Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Co do diabła zrobiłem dla demokracji? W ubiegłym tygodniu przyjąłem kulę za demokrację” – mówił Donald Trump na wiecu w Michigan. Przekonywał, że Partia Demokratyczna nie jest partią demokracji, tylko jej „wrogiem”
Donald Trump po raz pierwszy od zamachu, wystąpił na wiecu w Grand Rapids w stanie Michigan. Tam wygłosił przemówienie, w którym stwierdził, że „przyjął kulę za demokrację”. Michigan to jeden z kluczowych stanów, od których w dużej mierze zależy wynik wyborów prezydenckich w USA zaplanowanych na 5 listopada. Trump został oficjalnie kandydatem na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej na ogólnokrajowej konwencji tej partii w Milwaukee w czwartek
Trump krytykował demokratów. "Oni mają wiele problemów. Po pierwsze, nie wiedzą, kto jest ich kandydatem. Ten gość [Joe Biden — red.] idzie i zbiera głosy. A oni chcą to teraz zaprzepaścić — mówił Trump.
Podkreślał, że demokraci cały czas powtarzają, że Trump jest zagrożeniem dla demokracji. "A ja mówię: Co do diabła zrobiłem dla demokracji? W ubiegłym tygodniu przyjąłem kulę za demokrację. Jak widzicie, Partia Demokratyczna nie jest partią demokracji. Oni w istocie są wrogami demokracji — mówił Trump.
Odniósł się w ten sposób do zamachu, do którego doszło w sobotę 13 lipca 2024 roku o godzinie 18.15 miejscowego czasu. Trump przemawiający na wiecu w Butler w Pennsylwanii został postrzelony w ucho.
Przeczytaj także:
Wiec w Grand Rapids został zorganizowany w zaostrzonych środkach bezpieczeństwa. Nad przebiegiem wiecu czuwały znaczne siły policji i służb specjalnych.