Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Szef MSWiA Tomasz Siemoniak komentuje, że podpisane właśnie rozporządzenia podniosą „poziom ochrony praw i wolności obywatelskich”.
„Bardzo ważna decyzja premiera Donalda Tuska podnosząca poziom ochrony praw i wolności obywatelskich. Prokuratorzy i sędziowie będą mieli teraz pełną wiedzę nt. narzędzi i zakresu kontroli operacyjnej prowadzonej przez służby specjalne” – poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak na portalu X. „Premier podpisał rozporządzenia, z których wynika, że wniosek o taką kontrolę będzie musiał być znacznie szerszy niż do tej pory. To wnioski z kontroli NIK, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2014, prac komisji ds. Pegasusa i opinii sędziów” – podkreślił.
Trzy podpisane przez premiera rozporządzenia dotyczą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano też teksty projektów rozporządzeń skierowane do uzgodnień. Jeden dotyczy dokumentowania kontroli operacyjnej prowadzonej przez Służbę Ochrony Państwa, a drugi — przez policję.
Rozporządzenia zakładają dokładniejsze informowanie we wnioskach o kontrolę operacyjną o jej zakresie. „Istotą zmian jest nałożenie na służby specjalne obowiązków: podania rodzaju narzędzia, za pomocą którego będzie realizowana kontrola operacyjna; wskazania ogólnej funkcjonalności środków technicznych planowanych do wykorzystania; wskazania, jakie materiały (informacje i dane) mają zostać uzyskane w jej wyniku. Kolejną istotną zmianą jest wprowadzenie obowiązku uzasadniania przez Sąd decyzji w przedmiocie zarządzenia bądź przedłużenia kontroli operacyjnej w każdym przypadku, a nie jedynie – jak dotychczas – w przypadku decyzji odmownej” – podaje MSWiA.
OKO.press dowiedziało się pod koniec listopada, że rząd pracuje nad rozwiązaniami, które zwiększą nadzór nad kontrolą operacyjną. Jak wyjaśnialiśmy, jest to reakcja władz na aferę związaną z używaniem programu szpiegującego Pegasus za czasów rządów PiS. Skalę problemu w Polsce poznaliśmy w maju 2024, kiedy minister sprawiedliwości Adam Bodnar przedstawił w Senacie informację o liczbie osób, wobec których w 2023 roku stosowana była kontrola operacyjna. Wyliczał, że do sądów trafiły 5973 wnioski od wszystkich służb o zezwolenie na podjęcie takiej kontroli.
Obecna władza od początku obiecywała, że wprowadzi realną kontrolę nad służbami. Taki zapis znalazł się również w umowie koalicyjnej.
Dodatkowym elementem, który wymusił zmianę przepisów, jest wspomniane w tweecie Siemoniaka orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 28 maja 2024 roku. To słynna sprawa ze skargi polskich obrońców praw człowieka. Wykazali oni przed Trybunałem, że w Polsce każdy i każda może być obiektem bezpodstawnej inwigilacji służb.
ETPCz przyznał im rację i nakazał Polsce zmianę przepisów. Tuż po wyroku ministrowie spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak i sprawiedliwości Adam Bodnar ogłosili, że przystępują do zmian w przepisach.
Przeczytaj także: