0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:51 05-09-2024

Prawa autorskie: Fot. Kirill ZYKOV / POOL / AFPFot. Kirill ZYKOV / ...

Rz: Rosyjski szpieg zapoznał się z aktami sprawy. Prokuratura: Nie było tam żadnych tajemnic państwowych

Głos w sprawie szpiega GRU zabrał także prezydent Andrzej Duda. „Czyżby współpraca między służbami rosyjskimi a polskimi pod rządami premiera Tuska nadal była kontynuowana?” – pytał prezydent

Pablo Gonzalez to szpieg GRU pracujący przez dwa lata w Polsce pod przykrywką jako hiszpański dziennikarz. Był jedną z osób biorących udział na początku sierpnia w głośnej wymianie, w której Rosja uwolniła i wypuściła na Zachód przetrzymywanych więźniów politycznych w zamian za uwolnienie swoich szpiegów pracujących w krajach NATO. Na moskiewskim lotnisku Gonzaleza osobiście powitał Władimir Putin.

Przed wymianą Gonzalez spędził 2,5 roku w polskim areszcie. Trafił tam po zatrzymaniu przez ABW 28 lutego 2022 roku. Kilka dni po inwazji Rosji na Ukrainę Gonzalez został zatrzymany w Przemyślu, gdzie relacjonował pierwsze dni pełnoskalowej wojny dla hiszpańskich mediów.

14 sierpnia Prokuratura Krajowa skierowała akt oskarżenia, w którym stwierdzono, że Pablo González Yagüe vel Paweł Rubcow od kwietnia 2016 roku do lutego 2022 roku w Przemyślu, Warszawie i w innych miejscach, „biorąc udział w obcym wywiadzie [...], udzielał temu wywiadowi wiadomości, których przekazanie mogło wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, w tym również jako państwu członkowskiemu NATO”.

Przeczytaj także:

Rz: Rubcow zapoznał się z ważnymi materiałami

Jak podaje Rzeczpospolita Rubcow, zanim wrócił do Rosji, skorzystał z przysługującego mu uprawnienia i zapoznał się z całością materiału dowodowego z toczącego się w jego sprawie śledztwa.

„Rubcow czytał akta od połowy lipca – przez dwa tygodnie. – Z materiałami niejawnymi podejrzany zapoznawał się w kancelarii tajnej ABW. Z jawnymi, w siedzibie prokuratury – wskazuje rzecznik.

Tyle tylko, że prowadzący śledztwo, dając mu dostęp do akt, nie wiedział, że 31 lipca Rubcow wyjdzie z aresztu – wszystko odbyło się w nieznanym do dzisiaj trybie” – pisze Rzeczpospolita.

Jak wskazuje gazeta – funkcjonariusz GRU mógł zdobyć informacje wartościowe dla wywiadu Rosji.

Przeczytaj także:

PK: Nie było innej możliwości

Prokuratura Krajowa odniosła się do publikacji Rzeczpospolitej.

"Nie ma żadnej prawnej możliwości odmowy udostępnienia akt podejrzanemu, wobec którego złożono wniosek o tymczasowe aresztowanie. W szczególności w takiej sytuacji nie znajduje zastosowania art. 156 § 5 kpk, przewidujący możliwość odmowy z uwagi na „ochronę ważnego interesu państwa” (wobec podejrzanych odpowiadających z wolnej stopy).

Konieczność udostępnienia akt jest więc konsekwencją złożenia wniosku o zastosowanie, a następnie przedłużenie tymczasowego aresztowania" – czytamy w opublikowanym komunikacie.

Podczas briefingu prasowego rzecznik PK zapewniał, że „w tych aktach, zarówno jawnych, jak i niejawnych, nie było żadnych tajemnic państwowych, które mogą w jakikolwiek sposób zaszkodzić Polsce (...) nie ma żadnych tajemnic, nie ma ujawnionych żadnych technik operacyjnych, żadnych danych funkcjonariuszy”. Materiał niejawny miał dotyczyć tylko „zachowania Pablo G., czyli istoty tego postępowania”.

Prezydent sugeruje, że premier zleca współpracę

W czwartek do sprawy rosyjskiego szpiega odniósł się także prezydent Andrzej Duda, który został o nią zapytany przez dziennikarzy podczas konferencji prasowej z prezydentem Litwy Gitanasem Nausedą.

„Z trudem komentuje się tę sytuację, bo rzeczywiście jest tak, że obowiązujące przepisy pozwalają, strzegąc bezpieczeństwa i interesów Rzeczypospolitej, uczynić w takiej sytuacji wyjątek i nie dopuścić nawet podejrzanego czy skazanego do tego, aby zapoznał się z aktami, zwłaszcza jeżeli są to akta klauzulowane, akta tajne” – powiedział prezydent.

„O ile pamiętam, w 2012 roku za rządów Donalda Tuska została zawarta umowa pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a FSB, jeżeli chodzi o współpracę. Czyżby współpraca między służbami rosyjskimi a polskimi pod rządami premiera Tuska nadal była kontynuowana? Bo tak to wygląda” – dodał.

„Takiej wypowiedzi prezydenta nie chcę komentować. Aż nie chcę wierzyć, że mógł coś takiego powiedzieć” – powiedział Tomasz Siemoniak, szef MSWiA i koordynator służb specjalnych poproszony o komentarz przez TVN24.

Minister powołał się na rzecznika PK, który wskazywał, że Rubcow nie zapoznał się z żadnymi materiałami stanowiącymi tajemnicę państwową.