0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:55 29-05-2026

Prawa autorskie: 25.02.2026 Wroclaw , ul. Sadowa 1 . Sad Okregowy . Sala Sadu Okregowego . Mlotek sedziowski , toga i lancuch z orlem . Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl25.02.2026 Wroclaw ,...

Sejm przyjął ustawę frankową. Żeby odkorkować sądy

Spory kredytobiorców z bankami o franki sparaliżowały sądy. W sądach apelacyjnych sprawy frankowe stanowią aż 70 proc. wszystkich oczekujących spraw. Dlatego Sejm przyjął w piątek ustawę frankową. Ma ona m.in. automatyczne zawieszać obowiązek spłaty rat kredytu w razie wszczęcia sprawy sądowej

Co się wydarzyło?

Sejm w piątek przyjął ustawę frankową przygotowaną przez pełnomocniczkę Ministra Sprawiedliwości ds. ochrony praw konsumenta dr. Anetę Wiewiórowską-Domagalską.

Jej celem jest nie tyle rozwiązanie problemu frankowiczów, ci bowiem sami doskonale radzą sobie, rozwiązując problem w sądach. Cel to usprawnienie pracy sądów, które zostały zalane sprawami frankowymi.

wykres, na którym widać liczbę spraw frankowych w sadach powszechnych
frankowicze w sadach

Co zmieni ustawa, jeśli wejdzie w życie? (Na tym etapie została skierowana do Senatu)

Po pierwsze, ustawa frankowa wprowadza automatyczne zawieszenie obowiązku spłacania rat przez kredytobiorcę już w chwili, gdy ten złoży pozew przeciw swojemu bankowi. Kredytobiorca nie będzie musiał spłacać rat do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.

Dla kredytobiorcy nie jest to kolosalna różnica, zwykle tak właśnie się działo w postępowaniach frankowych. Wymagało to jednak decyzji sądu i wydania przez niego orzeczenia czy zarządzenia zabezpieczającego. To z kolei wydłużało postępowania sądowe.

Wprowadzenie automatyzmu w tej kwestii ma uprościć, a więc i skrócić postępowania sądowe dotyczące franków.

Po drugie, sądy będą mogły przesłuchiwać strony w trybie pisemnym, a świadkowie będą mogli być przesłuchiwani zdalnie. Dodatkowo zasadą ma się stać, by posiedzenia były niejawne.

Po trzecie, jeśli pozew zostanie cofnięty lub dojdzie do apelacji, postępowania będą mogli umarzać referendarze sądowi. Nadto uzasadnienia wyroków będą skrócone i uproszczone.

Po czwarte, ukrócona zostanie praktyka dublowania postępowań. To dzięki temu, że nowe przepisy wydłużają termin na wytoczenie przez bank powództwa wzajemnego aż do momentu zakończenia postępowania w pierwszej instancji.

Chodzi o to, że kiedy kredytobiorca pozywa bank o zwrot dokonanych wpłat, bank wytacza powództwo o zwrot wypłaconego kapitału. Dotąd działo się to w dwóch odrębnych postępowaniach, teraz ma toczyć się w jednym.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Ministerstwo Sprawiedliwości w maju wyjaśniało, dlaczego ustawa frankowa jest potrzebna. Przyznało, że owszem, sądy wypracowały stabilną linię orzeczniczą i coraz sprawniej wydają wyroki w sprawach dotyczących kredytów frankowych, jednak sprawy te stanowią wciąż ogromne obciążenie dla sądów, szczególnie apelacyjnych, a skutki tej sytuacji odczuwają wszyscy obywatele.

W komunikacie ministerstwa przygotowanym przez pełnomocniczkę ministra ds. ochrony praw konsumenta Anetę Wiewiórowską-Domagalską czytamy, że w sądach okręgowych sprawy frankowe to wciąż 25 proc. całej kolejki spraw cywilnych procesowych. W sądach apelacyjnych sytuacja jest skrajna – sprawy frankowe stanowią tam aż 70 proc. wszystkich oczekujących spraw.

„Polskie sądy drugiej instancji stały się właściwie ”sądami jednej sprawy”, gdyż 76 proc. załatwień to franki. Ustawa jest potrzebna, aby ten gigantyczny ciężar jak najszybciej zdjąć z wokand ”- pisała Aneta Wiewiórowska-Domagalska.

wykres, na którym widać liczbę spraw frankowych w sadach apelacyjnych
frankowicze w sadach apelacyjnych