Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Janusz Palikot jest oskarżony o oszustwa i przywłaszczenie. Chodzi o niemal 70 mln zł
Prokurator stawia Palikotowi osiem zarzutów. Siedem dotyczy podejrzenia przestępstwa oszustwa, a jeden przywłaszczenia. Według prokuratury były poseł Platformy Obywatelskiej i Twojego Ruchu miał doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilku tysięcy osób na kwotę niemal 70 milionów złotych. Biznesmen nie przyznaje się do postawionych zarzutów. Grozi mu nawet 20 lat więzienia.
Według Informacyjnej Agencji Radiowej zarzuty dotyczą akcji pożyczkowej Skarbiec Palikota. W ramach akcji konsumenci mogli pożyczać pieniądze spółce Polskie Destylarnie, w której zarządzie zasiada Palikot. Po półtora miesiąca akcja została zakończona, a spółka przestała spłacać odsetki od pożyczek. W trakcie zbiórki oszukiwano klientów — nie informowano ich, że środki zamiast na inwestycję mają zostać przeznaczone na spłatę wcześniejszego zadłużenia.
Wobec Palikota zastosowano areszt warunkowy. Może z niego wyjść, jeśli wpłaci milion złotych poręczenia majątkowego do 31 października. Czy aresztowany jest w stanie uzbierać tak wysoką kwotę? Sam jest w końcu w poważnych tarapatach finansowych. Zdaniem jednego z jego obrońców, adwokata Andrzeja Malickiego, rozwiązaniem mogą być... kolejne pożyczki.
„Może pożyczyć te pieniądze i z pożyczek uzbierać taką kwotę. Człowiek w biedzie poznaje prawdziwych przyjaciół. On jest w tej chwili w trudnej sytuacji, więc odnoszę wrażenie, że taką kwotę może zgromadzić przy pomocy znajomych, kolegów, bliskich” – mówił na konferencji prasowej Malicki.
Prokurator z Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu Łukasz Kudyk potwierdził w rozmowie z dziennikarzami złożenie sprzeciwu wobec decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie warunkowym dla Janusza Palikota. „Naszym zdaniem ten środek zapobiegawczy powinien być stosowany nie pod warunkiem, tylko powinien to być areszt tymczasowy, który pozwoli na sprawne prowadzenie tego postępowania. Uważamy, że środek wolnościowy, w tym przypadku nie spełni swojej roli” – podkreślił prokurator.
Przekazał też, że sąd podzielił w całości stanowisko wyrażone we wniosku. „Nie tylko jakość zgromadzonego materiału dowodowego odnośnie wysokiego, uzasadnionego podejrzenia popełnienia wszystkich zarzucanych Januszowi Palikotowi czynów, ale przede wszystkim odniósł się do przesłanek szczególnych, czyli obawy matactwa, obawy ukrywania się, realnego wymierzenia kiedyś surowej kary” – wyjaśnił prokurator Kudyk.