0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Serigiej SzojguSerigiej Szojgu

Dzień na żywo. Wybory samorządowe

Na żywo

Władimir Putin odwołał ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu, na jego miejsce wysunął kandydaturę ekonomisty wicepremiera Andrieja Biełousowa. Szojgu ma zostać przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa. Stanowisko traci dotychczasowy przewodniczący Nikołaj Patruszew

Google News

19:28 10-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.plFot. Mateusz Skwarcz...

Kaczyński w rocznicę Smoleńska: „To był zamach”. Zapowiada wielki marsz na 10 maja

Zamach, który był wymierzony w Lecha Kaczyńskiego i Polskę – tak o katastrofie Smoleńskiej mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na wiecu w Warszawie.

„Oni przed 14 laty oddali swoje życie, ale tych, którzy oddali życie, było znacznie więcej. Te osoby leciały do Smoleńska po to, by oddać hołd ofiarom Katynia – miejsca, które jest symbolem wielkiej zbrodni, która miała miejsce nie tylko w Katyniu, ale i innych miejscach, ludobójstwa wobec niemałej części polskich elit. To była zbrodnia, która miała swój cel – nie była zrobiona dla zabawy, a po to, by Polska nie mogła znów powstać jako niepodległe państwo. by była radykalnie osłabiona” – mówił Kaczyński do zgromadzonego na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Prezes wraca do starej narracji. „Zamach” jako „rozwiązanie ostateczne”

„Mój świętej pamięci brat chciał odbudować polski patriotyzm, ale i siłę polskiego państwa. Polsce było to potrzebne jak nic innego, ale to bardzo denerwowało tych, którzy Polskę jako jakiś byt polityczny zaakceptowali, ale jedynie w wersji słabego, podporządkowanego państwa i narodu. Lech Kaczyński sięgnął do zasobów historii – najbardziej nieodległego, zasobu Solidarności, bo przecież Solidarność miała być zapomniana. Byli tacy, którzy chcieli tradycję walki o prawa pracownicze, ale i o Polskę, odrzucić. Lech Kaczyński sięgnął do tradycji Armii Krajowej, walki z czasów II wojny światowej” – stwierdził prezes PiS.

„Chciał zmienić mentalność tej części Polaków, którzy z naszych szans i możliwości, wiary we własny naród zrezygnowali. Powstał konflikt z tymi, których można bezpośrednio nazwać postkomunistami, jak i tymi, którzy chcieli postkomunizm podtrzymywać. To wywołało niepokój zarówno tu, jak i na zewnątrz. To była przyczyna tej tragedii. Tego zamachu – bo trzeba używać tego słowa. To był zamach” – podkreślił mocno Kaczyński.

Według prezesa PiS wrogom Polski pomogło jedynie „rozwiązanie ostateczne”.

„Nie ma człowieka, nie ma problemu” – mówił Kaczyński.

Kaczyński: będzie „wielki marsz”

Jak dodawał, obecnie rządzący odrzucają ideały jego brata. „Właściwie we wszystkich jej aspektach. Musimy zdawać sobie z tego sprawę. Realizacją testamentu Lecha Kaczyńskiego jest przeciwstawienie temu, co dzieje się dziś w naszym kraju, i w sferze odnoszącej się do prawa, które jest deptane i odrzucane, ale także w ogromnie ważnej sferze gospdarczej i społecznej. W sferze gospodarczej odrzucane jest wszystko, co przeszkadza Niemcom” – mówił Kaczyński podkreślając, że według niego „konstytucja nie obowiązuje”.

Jak stwierdził Kaczyński, Polska nie może się rozwijać bez kompleksów i dążyć do siły. „W tym miejscu Europy jest terytorium tylko dla silnego państwa i narodu. Nie może tu być podziałów pomiędzy polskimi patriotami, żadne kwestie personalne nie mogą dzielić” – mówił prezes PiS.

Prezes PiS: Putin winnym, ale mogło ich być więcej

Były premier i wicepremier zapowiedział tym samym „wielki marsz” na 10 maja. W nim mają wziąć udział wspomniani przez niego „patrioci”.

„To był zamach Putina. A co do udziału innych, to jeszcze musimy dotrzeć do tego, byśmy o tym też wiedzieli” – podkreślał prezes PiS. Jak stwierdził, wbrew ustaleniom prokuratury komisja ds. badania wypadku pod wodzą Antoniego Macierewicza przedstawiła dowody na to, że do katastrofy smoleńskiej doszło w wyniku zamachu.

18:52 10-04-2024

Jest nowy prezes Orlenu. Było 260 chętnych

Nowym prezesesm Orlenu został Ireneusz Fąfara, To rozstrzygnięcie konkursu, w którym udział wzięło 260 osób. Zastępcą szefa koncernu został mianowany przez ministra aktywów państwowych Borysa Budkę Witold Literacki, dotychczas pełniący obowiązki szefa spółki.

Rozstrzygnięcia w tej sprawie zapowiadał premier Donald Tusk. Jak stwierdził, nowy zarząd Orlenu ma zwiększyć „poczucie bezpieczeństwa i dostępności paliwa w Polsce”.

„Mam nadzieję, że wywiąże się z tego zadania szybko i skutecznie” – mówił Tusk we wtorek.

O możliwym wyborze Fąfary mówiło się już wcześniej. Portal Gazeta.pl podawał, że na jego wybór naciskało Polskie Stronnictwo Ludowe. Fąfara jest osobą znaną w spółce. Wcześniej szefował litewskiemu oddziałowi koncernu.

17:44 10-04-2024

Prawa autorskie: 06.04.2017 Raclawowka . Wyciete drzewa w lesie parafialnym . Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.pl06.04.2017 Raclawowk...

Greenpeace: Lasy Państwowe ignorują rządowe moratorium na wycinkę drzew

W co najmniej dwóch lokalizacjach, w których Ministerstwo Klimatu i Środowiska nakazało Lasom Państwowym wstrzymanie prac, nadal trwają wycinki – twierdzą aktywiści Greenpeace Polska w przesłanym dziś do mediów komunikacie.

Według Greenpeace na terenie bieszczadzkiego Nadleśnictwa Stuposiany – chodzi o wydzielenia oznaczone 54d i 218d – wciąż wycinane są buki i jodły, niektóre o wymiarach pomnikowych. Dzieje się to na tych obszarach, które zostały objęte ministerialnym moratorium z dnia 8 stycznia, nakazującym zaprzestanie wycinek.

Greenpeace informuje, że “w związku z dowodami na ewidentne ignorowanie ministerialnych poleceń” złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Lasy Państwowe tną. Arogancja władz?

“To jest naprawdę szokujący wyraz arogancji wobec nowych władz resortu i polityki nowego rządu, ale przede wszystkim, wobec zdecydowanej większości społeczeństwa, która oczekuje lepszej ochrony najcenniejszych lasów” – mówi Aleksandra Wiktor, która – według komunikatu – 9 kwietnia na miejscu dokumentowała świeże ślady wycinek.

"Leśnicy za cel wzięli sobie najcenniejsze egzemplarze jodeł i buków i tną w pośpiechu, jakby bojąc się, że faktycznie tereny te zostaną na trwałe, w sposób ustawowy, wyłączone z ich rabunkowej gospodarki – dodaje Wiktor.

Według Greenpeace ujawniony proceder Lasów Państwowych stawia pod znakiem zapytania “wiarygodność deklaracji nowej dyrekcji tej jednostki, która zapewnia, że zamierza wykonywać polecania rządu Donalda Tuska w zakresie realizacji zapisu umowy koalicyjnej o trwałym wyłączeniu z wycinek 20 proc. powierzchni polskich lasów."

A miało być o wiele lepiej

Przypomnijmy, że w Ministerstwie Klimatu i Środowiska trwają prace nad poszerzeniem moratorium i nadaniem mu ram systemowych tak, by osiągnąć cel ochrony 20 proc. polskich lasów. Prace toczą się w zespole złożonym z aktywistów, naukowców, Lasów Państwowych i przedstawicieli przemysłu drzewnego. Za dwa tygodnie – dokładnie 22 kwietnia – prace przechodzą w fazę spotkań w ramach tzw. Ogólnopolskiej Narady o Lasach, czyli swego rodzaju okrągłego stołu na temat przyszłości polskich lasów i ich ochrony.

“Codziennie z polskich lasów wyjeżdża ponad 5800 ciężarówek z wyciętymi drzewami. Teraz wiemy, że te ciężarówki wyjeżdżają też z najcenniejszych przyrodniczo lasów, wyłączonych tymczasowo przez rząd z wycinek. To kolejny argument za tym, by rząd nie tylko pilnie zadbał o to, by wyłączenia 20% polskich lasów były trwałe i ugruntowane prawnie, ale by jak najszybciej opracował reformę polityki leśnej w naszym kraju – twierdzi Marcel Andino Velez z Greenpeace, który także dokumentował sytuację z Nadleśnictwie Stuposiany.

Lasy Państwowe zaprzeczają informacjom Greenpeace dotyczących wydzielenia 218d. Według przedsiębiorstwa prace w tym wydzieleniu miały miejsce przed wprowadzeniem styczniowego moratorium, a trudne warunki w terenie opóźniły wywóz drewna aż do teraz.

Lasy Państwowe zapowiadają wyjaśnienie sprawy

“Nadleśnictwo Stuposiany potwierdza, że drzewa zostały ścięte w pierwszych dniach tego roku, tuż przed wprowadzeniem moratorium. Po wprowadzeniu moratorium nie mieliśmy pewności, czy drewno może zostać dostarczone do drogi wywozowej, zaewidencjonowane i przygotowane do sprzedaży, czy też pnie pozostaną na miejscu do naturalnego rozkładu” – przekazał OKO.press Rafał Zubkowicz z biura prasowego Lasów Państwowych.

“Ministerstwo wydało [nam] jasną dyspozycję, że drewno z drzew ściętych przed 8 stycznia w lokalizacjach objętych moratorium można pozyskać. Z takim przypadkiem, zgodnie z zapewnieniami nadleśnictwa, mamy do czynienia w oddziale 218d” – dodaje Zubkowicz.

Nadleśnictwo nie potwierdza prac w oddziale 54d. “Tę sprawę będziemy wyjaśniać” – mówi Zubkowicz.

16:14 10-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciej Wasilewski / Agencja Wyborcza.plFot. Maciej Wasilews...

Tusk: w niektórych stolicach to się nie spodoba, ale Polska będzie przeciwko paktowi migracyjnemu

Polska nie poprze paktu migracyjnego w obecnym kształcie – zapowiedział premier Donald Tusk. Odniósł się też do głosowania nad wotum nieufności dla ministra Kierwińskiego.

„Jestem po wielu rozmowach, w których tłumaczę, dlaczego pakt migracyjny w tym kształcie jest nie do przyjęcia dla Polski. Od 2015 roku cały czas stałem na stanowisku, że głównym naszym zadaniem jest kontrola terytorium i ochrona granicy. Z wielką satysfakcją odebrałem komentarze szefa Amnesty International, który nie ukrywał, że moje opinie mają sens. Jeśli chcesz prowadzić humanitarną politykę migracyjną, musisz mieć narzędzia. A podstawowym narzędziem jest ochrona granicy i kontrola. Eurparlamentarzyści z mojej grupy będą głosować przeciwko paktowi migracyjnemu. Mam świadomość, że niektórzy się na mnie obrażą, połowa stolic europejskich w tej sprawie do mnie dzwoniła. Ale nie zmieniam zdania, szczególnie po ostatnich miesiącach, aferach z wizami, z poczuciem, jakiego bałaganu narobił PiS. Nawet, jeśli w niektórych stolicach się nie cieszą, to rozumieją moją argumentacją” – mówił premier Donald Tusk o pakcie migracyjnym. Na europejskim forum trwa debata o jego kształcie. Jak pisaliśmy już w OKO.press, przeciwko niemu występowali już polscy europarlamentarzyści, w tym ci z Koalicji Obywatelskiej.

Tusk o Kierwińskim i Macierewiczu

Donald Tusk w czasie krótkiego spotkania z dziennikarzami odniósł się również do głosowania nad wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Wniosek Prawa i Sprawiedliwości przepadł w Sejmie.

„Po stronie tych, którzy chcieli odwołać, było 188 wskazań. Widać wyraźnie, że konsekwencją wyborów 15 października jest stabilna sytuacja w parlamencie, niezależnie od wysiłków tych, którzy chcieli to zdestabilizować, a którym Kierwiński się sprzeciwił. To duża satysfakcja. Wota nieufności PiS to okrzyki bezradności i rozpaczy” – stwierdził Tusk.

Premier skrytykował również Antoniego Macierewicza i jego wypowiedzi o katastrofie smoleńskiej.

„Antoni Macierewicz znowu wyjeżdża z ohydnym widowiskiem na scenę. Macierewicz po raz kolejny oskarża mnie o zamach, gdy prokuratorzy, którzy pracowali pod kontrolą pana Ziobry, w ostatnich dniach publicznie potwierdzili, na czym polegał ten humbug, pokaz arogancji i cynizmu, jak bezzasadne były ich oskarżenia.”

Macierewicz na antenie TV Republika powiedział o wniosku do prokuratury, w którym obarcza odpowiedzialnością za katastrofę Tuska.

„Jako przewodniczący podkomisji złożyłem wniosek do Prokuratury Generalnej dotyczący pana Donalda Tuska z art. 134 mówiącego o potencjalnej zbrodni zamachowej na prezydenta RP i art. 129” – mówił poseł PiS.

15:11 10-04-2024

Prawa autorskie: Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl.plFot. Kuba Atys / Age...

Kierwiński obronił stanowisko, wotum nieufności bez większości

Marcin Kierwiński pozostanie ministrem spraw zewnętrznych i administracji, o czym zdecydowało głosowanie nad wotum nieufności.

Marcin Kierwiński – zgodnie z oczekiwaniami – utrzymał się na stanowisku ministra spraw wewnętrznych i administracji. 188 posłów i posłanek było za wnioskiem o wotum nieufności dla polityka Koalicji Obywatelskiej. 240 osób głosowało przeciwnie.

Posłowie PiS złożyli wniosek, motywując go brutalnością policji wobec protestujących rolników 6 marca. W Warszawie, według wnioskującego posła Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Błaszczaka, funkcjonariusze reagowali nieadekwatnie do sytuacji. Starcia wynikały jedynie z prowokacji samych protestujących, wśród których były osoby celowo wprowadzające chaos i atakujące funkcjonariuszy – broniło się przed tymi argumentami dowództwo Policji.