0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

14:13 11-06-2026

Prawa autorskie: Foto TIMOTHY A. CLARY / AFPFoto TIMOTHY A. CLAR...

Trump znów grozi zajęciem irańskiej wyspy

Amerykański prezydent zapowiedział, że USA zaatakują, a w niedługiej przyszłości zajmą irańską wyspę. Trudno zrozumieć motywacje amerykańskiego prezydenta poza wyrażeniem frustracji

Co się wydarzyło

„Stany Zjednoczone uderzą w Iran (Których Marynarka Wojenna, Radary, Obrona Przeciwlotnicza i inne formy Obrony, razem z większością możliwości ofensywnych zostały ZNISZCZONE) BARDZO MOCNO DZIŚ W NOCY. W jakimś momencie w nie tak dalekiej przyszłości będziemy przejmować wyspę Chark i inne punkty z infrastrukturą związaną z ropą, i przejmiemy totalną kontrolę nad ich Ropą i Rynkami Gazu, tak jak zrobiliśmy z Wenezuelą, co działa wspaniale zarówno dla Wenezueli jak i dla Stanów Zjednoczonych” – napisał rano czasu waszyngtońskiego Donald Trump w mediach społecznościowych (zachowujemy oryginalną pisownię wpisu).

To kolejne podbicie napięcia w ostatnim tygodniu na linii Iran-USA. De facto wojna wróciła do Zatoki Perskiej, a USA i Iran wymieniają ciosy od dwóch dni. Żaden z tegotygodniowych ataków nie był na tyle poważny, by doprowadzić do deklaracji końca zawieszenia broni. Ale to, czym grozi Trump, mogłoby mieć taką wagę.

Jaki jest kontekst

Trump mówi o ataku na wyspę Chark od... 1988 roku. Wówczas w wywiadzie mówił, że tak poradziłby sobie z Iranem, który jego zdaniem sprawił, że Amerykanie wyglądają „jak banda głupków”. Wówczas Trump, choć pewnie już o tym myślał, nie był oczywiście prezydentem USA. A refren na temat wyspy Chark powracał w tym roku wielokrotnie od początku wojny 28 lutego. W marcu po ataku powietrznym na instalacje militarne na wyspie dodał, że Amerykanie mogą uderzyć w nią jeszcze kilka razy „dla zabawy”. Na koniec marca zapowiadał, że zniszczy wyspę, jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte.

Wyspa ta jest kluczowym terminalem dla irańskiego eksportu ropy. Została zagospodarowana w ten sposób jeszcze w latach 60. XX wieku.

Taktyka negocjacyjna Trumpa jest już dobrze znana, choćby z zeszłorocznych wojen handlowych. Amerykański prezydent wielokrotnie stosuje groźby po to, by oponent wycofał się i zajął korzystniejszą dla USA pozycję w negocjacjach. Jednocześnie dobrze wiemy, że w wypadku Iranu taktyka ta nie działa. Przez ostatnie trzy miesiące widzieliśmy, że tego rodzaju zagrywki sprawiają, że Iran utwardza swoje stanowisko. Trump ewidentnie jest sfrustrowany, że jego działania militarne nie przyniosły spodziewanego efektu i nie zmusiły Iranu do przyjęcia warunków, jakie chciał Iranowi narzucić.

Scenariusz wenezuelski (zmiana lidera i bliska współpraca) jest w wypadku obecnych władz Iranu niemożliwy. Zajęcie wyspy wymagałoby desantu amerykańskich żołnierzy na wyspę i niemal na pewno łączyłoby się z amerykańskimi stratami w ludziach – być może nawet sporych. A to ogromny koszt polityczny dla Trumpa. Tak czy inaczej – trudno zrozumieć, jaki jest faktyczny cel Trumpa, gdy stosuje tego rodzaju groźby. Zysk z samej groźby jest niewielki, a potencjalny koszt jej spełnienia – bardzo duży.

Przeczytaj także: