0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:39 26-11-2025

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Tusk o wyroku TSUE: Unia nie może nam nic narzucić

„Pracujemy nad własnymi przepisami prawa, które będą to regulowały w sposób taki, jaki większość Polaków poprzez większość parlamentarną uzna za stosowne” – zaznaczył na środowym posiedzeniu Rady Ministrów premier Donald Tusk. Chodzi o regulację związków jednopłciowych, do czego zobowiązuje nas Unia Europejska.

Co się wydarzyło?

Środowe posiedzenie rządu rozpoczęło się od wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk już zapowiedział, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych przygotowuje informacje na temat konsekwencji wyroku Trybunału dla Polski. Dlaczego MSZ? Bo to ten resort od lipca koordynuje wykonanie wyroków TSUE.

Choć prace nad przygotowywaniem polskiego prawa na ten wyrok trwają od miesięcy, Donald Tusk ministrom przekazał, że „Nie jest tak, że Unia Europejska może nam w tej kwestii cokolwiek narzucić”. Dodał też, że „temat jest bardzo, bardzo dzielący opinię publiczną, nie tylko w Polsce”.

„Kwestia dotyczy małżeństw zawieranych przez ludzi mieszkających poza Polską w innych krajach europejskich. Będziemy oczywiście respektować werdykty, wyroki trybunałów europejskich także w tej kwestii. Powtarzam: one dotyczą tych wszystkich, którzy mieszkają w innych państwach europejskich i kiedy przybędą do Polski, będziemy musieli i będziemy chcieli traktować ich z pełnym respektem, ale też zgodnie z przepisami polskimi” — mówił Donald Tusk.

I dodał: „Nie pierwszy raz mamy do czynienia z takim wyzwaniem, jakim jest wyrok i interpretacja tego czy innego Trybunału Europejskiego. My będziemy stali na straży tego, aby pozycja Polski w Europie była silna, a to oznacza także respektowanie trybunałów. Ale równocześnie wszędzie tam, gdzie rozstrzygać o sprawach musi państwo narodowe i prawo krajowe, będziemy się trzymać tej zasady. Także dalej pracujemy nad naszym projektem. I jeszcze raz chcę państwa uspokoić: nikt niczego w tej sprawie nam nie będzie narzucał”.

Nie wiadomo jednak, co właściwie TSUE miałoby narzucać — ich wyrok jest odpowiedzią na pytanie, które zadał mu Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie, a który jest realizacją europejskich przepisów dotyczących swobody przemieszczania się obywateli Unii Europejskiej i paradoksu, że w jednym kraju europejskim para jest małżeństwem, a w drugim nie.

Premier Tusk przypomniał ministrom, że nadal w toku są prace nad ustawą o „statusie osoby najbliższej”. „Jak wiecie, pracujemy nad własnymi przepisami prawa, które będą to regulowały w sposób taki, jaki większość Polaków poprzez większość parlamentarną uzna za stosowne” — zaznaczył enigmatycznie premier. OKO.press informowało, że projekt w grudniu ma pojawić się na Radzie Ministrów, a z naszych informacji wynika, że ten jest już na końcowym etapie prac.

Jaki jest kontekst?

Jak pisaliśmy w OKO.press, TSUE we wtorkowym (25.11) wskazało, że polskie państwo nie może dłużej udawać, że nie widzi małżeństw jednopłciowych dokonywanych za granicą. I jeśli nie legalizuje małżeństw, jako kraj członkowski Unii Europejskiej powinien przynajmniej wpisywać je do rejestru stanu cywilnego.

Informacja ta rozsierdziła prawą stronę sceny politycznej. Jak pisze Anton Ambroziak, „wyrok, który odpowiada ugruntowanej linii orzeczniczej europejskich sądów, przedstawia jako rewolucyjny, ideologiczny, szkodliwy i bezprawny. I wykorzystuje okazję, żeby podważyć zasady funkcjonowania europejskiej wspólnoty”.

Na taki wyrok TSUE polskie resorty przygotowywały się od kilku miesięcy. Bo choć dotyczy pary, która pobrała się w Niemczech i tam przez kilka lat mieszkała, a dopiero potem przeprowadziła się do Polski, trudno, jak wskazywał nam mecenas Paweł Knut, by teraz polskie państwo wprowadziło rozróżnienia prawne dla par, które tylko wzięły ślub za granicą i wróciły do Polski oraz te, które jakiś czas przed czy po ślubie spędziły za granicą.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także: