0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

13:20 29-05-2026

Prawa autorskie: (Photo by Seros MUYISA / AFP)(Photo by Seros MUYI...

WHO o Eboli w Kongo: możemy to powstrzymać

WHO apeluje w Kongo o zawieszeni broni. Rejon ogniska epidemii Eboli to obszar bogaty w minerały, o które walczą grupy zbrojne. Na szczep Bundibugyo wirusa nie ma ani leków ani szczepionek, jednak WHO zaleciło przeprowadzenie badań klinicznych w tym zakresie. Szef agencji zdrowia Unii Afrykańskiej zadeklarował, że szczepionka może być gotowa do końca roku

Co się wydarzyło?

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus przyleciał w czwartek do Demokratycznej Republiki Konga, żeby wesprzeć ten kraj w walce z rozprzestrzenianiem się wirusa Eboli.

Stwierdził, że epidemię Eboli „da się powstrzymać”, wezwał do zawieszenia broni i dodał, że WHO nie popiera zakazów podróży, ponieważ „nie przynoszą one większych korzyści”.

Rzecz w tym, że ognisko epidemii koncentruje się w regionie Konga bogatym w minerały, o który walczą grupy zbrojne. Walki z te z kolei powodują masowe migracje ludności. Według agencji ONZ ds. uchodźców od stycznia 2025 roku ponad 245 000 osób uciekło ze wschodniej Demokratycznej Republiki Konga do sąsiednich krajów.

„Konflikt i przesiedlenia utrudniają wszystko. Zwracam się bezpośrednio do wszystkich stron konfliktu w tym regionie: proszę o ogłoszenie zawieszenia broni. Żadna sprawa, żaden konflikt, żaden żal nie jest wart skazania niewinnych ludzi na śmierć z powodu choroby, której można zapobiec” – powiedział Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Sąsiadująca z Kongo Uganda, gdzie odnotowano jeden przypadek śmiertelny z powodu wirusa Ebola i sześć zachorowań, ogłosiła natychmiastowe zamknięcie granicy z Demokratyczną Republiką Konga.

Tymczasem WHO ostrzega, że zamknięcie granic może spowodować wzrost liczby nieformalnych przejść granicznych oraz utrudnić monitorowanie i powstrzymanie choroby.

Jednocześnie Sąd Najwyższy Kenii tymczasowo zawiesił plany utworzenia w Kenii ośrodka kwarantanny i leczenia dla dotkniętych chorobą obywateli USA. Stany Zjednoczone zapowiedziały, że odmówią wjazdu na swoje terytorium wszystkim osobom zakażonym – pisze The Guardian.

W czwartek z kolei alarm podniesiono w Austrii, gdzie u osoby, która kilka dni temu wróciła z Ugandy, pojawiły się objawy mogące wskazywać na zakażenie wirusem Ebola. Wstępne testy zakażenia Ebolą nie potwierdziły, a pacjent czuje się dobrze, ale pozostaje w izolacji pod opieką lekarską, czekając na powtórzenie testów.

Kilka dni wcześniej Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) ogłosiło pierwszy stopień alertu dla Europy. To oznacza, że jesteśmy w gotowości do podejmowania działań, nie ma jednak potwierdzonych przypadków zachorowań na terenie Europy.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Światowa Organizacja Zdrowia 15 maja ogłosiła epidemię Eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie stanem podwyższonego zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. WHO zaznaczyło jednocześnie, że brak kryteriów, by sytuację uznać za pandemię.

WHO odnotowała 10 potwierdzonych i 223 podejrzewanych zgonów z powodu wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga od czasu ogłoszenia epidemii. Uważa się jednak, że wirus już wcześniej przez jakiś czas krążył niezauważony, a rzeczywista skala epidemii może być znacznie większa.

To siedemnasta odnotowana epidemia Eboli w Kongo. Choroba została tam po raz pierwszy zidentyfikowana w 1976 roku. Najtragiczniejszy wybuch epidemii w Demokratycznej Republice Konga miał miejsce w latach 2018-2020 i pochłonął prawie 2300 ofiar śmiertelnych na 3500 przypadków. W ciągu ostatnich 50 lat Ebola zabiła w całej Afryce ponad 15 000 osób.

Wczesne objawy Eboli to gorączka, wyczerpanie, bóle mięśni, bóle głowy i ból gardła. Mogą one prowadzić do wymiotów, biegunki, bólu brzucha, wysypki oraz zaburzeń czynności nerek i wątroby.

Wirus rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią lub płynami ustrojowymi osoby zakażonej lub zmarłej na skutek zakażenia. WHO podaje, że szacowany współczynnik śmiertelności w obecnej epidemii wynosi 24,6 proc., podczas gdy średnia dla wszystkich poprzednich epidemii Eboli wynosi 50 proc.

Na szczep Bundibugyo wirusa Ebola, odpowiedzialnego za obecną epidemię w Kongo nie ma ani leków ani szczepionek. Jednak WHO poinformowała w czwartek (28 maja), że jej grupy doradcze zaleciły przeprowadzenie badań klinicznych szczepionek i leków. Szef agencji zdrowia Unii Afrykańskiej, Jean Kaseya, powiedział, że szczepionka może być gotowa do końca roku.

Przeczytaj także: