych kilometrówek, czyli zwrotów kosztów podróży służbowych, w tym tych do Brukseli, których polityk tak naprawdę nie odbył. W swoich oświadczeniach dotyczących podróży twierdził, że w ramach swoich obowiązków podróżował długie kilometry fiatem punto cabrio, w rzeczywistości zezłomowanym. W ten sposób Czarnecki mógł wyłudzić nawet 200 tysięcy euro. On sam odpiera zarzuty, twierdząc, że już dawno zwrócił pieniądze, które miały mu się nie należeć.
Przeczytaj także:
Oficjalnie prokuratura nie chce odkrywać kart w sprawie Czarneckiego. „Minął ten czas prokuratury, która będzie się chwaliła, jakiego rodzaju czynności ma zamiar dokonać” – odpowiadał na pytanie o polityka PiS prokurator krajowy Dariusz Korneluk.
To kolejny polityk Zjednoczonej Prawicy, któremu przyglądają się śledczy. Marcin Romanowski z Suwerennej Polski został dziś zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i usłyszy zarzuty w siedzibie Prokuratury Krajowej.