Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
„Zwracam się do osób, które w przeszłości głosowały na PiS: to już nie jest ta sama partia, co kiedyś. Wszystko przekłamali, wszystko sprzedali” – mówił lider KO Donald Tusk w programie „Gość Wydarzeń” Polsatu
Donald Tusk był gościem Piotra Witwickiego, „Gość Wydarzeń” to najważniejszy program publicystyczny Polsatu, pokazywany w części również na głównej antenie stacji, nie tylko w kanale informacyjnym Polsat News.
Szef Platformy Obywatelskiej zaczął od tego, że w nadchodzących wyborach najważniejsza jest prawda, osobliwie – prawda podawana w mediach: „Najważniejsze, aby wszyscy mieli dostęp do informacji, do prawdy. Dla tych, którzy nie mają szansy, by posłuchać innego źródła niż telewizja rządowa, niż TVP Info, to jest bardzo upokarzająca sytuacja. Są karmieni takimi kłamstwami, że naprawdę – ja jestem doświadczony człowiek, ale czegoś takiego nie widziałem wcześniej ani w Polsce, ani w Europie” – mówił Tusk.
I odniósł się do sytuacji z wtorkowego poranka, kiedy konferencję prasową Tuska zakłócił Michał Rachoń z TVP: „Funkcjonariusz telewizji rządowej wszedł między mnie i kamery. Dziennikarz mediów publicznych zachowywał się jak pałkarz”.
Szef Platformy Obywatelskiej mówił również o zatrzymaniu przez policję posłanki Kingi Gajewskiej podczas wiecu premiera Morawieckiego w Otwocku: „Mówiła tam o aferze wizowej. Nikogo nie zaczepiała, a wykręcono jej ręce i wprowadzono do tzw. suki. To są standardy już bardzo niepokojące”.
„Tym, którzy nie mogą się zdecydować, czy iść na wybory, którzy rozczarowani, ale głosowali kiedyś na PiS, chcę powiedzieć, że to nie jest ta sama partia, na którą głosowaliście. Wszystko przekłamali, wszystko sprzedali. Obiecali bronić polskiej granicy, a potem wpuścili 250 tysięcy migrantów z Afryki i z Azji. Mieli chronić Polską ziemię, sprzedali najwięcej ziemi w historii, głównie – żeby było śmieszniej – Niemcom” – mówił Tusk.
Piotr Witwicki zapytał go, jakby zareagował na nowy kryzys migracyjny, jak opisuje się przypłynięcie kilku tysięcy migrantów na włoską wyspę Lampedusa. W poniedziałek 18 września w towarzystwie premier Włoch Gieorgii Meloni wyspę wizytowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak informował portal Deutsche Welle, von der Leyen zapowiedziała, że w związku z „licznymi przeprawami migrantów przez Morze Śródziemne”, należy zwiększyć nadzór na morzu i z powietrza: – Możemy to zrobić za pośrednictwem Frontexu – stwierdziła.
„Włosi mają problem we Włoszech. My mamy problem w Polsce: wpuszczono 250 tysięcy migrantów z krajów Afryki i Azji tu w Polsce. Nie 10 tysięcy jak jest na Lampedusie, 250 tysięcy, często za pieniądze i za łapówki. Ujawniłem dokument, że MSZ przygotowywał infrastrukturę, aby przyjąć 2 miliony w ciągu najbliższych kilku lat, Polska miała się stać absolutnym rekordzistą, jeśli chodzi o napływ migrantów, także z Afryki i Azji” – komentował Tusk w Polsacie.
Dane dotyczące liczby migrantów przybywających do Polski weryfikowaliśmy w OKO.press:
Przeczytaj także:
Szef Platformy Obywatelskiej w Polsacie mówił również:
„Dobrze pamiętam, że przed wyborami w sondażach prowadziłem w 2005 roku i te wybory przegrałem. Za to w 2007 roku miesiąc przed wyborami CBOS dawał PiS-owi 30 proc., a Platformie 28 proc., zaś renomowana wtedy pracownia SMG/KRC dawała aż 6 pkt. przewagi PiS-owi. Skończyło się wyraźnym zwycięstwem Platformy”.
„To jest przede wszystkim marsz miliona ludzi, tutaj nie ma w ogóle problemu partyjnego. Wszyscy są zaproszeni na marsz, wszyscy obywatele – powiedział Donald Tusk w Polsat News. Myślę, że i ludzie Lewicy i ludzie Trzeciej Drogi będą z nami na ulicach Warszawy”.