0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

16:58 15-05-2026

Prawa autorskie: il. I. Kucharska / OKO.pressil. I. Kucharska / O...

Ustawa anty-SLAPP przyjęta w Sejmie

Sejm uchwalił w piątek ustawę antySLAPP. Ma ona chronić uczestników debaty publicznej przed prawnymi atakami wywołującymi efekt mrożący. Na autora nieuzasadnionego pozwu, który będzie miał na celu ograniczenie takiej debaty, sąd będzie mógł nałożyć grzywnę w wysokości do 100-krotności minimalnego wynagrodzenia.

Co się stało?

Ustawa wprowadza do polskiego porządku prawnego wskazania dyrektywy unijnej, która nakłada obowiązek wprowadzenia mechanizmów pozwalających na szybsze eliminowanie bezzasadnych powództw. Nazywa się je SLAPP (z ang. Strategic Lawsuit Against Public Participation – strategiczne postępowania prawne zmierzające do stłumienia debaty publicznej). Chodzi o sprawy inicjowane najczęściej przez wpływowe podmioty, m.in. korporacje, polityków czy instytucje publiczne, przeciwko dziennikarzom, aktywistom i organizacjom społecznym. Projekt przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

W ustawie zapisano możliwość oddalenia powództwa bezzasadnego (sąd będzie miał na to trzy miesiące). Zostałoby uznane za bezzasadne, gdyby sąd ocenił, że zmierza do stłumienia, ograniczenia lub zakłócenia debaty publicznej lub szykanowania za udział w niej. Rozstrzygając te kwestie, sąd mógłby wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak: nieproporcjonalność żądania, nadmierny lub nieuzasadniony charakter roszczenia, wszczynanie przez powoda wielu podobnych postępowań dotyczących tego samego przedmiotu debaty publicznej, zachowanie autora pozwu mające cechy gróźb lub zastraszania, działanie w złej wierze, czyli np. na zwłokę, lub składanie pozwu w miejscu niekorzystnym, lub uciążliwym dla pozwanego.

Sąd mógłby też oddalić pozew, gdyby zauważył wykorzystywanie przez powoda przewagi finansowej lub wpływów politycznych albo gdyby stwierdził, że pozew jest skierowany przeciw osobie fizycznej, a nie instytucji, w której imieniu pozwany działa.

Ustawa potrzebuje jeszcze akceptacji Senatu i podpisu prezydenta. W głosowaniu w Sejmie poparło ją 359 posłów, przeciw było 23, wstrzymało się 59. Przeciw głosowały obie Konfederacje i klub Kukiza Demokracja Bezpośrednia.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Ataki typu SLAPP grożą debacie publicznej w całej Europie. Zdarzają się także w Polsce, choć w czasach PiS wykształciła się u nas specyficzna forma ataku władzy na aktywistów. Z użyciem policji, prokuratury i instytucji publicznych, które zasypywały aktywistów drobnymi, ale męczącymi sprawami sądowymi i policyjnymi. A także atakami w podporządkowanych władzy mediach i przez finansowane najprawdopodobniej z publicznych pieniędzy farmy trolli.

Tego problemu ustawa nie rozwiąże. Jego analizą zajął się ekspercka komisja rządowa pod kierownictwem Sylwii Gregorczyk-Abram, która miała zdokumentować mechanizm nacisku na społeczeństwo obywatelskie przez władzę, która podporządkowała sobie większość instytucji państwa. Pełen raport komisji nie jest jeszcze znany – publikowane były tylko raporty cząstkowe.

Przeczytaj także: