0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

19:53 19-12-2025

Zełenski: Rosja powinna zostać ukarana za całe zło, które sprowadziła na naszą ziemię

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w rozmowie z PAP, TVP i Polskim Radiem stwierdził, że dla niego bardzo istotne jest, aby Rosja poniosła konsekwencje wywołania wojny.

Co się wydarzyło

„Jesteśmy przekonani, że Rosja powinna zostać ukarana za całe zło, które sprowadziła na naszą ziemię” – zaznaczył Zełenski, dziękując premierowi Donaldowi Tuskowi za wspieranie tego stanowiska.

Dodał, że „Rosja liczyła, że Kijów będzie słaby, przynajmniej w sensie finansowym”. „A to wszystko wpływa przecież na morale żołnierza, który nie jest pewien czy jutro wystarczy mu dronów, czy nie będzie problemu z nabojami, czy może będzie wszystkiego pod dostatkiem” – mówił.

„To wpływa także na życie ludzi, cywilów. A w ten sposób uzupełniamy niedostatki, potrzeby finansowe naszego budżetu. Ten dodatkowy pakiet, ta dodatkowa decyzja, która została podjęta, z pewnością zabezpiecza dodatkowe rzeczy” – podkreślił

Prezydent Ukrainy w obszernym wywiadzie dla PAP, TVP i Polskiego Radia mówił o wdzięczności za polskie wsparcie, znaczeniu europejskiej wspólnoty oraz kulisach rozmów dotyczących dalszej pomocy finansowej i perspektyw pokoju. Jednocześnie odniósł się do słów prezydenta Karola Nawrockiego o rzekomo niedocenionej pomocy ze strony Kijowa.

„Europa zademonstrowała jedność, pomimo sceptycyzmu niektórych liderów. Większość i to wystarczająca większość zamanifestowała, że niezależnie od presji wspieranej przez Rosję i różnych innych graczy ma swoje oblicze, ma własnych liderów” – powiedział prezydent Ukrainy.

Zapytany o wypowiedź premiera Tuska, który stwierdził, że teraz ukraiński prezydent ma mocne karty, odpowiedział, że Ukraińcy „nie są aż takimi graczami”.

"Sytuację na Ukrainie traktujemy bardzo poważnie, zarówno związaną z wojną, jak i w ogóle wszystko, co dotyczy europejskiego bezpieczeństwa. Nie ma wątpliwości, że podjęta przez Unię Europejską decyzja dotycząca wsparcia nas wzmacnia i dzięki temu mamy jakieś dodatkowe karty – podkreślił.

Na pytanie, czy w Ukrainie powinny odbyć się wybory odpowiedział: „Musimy mieć zapewnione bezpieczeństwo. Potrzebne są zmiany ustawowe. Nie wiem też, czy wszyscy w Ukrainie są gotowi na ich przeprowadzenie i czy nie zostaną zabici, kiedy przyjdą do lokali wyborczych. Jest też dużo wątpliwości czy będą uczciwe” – powiedział Zełenski.

Jaki jest kontekst

W piątek prezydent Ukrainy na zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego przybył z wizytą do Polski. Spotkał się z prezydentem, a następnie odwiedził parlament, gdzie rozmawiał z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym oraz marszałkinią Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską.

Następnie spotkał się z Donaldem Tuskiem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Jak piszą Agata Szczęśniak i Witold Głowacki dla OKO.press Polska po raz kolejny potwierdziła, że stoi twardo po stronie Ukrainy w jej wojnie z Rosją i będzie wspierać broniący się kraj zarówno ekonomicznie i sprzętowo, jak i politycznie.

Karol Nawrocki regularnie przypominał o Wołyniu i domagał się od Wołodymyra Zełenskiego nieustannego okazywania wdzięczności wobec Polski. Być może dlatego Zełenski tę wdzięczność faktycznie, wręcz demonstracyjnie, okazywał.

Europa udzieli Ukrainie ogromnej pożyczki w wysokości 90 mld euro choć nie zabezpieczy jej bezpośrednio zamrożonymi rosyjskimi aktywami. Przywódcy UE nie zgodzili się na wykorzystanie dla wsparcia Ukrainy zamrożonych w Europie rosyjskich aktywów, o wartości przekraczającej 200 mld euro.

W tej sprawie przeważył sprzeciw Belgii. To właśnie na kontach belgijskiej instytucji finansowej Euroclear znajduje się zdecydowana większość zamrożonych w Europie rosyjskich pieniędzy – około 190 mld euro z łącznej kwoty 210 mld. Z perspektywy Polski czy Ukrainy stanowisko Brukseli może budzić frustrację, jednak belgijski rząd argumentował, że konfiskata tych środków wymagałaby bezwarunkowych i nieograniczonych gwarancji bezpieczeństwa ze strony UE i państw członkowskich, także o charakterze ekonomicznym, na wypadek rosyjskiego odwetu.

Podczas wywiadu Zełenski zaznaczył, że spłata 90 mld euro i tak ma nastąpić w przyszłości, w momencie gdy Rosja wypłaci Ukrainie reparacje za agresywną wojnę. Jak podkreślił, ma to znaczenie nie tylko finansowe, ale także moralne i prawne „Rosja musi ponieść konsekwencje za wywołanie konfliktu. Wszystkie te środki są w taki czy inny sposób powiązane z kwestią reparacji” – dodał.

W piątek odbyła się również bardzo długa, doroczna konferencja prasowa Władimira Putina.

Podczas spotkania z dziennikarzami Putin odniósł się do sytuacji obwodu królewieckiego – rosyjskiej eksklawy nad Bałtykiem, położonej między Polską a Litwą, państwami należącymi do NATO i Unii Europejskiej. Kreml od dłuższego czasu oskarża Zachód o próby izolowania regionu, który ma dla Rosji kluczowe znaczenie militarne i strategiczne, m.in. jako miejsce stacjonowania Floty Bałtyckiej.

„Próby blokowania Kaliningradu (Królewca – przyp. red.) stworzyłyby bezpośrednie zagrożenie eskalacją i konfliktem na dużą skalę” – stwierdził Putin, nie precyzując jednak, jakie konkretne działania Zachodu miał na myśli.

Wypowiedzi Putina wpisują się w rosnące napięcia wokół obwodu królewieckiego. Na początku grudnia szef Komitetu Wojskowego NATO, admirał Giuseppe Cavo Dragone, w rozmowie z portalem Delfi ostrzegł, że agresywne działania Rosji z terytorium Kaliningradu byłyby skrajnie niebezpieczne. Podkreślił przy tym, że Sojusz Północnoatlantycki pozostaje przygotowany na każdy możliwy scenariusz.

Dopuszczony do głosu dziennikarz NBC w drugiej godzinie programu zapytał, czy – wobec gotowości Ukrainy do ustępstw i nieprzejednanego stanowiska Rosji Putin nie czuje się winny śmierci na wojnie. Putin – jak pisze Agnieszka Jędrzejczyk dla OKO.press – dał tę samą powtarzaną od lat opowieść o tym, że to nie „Rosja zaczęła”. A Rosja już poszła na kompromis, w czasie spotkania z Trumpem na Alasce 15 sierpnia. Tymczasem potem te propozycje zostały pogorszone, z powodu nacisku Ukrainy i „jej europejskich partnerów”.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także: