Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:45 13-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Attila KISBENEDEK / AFPFot. Attila KISBENED...

Magyar do Ziobry i Romanowskiego: „Długo tu nie pobędziecie”

„Nie ma co się urządzać na Węgrzech i kupować mebli w Ikei. Długo tu nie pobędziecie” – powiedział Peter Magyar, lider zwycięskiej partii Tisza na pierwszej konferencji prasowej po wygranych wyborach parlamentarnych.

Co się wydarzyło?

Peter Magyar, lider partii Tisza, która w niedzielę 12 kwietnia wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech, pozbawiając władzy Viktora Orbána, powiedział, że Węgry pod jego rządami nie będą „międzynarodowym centrum azylowym dla kryminalistów”.

„Jeśli mam coś powiedzieć do panów Ziobro i Romanowskiego: nie ma sensu kupować mebli w Ikei, długo tu nie pobędziecie” – powiedział Magyar, podkreślając, że przychylą się do polskich wniosków o ekstradycję.

Dodał, że jego zdaniem Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski powinni dobrowolnie wrócić do kraju. „Jeśli nie macie nic do ukrycia wróćcie i oczyśćcie swoje nazwiska” – apelował Magyar.

Lider Tiszy podkreślił, że Polska to dla Węgier jeden z najbliższych krajów UE, a Warszawę i Budapeszt łączą historyczne relacje. „Mieliśmy wspólnych królów, walczyliśmy na wspólnych frontach (...). Przyjaźń z Polską jest dla nas bardzo ważna, a Viktor Orbán zniszczył te relacje. Moim celem będzie odnowienie tej przyjaźni” – powiedział Peter Magyar.

Podkreślił, że to dlatego z pierwszą wizytą zagraniczną uda się do Warszawy. Chce odwiedzić Warszawę, ale też Gdańsk, a może i kilka mniejszych miejscowości.

Premier Donald Tusk zadzwonił do Petera Magyara z gratulacjami w niedzielę 12 kwietnia wieczorem, po tym, jak okazało się, że Tisza wygrała wybory parlamentarne, a odchodzący premier Viktor Orbán uznał swoją porażkę.

„Donald Tusk wyraził radość, że Węgry nie będą już marionetką Rosji w UE i że wracają do Europy” – powiedział Magyar.

Lider Tiszy poinformował na konferencji prasowej, że gratulacji nie złożył mu jeszcze polski prezydent Karol Nawrocki, który oficjalnie wsparł kampanię przegranego tych wyborów Viktora Orbána. Przyznał jednak, że „jest w stanie jakoś z tym żyć”.

„To suwerenny wybór narodu węgierskiego. Nie prezydent jest od tego, żeby to komentować” – tak do zwycięstwa Tiszy odniósł się ostatecznie Nawrocki w rozmowie z Polsat News w poniedziałek 13 kwietnia.

Tusk powiedział za to podczas rozmowy z dziennikarzami w Korei, gdzie przebywa obecnie z wizytą: „Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, iż nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne”.

„Przywrócić demokrację”

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, pierwszej po wygranych wyborach, którą OKO.press śledzi na miejscu w Budapeszcie, Peter Magyar podkreślił m.in. że Węgry pod jego rządami będą „konstruktywnym partnerem na forum UE”, a jego priorytetem będzie wzmocnienie UE, bo – jak zauważył – „Unia ma obecnie dużo problemów”.

„Wojna na kontynencie, osłabiona konkurencyjność (...) Europa potrzebuje konstruktywnej współpracy, by się wzmocnić i odzyskać swoje miejsce w globalnym wyścigu gospodarczym” – powiedział lider Tiszy.

Podkreślił, że najważniejszym celem jego rządu będzie przeprowadzenie procesu redemokratyzacji Węgier, przywrócenia zasad praworządności i wyeliminowanie korupcji, która na Węgrzech Orbána osiągnęła skalę „przemysłową”.

W odpowiedzi na pytanie dziennikarzy z Ukrainy podkreślił, że nie zgadza się z kłamliwą retorykę Viktora Orbána na temat Ukrainy. „To Rosja prowadzi agresywną wojnę z Ukrainą, Ukraina jest ofiarą tej wojny, tu nie powinni być żadnych wątpliwości”.

Powiedział też, że nie powinno się oczekiwać od Ukrainy, że zrzeknie się jakiegokolwiek kawałka terytorium na rzecz pokoju.

Przeczytaj także:

13:43 13-04-2026

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzałe...

Nawrocki: Będę współpracował z każdym przywódcą Węgier. Czarzasty: Prezydent zrobił z siebie idiotę

„To suwerenny wybór narodu węgierskiego. Nie prezydent jest od tego, żeby to komentować„ – tak do zwycięstwa Tiszy odniósł się wspierający w kampanii Viktora Orbana prezydent Karol Nawrocki. „Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, iż nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne” – mówi premier Tusk.

Co się wydarzyło?

Donald Tusk przebywający obecnie w Korei w rozmowie z dziennikarzami odniósł się szerzej do zwycięstwa opozycyjnej Tiszy w niedzielnych wyborach na Węgrzech.

„W tej chwili mam w głowie i w sercu przede wszystkim Węgry – oraz radość, bo dla nas to było bardzo ważne z wielu względów. Począwszy od relacji polsko-węgierskich, przez sytuację w Europie, aż po nasze pieniądze, które Viktor Orbán blokował zarówno dla Polski, jak i dla Ukrainy.

Przed chwilą rozmawiałem z Péter Magyarem, składając mu gratulacje. Zamieniliśmy też kilka słów o jego wizycie w Warszawie. Jak wiecie, już dawno wskazał Warszawę jako cel swojej pierwszej wizyty – z dość oczywistych względów. Myślę, że nasze relacje będą absolutnie wyjątkowe.

To, co ma, moim zdaniem, szczególne znaczenie, to fakt, że cały świat jest podekscytowany wynikiem tych wyborów. Pokazuje on bowiem, że nie istnieje żaden nieuchronny trend. Wielu obawiało się, że mamy do czynienia z nieuniknionym kierunkiem, w którym autorytarne, skrępowane reżimy zyskują przewagę – że to jest ich czas. Otóż nie, tak nie jest.

Najpierw Warszawa, potem Bukareszt, Kiszyniów, a teraz Budapeszt. Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, iż nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne, bo rządy Viktor Orbán niestety, po wielu latach, takimi się stały. A to, co widzimy dziś, jest naprawdę imponujące i stanowi światło dla wszystkich tych, którzy nie wierzą we własne siły.

Przecież przeciwko Péter Magyarowi i jego partii Tisza sprzysięgły się wszystkie możliwe siły – włącznie z naszym prezydentem Karol Nawrocki i prezesem Jarosław Kaczyński. Nie wspominając już o jeszcze potężniejszych graczach. A jednak wygrali. To oznacza, że każdy, kto wątpi w siebie, dostał dziś znakomitą lekcję: zawsze trzeba wierzyć w zwycięstwo i pamiętać, że wszystko jest możliwe.

Także i mnie spadł kamień z serca, bo bałem się do samego końca” – powiedział premier.

Do zwycięstwa Tiszy odniósł się także prezydent Karol Nawrocki, który oficjalnie poparł w tych wyborach Viktora Orbana.

„To jest oczywiście wybór narodu węgierskiego. Wybrali swojego premiera, któremu gratuluję zwycięstwa w wyborach. 1000-letnia przyjaźń polsko-węgierska musi trwać, to jest ponad wybory parlamentarne. Więc oczywiście gratuluję tego zwycięstwa. To suwerenny wybór narodu węgierskiego. Nie prezydent jest od tego, żeby to komentować. Będę współpracował z każdym przywódcą, każdym premierem, każdym prezydentem, którego wybiorą wolne narody dla dobra RP” – powiedział prezydent w rozmowie z Polsat News.

Do faktu wsparcia przez polityków PiS i szerzej – prawicy – dla przegranego Fideszu nawiązał podczas porannej rozmowy w Polsat News marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty:

„Zastanawiałem się, czy tego zwrotu użyć czy nie, ale pan prezydent w naszym imieniu, bo jest prezydentem Polski, po prostu zrobił z siebie idiotę (...) Niech pan zobaczy, co się na Węgrzech stało. Wszyscy wiedzieli, jak Węgrzy pod przewodnictwem Orbana sypali piach w tryby całej UE, jak nienawidzi Polski, jak kochali Putina (...) Jak można starając się być poważnym politykiem, mówię o prezydencie Nawrockim, jechać na dwa tygodnie przed wyborami i uwaga, bo się liczy skuteczność w tej sprawie, przegrać tak sromotnie? Jak można poprzeć człowieka, o którym generalnie Węgrzy myślą to, co myślą? To kompromitacja i nie obrażam pana Nawrockiego, tylko opisuję stan jego postępowania”.

Jaki jest kontekst?

Prezydent Karol Nawrocki odbył 23 marca wizytę na Węgrzech, która miała na celu wsparcie rządów Fideszu. Nawrocki spotkał się z Viktorem Orbánem, ale prezydent Polski i premier Węgier nie wystąpili razem na konferencji prasowej. Nawrocki nie uczestniczył też w zaplanowanym tego dnia wiecu wyborczym, na którym premiera Węgier wsparli inni liderzy europejskiej skrajnej prawicy – jak Marine Le Pen i Matteo Salvini. Nie pojawił się również obok Orbána na wieczornym wiecu Fideszu w Kecksemet. Nieoficjalnie mówiło się jednak, że przedstawiciele węgierskiego rządu bardzo usilnie o to ostatnie zabiegali. Skończyło się jedynie na okolicznościowej fotce z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej zamieszczonej przez Orbána na Facebooku i opatrzonej frazą „Polak Węgier – dwaj bratanki”.

Wizyta miała miejsce wkrótce po ujawnieniu przez dziennikarzy „Washington Post”, że minister spraw zagranicznych Węgier i jeden z najbliższych współpracowników Orbána Peter Szijjarto niemal na żywo relacjonuje telefonicznie swojemu odpowiednikowi z Rosji Siergiejowi Ławrowowi przebieg spotkań i negocjacji toczących się w Brukseli między liderami państw Unii Europejskiej, także tych dotyczących najbardziej wrażliwych tematów.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

11:51 13-04-2026

Prawa autorskie: Hungary's Prime Minister Viktor Orban (L) shakes hands with US President Donald Trump (C) at the "Board of Peace" meeting during the World Economic Forum (WEF) annual meeting in Davos on January 22, 2026. US President Donald Trump will show off his new "Board of Peace" at Davos on January 22, 2026 burnishing his claim to be a peacemaker a day after backing off his own threats against Greenland. Originally meant to oversee the rebuilding of Gaza after the war between Hamas and Israel, the board's charter does not limit its role to the Strip, and has sparked concerns that Trump wants it to rival the United Nations. (Photo by Fabrice COFFRINI / AFP)Hungary's Prime Mini...

Trump i Vance milczą, Obama pisze o „zwycięstwie demokracji"

„Wczorajsze zwycięstwo opozycji na Węgrzech, podobnie jak w wyborach w Polsce w 2023 roku, to zwycięstwo demokracji nie tylko w Europie, ale i na całym świecie" – napisał Barrack Obama

Co się wydarzyło?

Z Europy i z całego świata wciąż napływają reakcje na zwycięstwo opozycyjnej Tiszy w wyborach na Węgrzech.

„Ważne jest, aby zwyciężyło podejście konstruktywne. Ukraina zawsze dążyła do dobrosąsiedzkich stosunków z całym krajem w Europie i jesteśmy gotowi rozwijać współpracę z Węgrami” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

„Węgry, Polska, Europa. Znów razem! Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele!” – to z kolei pierwsza reakcja premiera Polski Donalda Tuska.

„Wielkie zwycięstwo Węgier! Wielkie zwycięstwo Europy! Gratulacje dla @magyarpeterMP. Jest wiele rzeczy, które moglibyśmy i powinniśmy zrobić dla dobra demokracji, sprawiedliwości i pokoju” – napisał prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Brytyjski premier Keir Starmer nazwał zwycięstwo Tiszy „historycznym momentem, nie tylko dla Węgier, ale dla europejskiej demokracji”. „Cieszę się na współpracę z Państwem dla bezpieczeństwa i dobrobytu obu naszych krajów” – dodał.

„W demokratycznych wyborach naród węgierski wykazał silną wolę aktywnego członkostwa w Unii Europejskiej i NATO. Wynik wyborów daje Węgrom szansę na powrót do naszej wspólnoty wartości i bezpieczeństwa jako konstruktywny podmiot” – to słowa premiera Finlandii Petteri Orpo.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz: „Połączmy siły dla silnej, bezpiecznej i przede wszystkim zjednoczonej Europy. Gratulálok, kedves Magyar Péter!”.

