Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
O 8:30 rozpoczęła się konferencja prasowa Donalda Tuska pod siedzibą TVP. Zanim jednak Tusk zdążył się wypowiedzieć, jego słowa zaczął przekrzykiwać Michał Rachoń, gwiazda telewizji publicznej, prowadzący m.in. program Jedziemy w TVP Info. Utrzymywał, że chce zadać jedno pytanie, choć podczas przepychanki wygłaszał całe oświadczenie – zagłuszone przez polityków i polityczki KO.
„Bojówkarz PiS, a nie dziennikarz”- powiedział o nim Tusk.
Awantura trwała kilkanaście minut, Rachonia próbował powstrzymać m.in. lider Agrounii Michał Kołodziejczak, a w tle słychać było okrzyki kierowane do pracownika TVP: „Niech pan powie, ile zarabia za to kłamanie”.
„Mam wrażenie, że docenicie wysiłki funkcjonariusza PiS-u, które mają tak naprawdę walor wspaniałej ilustracji tego, na czym polega telewizja rządowa dzisiaj w Polsce. Chcę powiedzieć państwu, że nie zagłuszą nas” – powiedział Donald Tusk. „Tego typu ludzie, którzy zakłócają między innymi konferencje opozycji, będą także odpowiadać karnie po wygranych wyborach”- dodał.
Zapowiedział, że Koalicja Obywatelska i tak będzie próbowała docierać do odbiorców telewizji publicznej.
„Ludzie KO będą starali się być obecni, niezależnie od tego kto pracuje w TVP, z prawdą, o aferze wizowej czy zdradzie interesów państwowych przez ministra Błaszczaka” – zapowiedział.