Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Transformacja energetyczna powoli kończy historię węgla w Polsce. Według najnowszych danych odnawialne źródła energii odpowiadały za niemal 1/3 produkcji energii elektrycznej w 2025 roku. Mocno kurczy się rola węgla – w 2025 z węgla kamiennego i brunatnego uzyskaliśmy 52 proc. krajowej produkcji prądu. W roku 2010 było to 90 proc, a w 1990 roku – 98 proc.
Odnawialne źródła energii po raz pierwszy w historii przekroczyły 30 proc. udziału w rocznej produkcji prądu w Polsce, a ich udział w mocy zainstalowanej sięgnął minimalnie ponad 50 proc. na koniec 2025 roku – poinformowało 17 lutego Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Dane Agencji Rynku Energii, na które powołuje się resort, pokazują skalę zmian w ostatnich pięciu latach. W 2020 roku odnawialne źródła stanowiły minimalnie ponad 24 proc. całkowitej mocy zainstalowanej, czyli prawie 12 500 MW. Do 2025 roku moc zainstalowana OZE wzrosła ponad trzykrotnie do niemal 37 800 MW. W efekcie w ubiegłym roku ok. połowa – dokładnie 50 proc. – całkowitej mocy zainstalowanej w Polsce pochodziła z OZE.
Najbardziej dynamicznie rozwijała się fotowoltaika. Moc zainstalowana w instalacjach słonecznych zwiększyła się z niecałych 4 000 MW w 2020 roku do ponad 24 800 MW w 2025 roku. Wyraźny wzrost odnotowała także energetyka wiatrowa – z ok. 6 400 MW do ponad 10 500 MW w tym samym okresie.
W 2020 roku instalacje OZE wytworzyły prawie 28 200 GWh energii elektrycznej. Pięć lat później było to już ponad 54 700 GWh, czyli niemal dwa razy więcej.
W rezultacie udział OZE w krajowej produkcji energii elektrycznej wzrósł z 17,83 proc. w 2020 roku do 31,41 proc. w 2025 roku.
Coraz większa rola OZE w elektroenergetyce przekłada się na spadek emisyjności produkcji prądu w Polsce. A ograniczenie emisji to warunek niezbędny do spowolnienia i jakiejkolwiek kontroli kryzysu klimatycznego.
Według danych o emisyjności krajowych systemów elektroenergetycznych na świecie zbieranych na bieżąco przez serwis Electricity Map intensywność emisji z wytwarzania prądu w Polsce obniżyła się w ubiegłym roku okresowo do około 650 gramów ekwiwalentu CO2 na kilowatogodzinę (g CO2/kWh). Jeszcze pięć lat temu wartość ta wynosiła praktycznie stale 800-900 g CO2/kWh.
Mimo tego postępu polska energetyka wciąż należy do najbardziej emisyjnych w Unii Europejskiej. Węgiel kamienny i brunatny nadal odpowiadają za ponad połowę krajowego miksu energetycznego. Przełom w kierunku niskoemisyjnej produkcji nastąpi na początku lat 30., kiedy ma ruszyć pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce, która umożliwi wyłączenie spalającej węgiel brunatny Elektrowni Bełchatów.
Przeczytaj także: