Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Wstrząśnięci i z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację, że ofiarą tragicznego ataku w Berlinie była obywatelka Polski” – przekazał w poniedziałek rzecznik MSZ Maciej Wewiór. To 65-letnia kobieta z Warszawy. Córka ofiary również została ranna i przebywa w szpitalu. Sprawca został zastrzelony podczas policyjnej obławy
Ofiarą zamachu, do jakiego doszło w sobotę wieczorem (25 lipca) w Berlinie, w czasie trwania Parady Równości, jest 65-letnia Polka z Warszawy.
Potwierdził to już wcześniej również burmistrz Berlina Kai Wegner, który złożył kondolencje charge d'affaires Rzeczypospolitej Polskiej w Niemczech Janowi Tombińskiemu. Agencja prasowa dpa cytuje go:
„Bardzo poruszyło mnie to, co wydarzyło się w sobotę, a moje myśli są z państwem, a przede wszystkim z córką i rodziną zamordowanej.”
Media podają, że córka również została w tym zamachu ranna. We wtorek o godz. 15 przed Bramą Brandenburską ma się odbyć uroczystość upamiętniająca zmarłą Polkę. Poza nią w zamachu polegającym na tym, że duży samochód dostawczy wjechał w tłum, ucierpiało także 29 innych osób. W niedzielę część z nich zostało wypisanych ze szpitala, nikt nie walczy już o życie.
W sobotę wieczorem (25 lipca) duży samochód dostawczy wjechał w tłum ludzi w berlińskim parku Tiergarten, w pobliżu Bramy Brandenburskiej. To właśnie w tej okolicy trwała jedna z największych Parad Równości w Europie.
Sprawca został w niedzielę zastrzelony podczas obławy na terenie ogródków działkowych w dzielnicy Spandau. Według nieoficjalnych informacji działka, na której się ukrywał, należała do jego ojca. Jednostki specjalne policji zjawiły się tam zaalarmowane o jego obecności. Abdul B. nie chciał się poddać, próbował atakować policję białą bronią, na co otwarto ogień. Sprawca został postrzelony i mimo reanimacji zmarł ok. 18.30.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt poinformował w niedzielę, że wszystko wskazuje na to, że atak w berlińskim Tiergarten był islamistycznym zamachem terrorystycznym. Dodał, sprawca na miejscu zbrodni prawdopodobnie atakował ludzi także maczetą.
Sprawcą tym jest 21-letni Abdul B., sympatyk Państwa Islamskiego, który był już wcześniej znany policji. Abdul B. urodził się w 2005 roku w Niemczech i ma libańskie pochodzenie. W 2025 roku wyjechał do Libanu, jak informują niemieckie media, stamtąd chciał przedostać się do Syrii, by dołączyć do Państwa Islamskiego, jednak nie udało mu się i wrócił do Berlina.
Po powrocie do Berlina został zatrzymany przez policję i do maja 2026 roku przebywał w areszcie śledczym. W końcu wyszedł, ponieważ usłyszał wyrok w zawieszeniu za przygotowywanie poważnego, zagrażającego państwu aktu przemocy. Sąd uwierzył mu, gdy podczas procesu dystansował się do Państwa Islamskiego. Dostał jedynie sądowy nakaz wzięcia udziału w programie deradykalizacyjnym.
Niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrint przyznał w wywiadzie dla telewizji ZDF, że „postawienie wyłącznie na program deradykalizacji było z pewnością naiwne”. Dodał, że kwestia potraktowania Abdula B. przez sąd zostanie zbadana.
Przeczytaj także: