Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Prawo i Sprawiedliwość zaczyna nowy tydzień od nowego spotu. Tym razem na tapecie: wiek emerytalny.
W tle słyszymy dramatyczną muzykę i głos premiera Mateusza Morawieckiego. Już w drugiej sekundzie widzimy uśmiechniętego Donalda Tuska i wielką czerwoną cyfrę: 67.
„67 to liczba hańby Donalda Tuska. Bez żadnych skrupułów podniósł wiek Polakom wiek emerytalny do 67 lat” – mówi Morawiecki. "O 7 lat dłuższa praca dla kobiet, a gdy PiS ogłosiło, że to zmieni, PO udowadniała na wszystkie sposoby, że to niemożliwe i szkodliwe.
Powiedzcie wreszcie prawdę Polakom, że przebieracie nogami w miejscu, by przywrócić wyższy wiek emerytalny.
My dajemy Polakom wolny wybór zamiast dyktatu Tuska. Stop 67. Stop Tusk. Jednym prostym sposobem można go powstrzymać 15 października, głosując w referendum i głosując na PiS" – słyszymy.
Spot PiS nawiązuje do jednego z czterech pytań referendalnych: „Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?”.
Politycy i polityczki KO wielokrotnie podkreślali w trakcie kampanii, że nie planują podwyższenia wieku emerytalnego.
Paulina Pacuła wyjaśniała w OKO.press, że w kwietniu 2012 roku rząd PO-PSL zdecydował o podniesieniu wieku emerytalnego z 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn do 67 lat dla wszystkich.
Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn było podyktowane dwoma przesłankami. Po pierwsze, kobiety żyją dłużej od mężczyzn. Po drugie: ze względu na patriarchalne przyzwyczajenia mniej zarabiają, co sprawia, że są bardziej zagrożone ubóstwem emerytalnym.
Przeczytaj także:
PiS do wyborów w 2015 roku poszedł m.in. z obietnicą przywrócenia dawnego wieku emerytalnego i wygrał. Jak obiecał, tak zrobił, nie troszcząc się o konsekwencje. Jednocześnie wszystkie szacunki wskazują, że system emerytalny będzie wymagał reformy.
W rekomendacjach krajowych w ramach Europejskiego Semestru, czyli okresowej ewaluacji polityk publicznych w państwach członkowskich, Komisja Europejska zwraca uwagę na to, że utrzymanie tak niskiego poziomu wieku emerytalnego będzie prowadziło do nędzy seniorów. Doprowadzi też do konieczności zwiększenia wydatków w budżetowych na emerytury aż o 6,7 proc. PKB do 2070 roku.
W rekomendacji krajowej na rok 2023 nie pada zalecenie podniesienia wieku emerytalnego w Polsce. Jednak już w Krajowym Planie Odbudowy, znalazły się kamienie milowe 67 i 68 dotyczące podnoszenia efektywnego wieku emerytalnego.
Jak wyjaśniała Paulina Pacuła, nie chodzi tu o zmianę wieku przechodzenia na emeryturę. Chodzi o podejmowanie szeregu działań, które miałyby zachęcać seniorów do jak najdłuższej aktywności zawodowej, np. poprzez wprowadzanie zachęt podatkowych (np. zwolnień z podatku dochodowego), czy rozmaitych form aktywizacji zawodowej osób starszych.
Zgodnie z KPO, rząd powinien do końca 2024 roku przedstawić raport o skuteczności tego rodzaju działań.