Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Raport Prokuratury Krajowej o śledztwach ws. kryptowalut powstał na zlecenie ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. To odpowiedź rządu na działania prezydenta Karola Nawrockiego, który już dwa razy zawetował rządową ustawę. Miała ona wprowadzić nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad rynkiem kryptowalut w Polsce i lepiej chronić klientów firm oferujących inwestycje w kryptowaluty.

W piątek, 17 kwietnia 2026 roku, w Sejmie głosowano nad odrzuceniem drugiego weta Nawrockiego w tej sprawie, ale rządząca koalicja nie miała większości. Choć od głosowania wstrzymała się część posłów PiS, w tym Jarosław Kaczyński.

Uwagę w tej sprawie skupia głównie firma Zondacrypto, która sponsoruje PKOL oraz sponsorowała kongres CPAC w Rzeszowie w 2025 roku, który był de facto wiecem poparcia dla Nawrockiego (wówczas kandydata na prezydenta). W sprawie zaginięcia założyciela tej giełdy kryptowalut – wcześniej funkcjonowała pod nazwą BitBay – toczy się śledztwo w śląskiej prokuraturze.

W ostatnich tygodniach jest głośno o Zondacrypto, bo jej klienci skarżą się na problemy z wypłatą pieniędzy. W związku z tym 14 kwietnia 2026 roku minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował, że wszczęto śledztwo w kierunku oszustwa i prania pieniędzy.

Przeczytaj także:

Premier Donald Tusk z sejmowej mównicy ponownie mówił o związkach polityków prawicy z tą firmą. Wcześniej zaś mówił o tysiącach złotych, które ta firma przelała na konta fundacji powiązanej ze Zbigniewem Ziobrą i na konto fundacji powiązanej z politykiem Konfederacji Przemysławem Wiplerem.

Poseł Wipler w grudniu 2025 roku wystąpił do ministra sprawiedliwości o dane dotyczące liczby śledztw ws. kryptowalut oraz o liczbę pokrzywdzonych. Zrobił to w trybie interpelacji poselskiej. Odpowiedź dostał na początku kwietnia 2026 roku. Wipler więc już wie, że straty obywateli w związku z przestępstwami z użyciem kryptowalut są poważne.

Przekroczyły one straty pokrzywdzonych w aferze Amber Gold (inwestorzy stracili wtedy 850 milionów zł) i są porównywalne z aferą SKOK Wołomin, która polegała na wyłudzaniu kredytów na tzw. słupy.

Politycy Konfederacji głosowali w Sejmie przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Nawrockiego ws. ustawy wprowadzającej nadzór nad rynkiem kryptowalut. Ich zwolennikiem jest lider partii Sławomir Mentzen.

Ubrany w garnitur mężczyzna stojący na środku i patrzący w lewo. Za nim żołnierze
Prezydent Karol Nawrocki. Fot. Michał Ryniak/Agencja Wyborcza.pl

Straty: 2 320 378 749 złotych i 57 groszy

Z raportu prokuratury wynika, że w latach 2019–2025 prowadzonych było 16 027 postępowań w sprawach z wykorzystaniem kryptowalut. Na koniec roku 2025 pozostało do prowadzenia 1 075 spraw. Pokrzywdzonych było aż 57 515 osób. A ich straty wynosiły 2,3 mld zł!

Niestety skuteczność tych śledztw jest mała. Sprawców wykryć jest trudno, bo szybko rozpływają się w internecie. Podobnie jak wyłudzone przez nich kryptowaluty. Trudno jest namierzyć, gdzie trafiły środki, bo łatwo jest zatrzeć ślady, a wyłudzone pieniądze szybko transferuje się dalej. Sprawcy pozostają anonimowi.

Przykładowo, w 2024 roku na 3 449 zakończonych spraw tylko 119 zakończyło się aktem oskarżenia. A 2 657 umorzono. W 2025 roku na 3 257 spraw, 181 zakończyło się aktem oskarżenia. Umorzono 2 353. Sprawy są umarzane głównie z powodu niewykrycia sprawcy. W mniejszej liczbie spraw miała miejsce odmowa śledztwa.

Z raportu wynika też, że w ostatnich latach rośnie liczba przestępstw kryptowalutowych. Rośnie też wysokość strat oszukanych klientów. W 2019 roku straty wyniosły 30 mln zł, w 2023 roku – 256 mln zł, a w 2025 roku – już 900 mln zł.

„Nielegalna działalność dotycząca kryptoaktywów [na całym świecie – red.] osiągnęła w 2025 roku rekordowy poziom. Przy czym skoncentrowana była głównie na rynku kryptowalut i prowadzona była nie tylko przez osoby lub firmy prywatne, lecz również przez podmioty państwowe” — napisano w raporcie prokuratury.

I dalej: „Wolumen kryptowalut powiązanych z nielegalną działalnością, w tym również z praniem korzyści majątkowych pochodzących z przestępstw, oszacowano w 2025 roku na co najmniej 145 mld dolarów”.

Raport: „Zmienił się również obraz zagrożeń wynikających z używania kryptoaktywów do nielegalnej działalności. Aktualnie są one na dużą skalę wykorzystywane przez państwa w celu obchodzenia sankcji lub prania środków pochodzących z kradzieży. W obszarze przeciwdziałania praniu pieniędzy widoczna jest również działalność międzynarodowych grup przestępczych, które rozwinęły w tym celu infrastrukturę informatyczną, oferując profesjonalizację prania pieniędzy i wsparcie dla przestępczości finansowej".

Kryptoaktywa wykorzystywane są też jako forma płatności dla sprawców wymuszeń i porwań dla okupu. Płaci się nimi za narkotyki. Z polskich śledztw wynika, że kryptowalutami opłacani są też sprawcy aktów dywersyjnych na terenie Polski. Płacą służby rosyjskie.

29.10.2014 Warszawa , Fort Augustowka . Kandydat na prezydenta miasta Przemyslaw Wipler, pozuje ze sztucerem , podczas ( wspolnej z Januszem Korwin Mikke ) konferencji / happeningu dot. stworzenia strzelnicy na Siekierkach . 
Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler. Fot. Agata Grzybowska/Agencja Wyborcza.pl

Jak Polacy są oszukiwani na rynku kryptowalut

Za raportu prokuratury wynika, że najczęściej śledztwa prokuratury dotyczyły:

  • Kradzieży kryptowalut. W 2024 roku były 63 takie sprawy w prokuraturze, a w 2025 roku 45.
  • Oszustw inwestycyjnych, w tym z wykorzystaniem platform inwestycyjnych. W 2024 roku były 2 344 takie sprawy, a w 2025 roku 2 058.
  • Wykorzystania kryptowalut w procederze prania pieniędzy. W 2024 roku było 139 takich spraw, w 2025 roku 147.

W tych śledztwach prokuratura najczęściej przyjmuje kwalifikację karną z artykułów kodeksu karnego: 286 (oszustwo), 287 (oszustwo komputerowe), 267 (hacking), 299 (pranie pieniędzy).

Przestępstwa związane z rozwojem rynku kryptowalut najczęściej polegają na:

  • Oszustwach, w których pokrzywdzeni są zachęcani do inwestycji w kryptowaluty. Kusi się ich reklamami i obietnicą dużego oraz szybkiego zysku. Tworzy się fikcyjne platformy inwestycyjne w celu wytransferowania środków od oszukanych inwestorów.
  • Modelu inwestycji, który jest de facto piramidą finansową. Zyski są wypłacane starym inwestorom z pieniędzy wpłaconych przez nowych inwestorów. A nie z realnie wypracowanego zysku.
  • Oszustwach, w których wabi się inwestorów na nowy projekt kryptowalutowy. Gdy sprawcy zbiorą wpłaty od inwestorów, szybko znikają.
  • Oszustwach typu rug pull. Polegają one na nagłym zniknięciu twórców projektu wraz z pieniędzmi inwestorów.
  • Oszustwach typu love scam. Polegają na nawiązywaniu przez sprawców więzi emocjonalnej z ofiarą. Sprawca tygodniami lub miesiącami buduje relacje z osobą pokrzywdzoną, zdobywa zaufanie, namawia do coraz większych inwestycji w fałszywe projekty. Gdy ofiara próbuje wypłacić środki, sprawca znika z pieniędzmi.
  • Sztucznym podnoszeniu ceny kryptowaluty za pomocą fałszywych informacji, by przekonać inwestorów do ich zakupu (tzw. pump-and-dump). Gdy cena osiągnie szczyt, sprawcy szybko sprzedają swoje akcje, powodując załamanie rynku i pozostawiając inwestorów ze stratami.
  • Upadku giełd kryptowalut. Po zbudowaniu zaufania i zgromadzeniu kapitału użytkowników na kontach giełdy operator informuje o rzekomych problemach i niemożliwości wypłacenia środków np.,z powodu kradzieży środków spowodowanej atakiem hakerskim lub z powodu tymczasowych problemów z płynnością. A potem zamyka giełdę.

Raport prokuratury zawiera też rekomendacje, co należy poprawić, by takich spraw było mniej i by wzrosła wykrywalność sprawców. Raport postuluje też zmiany w prawie w kierunku nie tylko zwiększenia nadzoru nad tym rynkiem, ale też zmiany w prawie karnym ułatwiające ściganie sprawców.

Mężczyzna w średnim wieku, Zbigniew Ziobro, przemawia na ulicy, ma na sobie płaszcz, widać białą koszulę i czerwony krawat
Fundacja związana ze Zbigniewem Ziobro dostała od Zondacrypto pół miliona złotych. Fot. Michał Borowczyk/Agencja Wyborcza.pl
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze