Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Na wiecu w Lublinie Rafał Trzaskowski odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego, choć nie wymienił jego nazwiska. Jak przekonywał, nie chce być nazywany „lewakiem”, a jego poglądy odpowiadają nowoczesnemu spojrzeniu na państwo.
„Od kilku tygodni proponuję państwu rozmowę o przyszłości” – mówił wiceszef Platformy Obywatelskiej w Lublinie. – „Wybór, który przed nami ,to spokojna, merytoryczna rozmowa o przyszłości, albo patrzenie do tyłu. Ale zostałem sprowokowany, zostałem nazwany lewakiem. Ale tego typu opowieści nie przystają do dzisiejszej rzeczywistości” – mówił Trzaskowski nawiązując do słów Jarosława Kaczyńskiego, który na wiecu kilka dni temu straszył poglądami Trzaskowskiego, wskazując na jego „skrajną lewicowość”.
„Ten człowiek, który niedługo nie będzie żadnym punktem odniesienia w debacie publicznej, wykazuje się tym, na co mam mało cierpliwości. To lenistwo intelektualne, a przyczepianie takich etykietek niczemu nie służy. Staramy się stworzyć miasta, miasteczka i wsie dla wszystkich, byśmy w dobie polaryzacji mogli porozmawiać o tym, co dla nas ważne” – mówił Trzaskowski. Dalej zaczął wymieniać punkty programowe Koalicji Obywatelskiej przekonując, że nie ma w nich nic lewicowego.
„To kobieta ma decydować o swoim życiu i zdrowiu. (...) To nie ma nic wspólnego z lewicowością. To rozmowa o normalnym, nowoczesnym, europejskim państwie. Co finansowanie procedury in vitro ma wspólnego z ideologią? Rozmowa o rozdzieleniu kościoła od państwa to rozmowa o nowoczesnym państwie” – wyliczał Trzaskowski. który dużo dużo miejsca poświęcił religii i jej znaczeniu w życiu publicznym.
Przeczytaj także:
„Można mieć dużo szacunku dla tradycji i religii, a jednocześnie rozmawiać o tym, dlaczego państwo nie powinno normalnie opodatkować kościoła” – mówił w Lublinie Trzaskowski. Kontynuując ten wątek wspomniał o tradycji Franciszkańskiej, która zakłada pomoc dla słabszych. „To etyka, którą wywodzimy ze swoich tradycji, a nie etyka Kalego, którą oferują rządzący: kiedy ja kradnę, to jest dobrze, a kiedy ktoś kradnie, to jest źle.”
„Czy jeśli ktoś mówi, że planeta płonie, to znaczy, że jest lewicowy? Taki człowiek dba o kolejne pokolenia. To nie ma nic wspólnego z ideologią” – krzyczał z mównicy Trzaskowski. – „Jeśli nie będziemy walczyć z katastrofą klimatyczną, nie poznamy za kilka lat ziemi, na której żyjemy. Mam radę dla wszystkich, którzy nie wierzą w te zmiany. Jeźdźcie na Florydę i zacznijcie sprzedawać ubezpieczenia na domy nad morzem, albo na wyciągi narciarskie poniżej 1000 metrów. Jeśli macie rację, to zarobicie fortunę.”