Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
O prężnie działającym wizowym biznesie wpływowego współpracownika Piotra Wawrzyka pisze dziś Wirtualna Polska.
Wirtualna Polska ujawnia kolejne szczegóły afery wizowej. Nowe fakty dotyczą zaangażowania Edgara K. w proceder sprzedawania wiz. Współpracownik byłego wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka w „wizowym biznesie” działał od 2021 roku. Wtedy ułatwił przyjazd do Polski obywatelom Tajlandii.
Każda z wiz miała wiązać się z kosztem 15 tys. złotych. Według ustaleń K. współdziałał z Beatą W., właścicielką salonów masażu tajskiego, oraz Beatą W., oraz Saikatem B., hinduskim biznesmenem działającym w Polsce. Niedługo potem miał załatwić wjazd do Polski grupie obywateli Indii podających się za filmowców z Bollywood za 329 tys. zł. Kolejna transakcja, zakładająca sprowadzenie grupy ponad stu osób z Indii, opiewała na 707 tys. W końcu sprawą zainteresowało się CBA. Od agenta biura działającego pod przykrywką Edgar K. przyjął 160 tys. złotych.
Wirtualna Polska cytuje też fragmenty wniosku o aresztowanie K.:
„Co istotne, ustalenia śledztwa jednoznacznie świadczą, że podejrzany posiada faktycznie znajomości w MSZ, utrzymując kontakty z osobami tam zatrudnionymi, które wykorzystywał, wpływając na tok postępowań prowadzonych w placówkach konsularnych dotyczących wydawania wiz. Istnieje prawdopodobieństwo, że osoby z MSZ, być może również z placówek dyplomatycznych, współdziałały z Edgarem K., ułatwiając mu uzyskanie pozytywnych decyzji wizowych” – pisał lubelski prokurator Rafał Piątek. Podejrzany w wizowej aferze decyzją sądu przez trzy miesiące będzie przebywał w areszcie.