Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Co najmniej 55 osób zginęło w pożarze kompleksu mieszkalnego w Hongkongu. Mieszkańców jest 4700. Z 279 nadal nie ma kontaktu. Policja zatrzymała trzy osoby w związku z podejrzeniem o nieumyślne spowodowanie śmierci.
Do tragedii doszło w środę ok. godz. 15 czasu lokalnego (godz. 8 w Polsce) w kompleksie mieszkalnym Wang Fuk Court w dzielnicy Tai Po na północy metropolii. Dotowane osiedle, gdzie w ok. 2 tysiącach mieszkań zameldowanych było ponad 4,7 tys. osób, przechodziło generalny remont.
Ogień pojawił się na jednym z wysokościowców i błyskawicznie rozprzestrzenił się po łatwopalnych bambusowych rusztowaniach, które oplatały budynki. Po 18 godzinach władze poinformowały, że pożar jest pod kontrolą – został sklasyfikowany jako pożar piątego stopnia , najpoważniejszy w Hongkongu
40% mieszkańców Wang Fuk Court to osoby w wieku co najmniej 65 lat lub starsze.
Policja poinformowała przed świtem w czwartek, że wśród 55 ofiar śmiertelnych jest strażak, a 45 osób w stanie krytycznym trafiło do szpitali.
Nie udało się nawiązać kontaktu z 279 osobami, a 900 przebywało w ośmiu schroniskach.
Ludzie na miejscu zadają pytania, jak doszło do pożaru i dlaczego tak szybko się rozprzestrzenił.
Trzy osoby z firmy budowlanej odpowiedzialnych za remont zostało już aresztowanych pod zarzutem zabójstwa. „Mamy podstawy sądzić, że osoby zarządzające firmą dopuściły się rażącego zaniedbania, co doprowadziło do tego wypadku i niekontrolowanego rozprzestrzenienia się pożaru, skutkującego licznymi ofiarami” – powiedział rzecznik policji. Dwóch z nich to dyrektorzy, a jeden jest konsultantem inżynieryjnym.
Policja ogłosiła, że znalazła na zewnątrz budynków styropian a także siatki i materiałów ochronnych, które najwyraźniej nie są ognioodporne. Przyczyna pożaru nadal nie jest jednak znana. Jak podaje BBC, ekspert ds. bezpieczeństwa pożarowego uważa, że przyczyną wczorajszego pożaru była duża liczba bambusowych rusztowań łączących bloki mieszkalne.