Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew
W co najmniej dwóch lokalizacjach, w których Ministerstwo Klimatu i Środowiska nakazało Lasom Państwowym wstrzymanie prac, nadal trwają wycinki – twierdzą aktywiści Greenpeace Polska w przesłanym dziś do mediów komunikacie.
Według Greenpeace na terenie bieszczadzkiego Nadleśnictwa Stuposiany – chodzi o wydzielenia oznaczone 54d i 218d – wciąż wycinane są buki i jodły, niektóre o wymiarach pomnikowych. Dzieje się to na tych obszarach, które zostały objęte ministerialnym moratorium z dnia 8 stycznia, nakazującym zaprzestanie wycinek.
Greenpeace informuje, że “w związku z dowodami na ewidentne ignorowanie ministerialnych poleceń” złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
“To jest naprawdę szokujący wyraz arogancji wobec nowych władz resortu i polityki nowego rządu, ale przede wszystkim, wobec zdecydowanej większości społeczeństwa, która oczekuje lepszej ochrony najcenniejszych lasów” – mówi Aleksandra Wiktor, która – według komunikatu – 9 kwietnia na miejscu dokumentowała świeże ślady wycinek.
"Leśnicy za cel wzięli sobie najcenniejsze egzemplarze jodeł i buków i tną w pośpiechu, jakby bojąc się, że faktycznie tereny te zostaną na trwałe, w sposób ustawowy, wyłączone z ich rabunkowej gospodarki – dodaje Wiktor.
Według Greenpeace ujawniony proceder Lasów Państwowych stawia pod znakiem zapytania “wiarygodność deklaracji nowej dyrekcji tej jednostki, która zapewnia, że zamierza wykonywać polecania rządu Donalda Tuska w zakresie realizacji zapisu umowy koalicyjnej o trwałym wyłączeniu z wycinek 20 proc. powierzchni polskich lasów."
Przypomnijmy, że w Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają prace nad poszerzeniem moratorium i nadaniem mu ram systemowych tak, by osiągnąć cel ochrony 20 proc. polskich lasów. Prace toczą się w zespole złożonym z aktywistów, naukowców, Lasów Państwowych i przedstawicieli przemysłu drzewnego. Za dwa tygodnie – dokładnie 22 kwietnia – prace przechodzą w fazę spotkań w ramach tzw. Ogólnopolskiej Narady o Lasach, czyli swego rodzaju okrągłego stołu na temat przyszłości polskich lasów i ich ochrony.
“Codziennie z polskich lasów wyjeżdża ponad 5800 ciężarówek z wyciętymi drzewami. Teraz wiemy, że te ciężarówki wyjeżdżają też z najcenniejszych przyrodniczo lasów, wyłączonych tymczasowo przez rząd z wycinek. To kolejny argument za tym, by rząd nie tylko pilnie zadbał o to, by wyłączenia 20% polskich lasów były trwałe i ugruntowane prawnie, ale by jak najszybciej opracował reformę polityki leśnej w naszym kraju – twierdzi Marcel Andino Velez z Greenpeace, który także dokumentował sytuację z Nadleśnictwie Stuposiany.
Lasy Państwowe zaprzeczają informacjom Greenpeace dotyczących wydzielenia 218d. Według przedsiębiorstwa prace w tym wydzieleniu miały miejsce przed wprowadzeniem styczniowego moratorium, a trudne warunki w terenie opóźniły wywóz drewna aż do teraz.
“Nadleśnictwo Stuposiany potwierdza, że drzewa zostały ścięte w pierwszych dniach tego roku, tuż przed wprowadzeniem moratorium. Po wprowadzeniu moratorium nie mieliśmy pewności, czy drewno może zostać dostarczone do drogi wywozowej, zaewidencjonowane i przygotowane do sprzedaży, czy też pnie pozostaną na miejscu do naturalnego rozkładu” – przekazał OKO.press Rafał Zubkowicz z biura prasowego Lasów Państwowych.
“Ministerstwo wydało [nam] jasną dyspozycję, że drewno z drzew ściętych przed 8 stycznia w lokalizacjach objętych moratorium można pozyskać. Z takim przypadkiem, zgodnie z zapewnieniami nadleśnictwa, mamy do czynienia w oddziale 218d” – dodaje Zubkowicz.
Nadleśnictwo nie potwierdza prac w oddziale 54d. “Tę sprawę będziemy wyjaśniać” – mówi Zubkowicz.