Premier Włoch Giorgia Meloni, blisko współpracująca z Orbanem: „Gratuluję Peterowi Magyarowi zdecydowanego zwycięstwa w wyborach, któremu włoski rząd życzy sukcesów. Dziękuję mojemu przyjacielowi Viktorowi Orbanowi za jego wieloletnią, intensywną współpracę i wiem, że będzie nadal służył swojemu narodowi, nawet z opozycji. Włochy i Węgry to narody połączone głęboką więzią przyjaźni i jestem przekonana, że będziemy nadal konstruktywnie współpracować w interesie naszych narodów i stawiać czoła wspólnym wyzwaniom na szczeblu europejskim i międzynarodowym”.

Premier Słowacji Robert Fico, także sojusznik Orbána, opublikował oświadczenie, w którym złożył gratulacje i wyraził gotowość do „intensywnej współpracy” z Węgrami.

Prezydent USA Donald Trump oraz wiceprezydent USA JD Vance, którzy jednoznacznie wsparli Fidesz i Orbana w ostatnich dniach kampanii, jeszcze nie zareagowali na porażkę swojego współpracownika. Wynik wyborów skomentował jednak były prezydent Barrack Obama.

„Wczorajsze zwycięstwo opozycji na Węgrzech, podobnie jak w wyborach w Polsce w 2023 roku, to zwycięstwo demokracji nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. Przede wszystkim jest to dowód odporności i determinacji narodu węgierskiego – i przypomnienie dla nas wszystkich, abyśmy nieustannie dążyli do sprawiedliwości, równości i praworządności” – napisał Obama w mediach społecznościowych.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

09:24 13-04-2026

Prawa autorskie: Peter Magyar, leader of the pro-European conservative TISZA party, waves the national flag on the banks on the river Danube with the Parliament building in the background, during their election night party in Budapest during the general election in Hungary, on April 12, 2026. Polls closed in Hungary's parliamentary election, with turnout reaching a record high in the crunch vote that sees nationalist Prime Minister Viktor Orban's 16-year stint in power face an unprecedented challenge from conservative political newcomer Peter Magyar. (Photo by Ferenc ISZA / AFP)Peter Magyar, leader...

Magyar: „Wygoimy rany i uprzątniemy ruiny”

„Dziś świętujcie spokojnie i radośnie, a jutro zabieramy się do pracy – wygoimy rany i uprzątniemy ruiny. Prosimy was, idźcie tą drogą razem z nami” – mówił w pierwszym przemówieniu po zwycięstwie Péter Magyar.

Co się wydarzyło?

„Zrobiliśmy to! Tisza i Węgry wygrały te wybory. I to nie trochę, lecz bardzo. Bardzo, bardzo. Uwolniliśmy Węgry, odzyskaliśmy naszą ojczyznę. Dziękujemy wam – bez was by się to nie udało” – mówił w powyborczym wystąpieniu przewodniczący Tiszy Peter Magyar. Dodawał, że zwycięstwa jego partii być może nie widać z Księżyca, ale widać je z każdego węgierskiego okna. „Niezależnie od tego, gdzie się znajduje i czy jest to okno w domu z gliny, czy w bloku” – mówił, nawiązując do sobotnich słów premier Węgier Viktora Orbána, który zapowiedział, że zwycięstwo Fideszu w niedzielnych wyborach będzie tak potężne, że aż „widoczne z księżyca”.

„Dziękujemy za około 3,3 miliona głosów, którymi dziś daliście nam historyczny mandat do rządzenia. Do tego, by budować sprawnie działającą i ludzką ojczyznę dla wszystkich Węgrów. Tisza nie tylko wygrała te wybory, ale wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli silną większość dwóch trzecich w nowym Zgromadzeniu Narodowym” – powiedział.

Podziękował swojej rodzinie, synom, współpracownikom, 50 tysiącom wolontariuszy za dwuletnią pracę, a także ekspertom i wszystkim Węgrom, którzy w jakikolwiek sposób wsparli zmianę rządu.

„Dokonaliście cudu – Węgry dziś zapisały się w historii” – podkreślił. Określił niedzielne zwycięstwo jedną z „łaskawych chwil historii”, podobną do 15 marca 1848 roku czy 23 października 1956 roku.

„Niech ten dzień będzie złotymi zgłoskami zapisanym świętem narodu węgierskiego – zwycięstwem wolności nad uciskiem, prawdy nad kłamstwem. Niech to będzie zwycięstwo wszystkich Węgrów, także tych, którzy nie głosowali na Tiszę. Tak – to wspaniałe zwycięstwo każdego Węgra”.

W przemowie Magyar podkreślał, że Węgry chcą „znów stać się krajem europejskim”. Na te słowa tłum zaczął skandować „Ruscy, do domu!”. Dodawał, że Węgry mają stać się krajem, w którym nikt nie jest stygmatyzowany za odmienne poglądy, miłość czy wiarę, w którym sukces osiąga się dzięki pracy i charakterowi, a nie znajomościom, w którym policja i wojsko służą obywatelom. Zapewniał również, że Tisza będzie reprezentować wszystkich Węgrów, ponieważ dzielenie społeczeństwa i podżeganie do wzajemnej niechęci to grzech.

„Dziś świętujcie spokojnie i radośnie, a jutro zabieramy się do pracy – wygoimy rany i uprzątniemy ruiny. Prosimy was, idźcie tą drogą razem z nami” – mówił Magyar. I zaznaczał, że nie będzie to łatwe zadanie.

„Będzie trudno – wiemy, jak poważna jest sytuacja, widzimy dane, co poprzednicy zrobili z gospodarką, edukacją, ochroną dzieci, bezpieczeństwem czy transportem” – powiedział.

Następnie zwrócił się do wciąż urzędujących władz kraju. Viktora Orbána wezwał do działania jako rząd tymczasowy i powstrzymania się od podejmowania wiążących decyzji. Do prezydenta zwrócił się z apelem o jak najszybsze powierzenie misji utworzenia rządu, a następnie ustąpienie ze stanowiska (prezydent wybierany jest przez Zgromadzenie Narodowe). Do dymisji wezwał także szereg szefów instytucji publicznych, w tym prezesa urzędu ochrony konkurencji, izby kontroli, kierownictwa sądów.

Jaki jest kontekst?

Przy niemal 99 proc. zliczonych głosów, opozycyjna Tisza ma ponad połowę – 53,06 proc. głosów, co daje jej nawet 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Fidesz – 38,43 proc., co może przełożyć się na 55 mandatów. Partia Orbána traci niemal dwie trzecie mandatów – w obecnym parlamencie ma ich 135. Wyniki nie są ostateczne, liczba mandatów może się jeszcze zmienić, m.in. dlatego, że w ciągu kilku dni doliczane będę jeszcze głosy z zagranicy.

Niezwykle optymistyczne dla opozycji przedwyborcze sondaże pracowni Medián, która na kilka dni przed wyborami przewidywała, że Tisza zdobędzie większość konstytucyjną, a partia Viktora Orbána straci grubo ponad połowę mandatów, mogą okazać się bardzo trafione.

„Nigdy wcześniej w historii demokratycznych Węgier tak wiele osób nie poszło do głosowania” – mówił Péter Magyar, nawiązując do niemal 80-procentowej frekwencji.

Przeczytaj teksty OKO.press na podobny temat:

Przeczytaj także:

20:59 12-04-2026

Prawa autorskie: Foto SEBASTIEN BOZON / AFPFoto SEBASTIEN BOZON...

Przywódcy Europy gratulują Magyarowi zwycięstwa

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i prezydent Francji Emmanuel Macron pogratulowali już liderowi Tiszy zwycięstwa w węgierskich wyborach parlamentarnych, nie kryjąc radości z powodu odsunięcia Viktora Orbána od władzy i wpływu na sprawy UE

Co się wydarzyło?

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen pogratulowała Peterowi Magyarowi i Tiszy zwycięstwa w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. „Węgry wybrały Europę. Tymczasem Europa zawsze wybierała Węgry” – napisała na platformie X von der Leyen. „„Kraj powraca na swoją europejską ścieżkę. Unia staje się silniejsza” – dodała szefowa KE.

Zwycięstwa w wyborach pogratulował też już Magyarowi i Tiszy prezydent Francji Emmanuel Macron. „Francja z radością wita zwycięstwo demokracji i przywiązania narodu węgierskiego do wartości Unii Europejskiej oraz Węgier w Europie” – napisał Macron na platformie X.

Jaki jest kontekst?

Cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę 12 kwietnia na Węgrzech wskazują na jednoznaczne zwycięstwo opozycyjnej Tiszy nad rządzącym Fideszem. Tisza z całą pewnością uzyska bezwzględną większość w parlamencie, istnieje też spore prawdopodobieństwo, że uzyska również większość konstytucyjną (więcej niż 133 mandaty w 199 osobowym parlamencie), co pozwoli na całkowitą likwidację systemu wprowadzonego przez Viktora Orbana i utrzymywanego przez 16 lat jego rządów. Więcej o powyborczej sytuacji na Węgrzech w tekście Agaty Szczęśniak:

Przeczytaj także: