Ujawniamy raport Żurka: 16 tysięcy śledztw ws. kryptowalut, 58 tys. oszukanych i 2,3 mld zł strat
OKO.press dotarło do raportu prokuratury o śledztwach dotyczących przestępstw z użyciem kryptowalut. Dane są porażające, a sprawcy bezkarni, bo prokuratura umarza sprawy. Śledztwami interesował się poseł Konfederacji Przemysław Wipler
Raport Prokuratury Krajowej o śledztwach ws. kryptowalut powstał na zlecenie ministra sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. To odpowiedź rządu na działania prezydenta Karola Nawrockiego, który już dwa razy zawetował rządową ustawę. Miała ona wprowadzić nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad rynkiem kryptowalut w Polsce i lepiej chronić klientów firm oferujących inwestycje w kryptowaluty.
W piątek, 17 kwietnia 2026 roku, w Sejmie głosowano nad odrzuceniem drugiego weta Nawrockiego w tej sprawie, ale rządząca koalicja nie miała większości. Choć od głosowania wstrzymała się część posłów PiS, w tym Jarosław Kaczyński.
Uwagę w tej sprawie skupia głównie firma Zondacrypto, która sponsoruje PKOL oraz sponsorowała kongres CPAC w Rzeszowie w 2025 roku, który był de facto wiecem poparcia dla Nawrockiego (wówczas kandydata na prezydenta). W sprawie zaginięcia założyciela tej giełdy kryptowalut – wcześniej funkcjonowała pod nazwą BitBay – toczy się śledztwo w śląskiej prokuraturze.
W ostatnich tygodniach jest głośno o Zondacrypto, bo jej klienci skarżą się na problemy z wypłatą pieniędzy. W związku z tym 14 kwietnia 2026 roku minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek poinformował, że wszczęto śledztwo w kierunku oszustwa i prania pieniędzy.
Przeczytaj także:
Premier Donald Tusk z sejmowej mównicy ponownie mówił o związkach polityków prawicy z tą firmą. Wcześniej zaś mówił o tysiącach złotych, które ta firma przelała na konta fundacji powiązanej ze Zbigniewem Ziobrą i na konto fundacji powiązanej z politykiem Konfederacji Przemysławem Wiplerem.
Poseł Wipler w grudniu 2025 roku wystąpił do ministra sprawiedliwości o dane dotyczące liczby śledztw ws. kryptowalut oraz o liczbę pokrzywdzonych. Zrobił to w trybie interpelacji poselskiej. Odpowiedź dostał na początku kwietnia 2026 roku. Wipler więc już wie, że straty obywateli w związku z przestępstwami z użyciem kryptowalut są poważne.
Przekroczyły one straty pokrzywdzonych w aferze Amber Gold (inwestorzy stracili wtedy 850 milionów zł) i są porównywalne z aferą SKOK Wołomin, która polegała na wyłudzaniu kredytów na tzw. słupy.
Politycy Konfederacji głosowali w Sejmie przeciwko odrzuceniu weta prezydenta Nawrockiego ws. ustawy wprowadzającej nadzór nad rynkiem kryptowalut. Ich zwolennikiem jest lider partii Sławomir Mentzen.
Straty: 2 320 378 749 złotych i 57 groszy
Z raportu prokuratury wynika, że w latach 2019-2025 prowadzonych było 16 027 postępowań w sprawach z wykorzystaniem kryptowalut. Na koniec roku 2025 pozostało do prowadzenia 1 075 spraw. Pokrzywdzonych było aż 57 515 osób. A ich straty wynosiły 2,3 mld zł!
Niestety skuteczność tych śledztw jest mała. Sprawców wykryć jest trudno, bo szybko rozpływają się w internecie. Podobnie jak wyłudzone przez nich kryptowaluty. Trudno jest namierzyć, gdzie trafiły środki, bo łatwo jest zatrzeć ślady, a wyłudzone pieniądze szybko transferuje się dalej. Sprawcy pozostają anonimowi.
Przykładowo, w 2024 roku na 3 449 zakończonych spraw tylko 119 zakończyło się aktem oskarżenia. A 2 657 umorzono. W 2025 roku na 3 257 spraw, 181 zakończyło się aktem oskarżenia. Umorzono 2 353. Sprawy są umarzane głównie z powodu niewykrycia sprawcy. W mniejszej liczbie spraw miała miejsce odmowa śledztwa.
Z raportu wynika też, że w ostatnich latach rośnie liczba przestępstw kryptowalutowych. Rośnie też wysokość strat oszukanych klientów. W 2019 roku straty wyniosły 30 mln zł, w 2023 roku – 256 mln zł, a w 2025 roku – już 900 mln zł.
„Nielegalna działalność dotycząca kryptoaktywów [na całym świecie – red.] osiągnęła w 2025 roku rekordowy poziom. Przy czym skoncentrowana była głównie na rynku kryptowalut i prowadzona była nie tylko przez osoby lub firmy prywatne, lecz również przez podmioty państwowe” – napisano w raporcie prokuratury.
I dalej: „Wolumen kryptowalut powiązanych z nielegalną działalnością, w tym również z praniem korzyści majątkowych pochodzących z przestępstw, oszacowano w 2025 roku na co najmniej 145 mld dolarów”.
Raport: „Zmienił się również obraz zagrożeń wynikających z używania kryptoaktywów do nielegalnej działalności. Aktualnie są one na dużą skalę wykorzystywane przez państwa w celu obchodzenia sankcji lub prania środków pochodzących z kradzieży. W obszarze przeciwdziałania praniu pieniędzy widoczna jest również działalność międzynarodowych grup przestępczych, które rozwinęły w tym celu infrastrukturę informatyczną, oferując profesjonalizację prania pieniędzy i wsparcie dla przestępczości finansowej".
Kryptoaktywa wykorzystywane są też jako forma płatności dla sprawców wymuszeń i porwań dla okupu. Płaci się nimi za narkotyki. Z polskich śledztw wynika, że kryptowalutami opłacani są też sprawcy aktów dywersyjnych na terenie Polski. Płacą służby rosyjskie.
Jak Polacy są oszukiwani na rynku kryptowalut
Za raportu prokuratury wynika, że najczęściej śledztwa prokuratury dotyczyły:
- Kradzieży kryptowalut. W 2024 roku były 63 takie sprawy w prokuraturze, a w 2025 roku 45.
- Oszustw inwestycyjnych, w tym z wykorzystaniem platform inwestycyjnych. W 2024 roku były 2 344 takie sprawy, a w 2025 roku 2 058.
- Wykorzystania kryptowalut w procederze prania pieniędzy. W 2024 roku było 139 takich spraw, w 2025 roku 147.
W tych śledztwach prokuratura najczęściej przyjmuje kwalifikację karną z artykułów kodeksu karnego: 286 (oszustwo), 287 (oszustwo komputerowe), 267 (hacking), 299 (pranie pieniędzy).
Przestępstwa związane z rozwojem rynku kryptowalut najczęściej polegają na:
- Oszustwach, w których pokrzywdzeni są zachęcani do inwestycji w kryptowaluty. Kusi się ich reklamami i obietnicą dużego oraz szybkiego zysku. Tworzy się fikcyjne platformy inwestycyjne w celu wytransferowania środków od oszukanych inwestorów.
- Modelu inwestycji, który jest de facto piramidą finansową. Zyski są wypłacane starym inwestorom z pieniędzy wpłaconych przez nowych inwestorów. A nie z realnie wypracowanego zysku.
- Oszustwach, w których wabi się inwestorów na nowy projekt kryptowalutowy. Gdy sprawcy zbiorą wpłaty od inwestorów, szybko znikają.
- Oszustwach typu rug pull. Polegają one na nagłym zniknięciu twórców projektu wraz z pieniędzmi inwestorów.
- Oszustwach typu love scam. Polegają na nawiązywaniu przez sprawców więzi emocjonalnej z ofiarą. Sprawca tygodniami lub miesiącami buduje relacje z osobą pokrzywdzoną, zdobywa zaufanie, namawia do coraz większych inwestycji w fałszywe projekty. Gdy ofiara próbuje wypłacić środki, sprawca znika z pieniędzmi.
- Sztucznym podnoszeniu ceny kryptowaluty za pomocą fałszywych informacji, by przekonać inwestorów do ich zakupu (tzw. pump-and-dump). Gdy cena osiągnie szczyt, sprawcy szybko sprzedają swoje akcje, powodując załamanie rynku i pozostawiając inwestorów ze stratami.
- Upadku giełd kryptowalut. Po zbudowaniu zaufania i zgromadzeniu kapitału użytkowników na kontach giełdy operator informuje o rzekomych problemach i niemożliwości wypłacenia środków np. z powodu kradzieży środków spowodowanej atakiem hakerskim lub z powodu tymczasowych problemów z płynnością. A potem zamyka giełdę.
Raport prokuratury zawiera też rekomendacje, co należy poprawić, by takich spraw było mniej i by wzrosła wykrywalność sprawców. Raport postuluje też zmiany w prawie w kierunku nie tylko zwiększenia nadzoru nad tym rynkiem, ale też zmiany w prawie karnym ułatwiające ściganie sprawców.

Komentarze