„Nie kierowaliśmy się względami politycznymi” – chwalił (się) Krzysztof Czabański, szef Rady Mediów Narodowych. Jak było w praktyce? W kategorii „Obraz” nominowano twórców realizujących programy dla TVP i prawicowego radykała. Nagrody wynosiły 100 tys. zł. Z wierszy Rymkiewicza cytowano: "W gazecie było foto - we krwi trup Michnika"

„Jestem wzruszony. Jedenaście lat temu, ze ś.p. Andrzejem Urbańskim wymyśliliśmy te nagrody. Jako łącznik między światem kultury a światem mediów. Udało się jedną edycję przeprowadzić. Później nas wyprowadzono z mediów, wyprowadzono nagrody, a media publiczne miały się zwinąć” – tymi słowami galę Nagród Mediów Publicznych 2019 otwierał Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych.

„Teraz gdy przyszły do mediów prawdziwe pieniądze, mogliśmy wzbogacić ofertę programową. I reaktywować nagrody”.

Pieniądze rzeczywiście są niemałe – każdy z laureatów otrzymał po 100 tysięcy złotych. Punktem odniesienia są oczywiście takie nagrody jak „Paszporty Polityki” i Nike, które Krzysztof Czabański określał w wywiadach „mecenatem prywatnym” i ubolewał, że podporządkowane są celom politycznym.

Reaktywowane Nagrody Mediów Publicznych powędrowały do:

  • Jarosława Marka Rymkiewicza w kategorii „Słowo”, którą kuratorowała Polska Agencja Prasowa;
  • Wawrzyńca Kostrzewskiego w kategorii „Obraz”, kuratorowanej przez TVP;
  • Jana Ptaszyna Wróblewskiego w kategorii „Muzyka”.

Za co nagrody?

Nagrody Mediów Publicznych przyznawane mają być wybitnym i zasłużonym dla kultury twórcom. Ale o ile wspomniane już nagrody „mecenatu prywatnego” przyznaje się za znaczące osiągnięcia w roku poprzednim (tak były też przyznawane Nagrody Mediów Publicznych w 2008 roku), o tyle mecenat państwowy kieruje się dość niejasnymi przesłankami.

Uzasadnieniami nominacji były na przykład:

  • „niezrównany wkład w rozwój publicystyki obywatelskiej i ożywianie w niej wartości patriotycznych a także za znakomite prace badawcze i działalność edukacyjną odpowiadającą na fundamentalne pytanie: czym była i czym jest polskość” – to o prof. Andrzeju Nowaku, nominowanym w kategorii „Słowo”;
  • „nieustające poszukiwanie ducha polskości zarówno w historii jak i w dniu dzisiejszym oraz za mistrzowskie przedstawienie go w swojej poezji, esejach i dramatach” – to o nominacji Jarosława Marka Rymkiewicza, jak się okazało – laureata.

Ale nominacje przyznawane były uczciwie i rozsądnie, ponieważ, jak podkreślał Krzysztof Czabański:

„Powołaliśmy kapituły, bardzo zacne, ze znamienitych przedstawicieli kultury. Działają na własną odpowiedzialność, kierują się tylko kryteriami ze świata kultury i sztuki. Nie mają nic wspólnego ze światem polityki. Składy personalne to gwarantują”.

Wcześniej w ciągu dnia w wywiadzie dla radiowej Jedynki przypominał, że Rada Mediów absolutnie nie wpływała na decyzje niezależnych, wybitnych kapituł:

„My jesteśmy tylko tymi, którzy zainicjowali te nagrody, finansują je, ale też wprowadzają polską kulturę na antenę i nie kierują się żadnymi względami cenzorskimi, czy politycznymi”.

TVP dla TVP, a w bonusie prawicowy radykał

Niezależna kapituła powołana przez Telewizję Polską, przyznającą nagrody i nominacje w kategorii „Obraz”, wyglądała następująco:

  • Krzysztof Ziemiec – prezenter „Wiadomości” TVP;
  • Przemysław Babiarz – dziennikarz sportowy TVP;
  • Piotr Bernatowicz – krytyk sztuki, kurator, były dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał (OKO pisało m.in. o jego zaangażowaniu w nagonkę na Galerię pod nowym kierownictwem), obecnie dyrektor publicznego Radia Poznań;
  • Adam Bujak – fotograf, znany przede wszystkim jako fotograf Karola Wojtyły.

W pierwotnej wersji tekstu pojawiła się informacja, że częścią kapituły była także aktorka Halina Łabonarska (znana między innymi z „Korony królów”), która prywatnie jest matką laureata, Wawrzyńca Kostrzewskiego. Taką informację aż do dnia gali podawały wszystkie media publiczne odpowiedzialne za komunikację wydarzenia. W środę 17 września OKO.press otrzymało informację, że Halina Łabonarska wystąpiła z kapituły nagrody w chwili, gdy pozostali członkowie nominowali Wawrzyńca Kostrzewskiego.


Laureatem został Wawrzyniec Kostrzewski, reżyser teatralny współpracujący m.in. z Teatrem Dramatycznym w Warszawie, a od 2013 roku związany także z Teatrem Telewizji TVP i wielokrotnie nagradzany przez Festiwal Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”. W 2018 zrealizował również kabaret telewizyjny TVP „La La Poland”. [więcej o reżyserze dowiedzieć się można np. z wywiadu Wolność w sztuce to wartość podstawowa]

Pozostali nominowani przez Telewizję Polską w kategorii „Obraz” to:

  • Wojciech Korkuć – przedstawiony jako „wybitny ilustrator i grafik, doceniany w Polsce i zagranicą” to autor skandalizujących plakatów jak „Reparationen machen frei”, członek Ruchu Higieny Moralnej, prywatnie związany z firmą City Poster udzielającą swoich łamów politykom PiS i m.in. radykalnym antyuchodźczym i antyniemieckim inicjatywom (szerzej pisaliśmy o jego działalności w tekście „Niemcu, oddawaj, co zabrał Twój dziadek”. Plakaty Reduty Dobrego Imienia w Warszawie)
  • Zbigniew Rytel – były lekkoalteta, sportowiec, od 2006 roku dziennikarz sportowy TVP. Jego ostatnim dziełem jest film „Sto lat polskiego sportu” wyprodukowany przez TVP;
  • Bolesław Pawica – reżyser i producent telewizyjny, jak zapowiadano go podczas gali: „twórca gal i przedstawień telewizyjnych – Festiwalu Opole, Czuwania z Ojcem Świętym, szeregu wydarzeń upamiętnienia stulecia odzyskania niepodległości”;
  • Krzysztof Talczewski – reżyser i scenarzysta, jego ostatni film „Niepodległość” z okazji stulecia odzyskania niepodległości finansowała m.in. Telewizja Polsat, ale także TVP wraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Zatem spośród pięciu osób nominowanych w kategorii „Obraz” jedna była dziennikarzem TVP, trzy – choć realizują wiele różnych projektów – zostały docenione głównie za swoją pracę dla Telewizji Polskiej, co podkreślano wielokrotnie. Porównując, wzorem Krzysztofa Czabańskiego, wydarzenie Nagród Mediów Publicznych z „prywatnym mecenatem”: to tak, jakby „Nike” przyznawano za książki wydane w Wydawnictwie Agora.

Rymkiewicz z nagrodą za „całokształt” po 2011

„Najwybitniejszy żyjący poeta, niezrównany eseista i polemista” – zapowiadano laureata w kategorii słowo Jarosława Marka Rymkiewicza. Poeta i prozaik kilkukrotnie nominowany był do Nike („prywatnego mecenatu”) – ostatni raz w 2011 roku. W 2003 roku był nawet tej nagrody laureatem. I choć na gali Nagród Mediów Publicznych wspominano, że w świecie kultury znany jest od dawna, to z największą mocą podkreślano jednak jego najnowsze dokonania.

To między innymi proces z 2011 roku za słowa o redaktorach „Gazety Wyborczej” jako „duchowych spadkobiercach KPP”. Cytowano także najlepszy wiersz Rymkiewicza, czyli  „Warszawa Śródmieście – Milanówek godzina 23.42”, wybierając odpowiedni fragment:

„O Mazowsze ty moja rodzinna kraino
Ja nie wiem za co teraz twoi chłopcy giną

I czas tu jest jak czaszka – strzaskana i pusta
I zamieć szła wzdłuż torów i płakała w chustach

Niż ten płacz ja innego nie chcę mieć pomnika
W gazecie było foto – we krwi trup Michnika

Już zbliżają się światła smutnego Brwinowa
Jutro będzie w gazecie jakaś inna głowa

Lecz kto jak ja – w krainie tej jest urodzony
Tego w wieczność zawiozą te same wagony”.

Wygłaszający laudację związany z „DoRzeczy” krytyk literacki Krzysztof Masłoń wspomniał również o wierszu Rymkiewicza „Do Jarosława Kaczyńskiego„. Przywołał też fragment wspomnień poety i prozaika:

„Bardzo się dziwiłem, że są na świecie ludzie, który nie są Polakami. Myślałem, że to straszna kara nie być Polakiem (…) Coś we mnie z tego dziecięcego przekonania pozostało”.

„I Bogu dzięki, że tak zostało” – skwitował przywołane fragmenty Masłoń. „Drodzy państwo, czytajcie Rymkiewicza. Nie ma nic bardziej wartościowego, ciekawszego”.

„Słowo” należy do prawicy

W kategorii „Słowo”, którą opiekowała się Polska Agencja Prasowa, nominowano również:

  • Antoniego Liberę – znanego prozaika, cenionego tłumacza;
  • prof. Andrzeja Nowaka – konserwatywnego historyka, często występującego w mediach publicznych jako ekspert od krytykowania opozycji, „lewactwa” i LGBT, którego senator PiS, Jan Żaryn ogłosił „najwybitniejszym polskim historykiem”;
  • prof. Włodzimierza Boleckiego – historyka literatury, profesora Instytutu Badań Literackich PAN;
  • Andrzeja Horubałę – od 2013 do 2018 związanego z „DoRzeczy” (odszedł z funkcji wicenaczelnego po konflikcie o tweeta Rafała Ziemkiewicza o „parchach”), obecnie pracującego w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej.

Nietrudno dostrzec w nominacjach ideologiczny klucz. Antoni Libera, Włodzimierz Bolecki i Andrzej Nowak są częstymi gośćmi prawicowych paneli, wszyscy przyjaźnią się z Bronisławem Wildsteinem, którego książki polecają i któremu wygłaszają laudacje.

Nagrody specjalne również dla współpracowników TVP

Media Publiczne postanowiły przyznać także (niezapowiadane wcześniej) nagrody specjalne. Jedna z nich powędrowała do Andrzeja Dobosza, krytyka literackiego, pisarza, nieprofesjonalnego aktora znanego m.in. z „Rejsu”. A od kilkunastu miesięcy także felietonisty Tygodnika TVP.

Kolejną „nagrodę specjalną” przyznał osobiście Jacek Kurski. „To był wyjątkowy rok. Rok stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Ten jubileusz był największym wyzwaniem TVP w ostatnich latach” – zapowiadał szef TVP. I przyznał nagrodę Krzysztofowi Talczewskiemu za film „Niepodległość” nazywają go „najwybitniejszym filmem dokumentalnym ostatnich lat, swoistym opus magnum”.

Film Talczewskiego finansowany był przez Telewizję Polsat, firmę MWM Media, ale otrzymał także wsparcie finansowe oraz promocyjne z TVP i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

„Muzyka” bez

Choć kategorie „Obraz” i „Słowo” zdominowane były przez twórców dobieranych z ideologicznego klucza, a przez to często marginalnych i funkcjonujących na rubieżach życia kulturalnego, nominacje w kategorii „Muzyka” wyglądały inaczej. Sponsorem było Polskie Radio, które do kapituły zaprosiło m.in. Krystynę Prońko i Krzysztofa Pendereckiego.

Laureautem został legendarny jazzman, Jan Ptaszyn Wróblewski. Pozostali nominowani w kategorii to:

  • Marek Moś – skrzypek i dyrygent;
  • Janusz Prusinowski – skrzypek;
  • Józef Skrzek – multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor;
  • Agata Zubel – śpiewaczka i kompozytorka.

Agata Zubel była też jedyną kobietą wśród 15 twórców nominowanych w trzech kategoriach.


Polska potrzebuje wolnych mediów.
Wykup Abonament na wolność słowa OKO.press

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.


Komentarze

  1. Krzysztof Zajkowski

    Poziom tego gromadnego zidiocenia, hipnozy politycznej, jakiegoś wdrukowania przekazów jest absurdalnie wysoki. To będzie kiedyś temat prac magisterskich. Rymkiewicz i jego rymy częstochowskie jako symbol upadku wartości w czasach PiS.

  2. Andrzej Lisiak

    To jest okropna przywara tego portalu. Opisywać rzeczywistość, ubolewać, narzekać, ale Boże broń wybiegać w przyszłość.
    A co by szkodziło zaproponować takie opozycyjne dla władzy przyznawanie nagród – oczywiście symbolicznych i moralnych pod patronatem tego portalu. Gdyby redakcja tegoż się na to odważyła.
    Np. dwanaście razy do roku. Co miesiąc w jednej dziedzinie kultury.
    Kapitułę powołać korespondencyjnie, co w obecnych czasach elektronicznej łączności byłoby czymś prostym i łatwym.
    I równocześnie z tym przyznawać anty nagrody w postaci plastikowych malin lub -nomen omen – ogórków.

    • Jan Helak

      Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: "opozycyjne dla władzy przyznawanie nagród" już funkcjonuje, i to od wielu lat. To np. Paszporty "Polityki" czy nagrody Nike – zresztą wzmiankowane w artykule. Proponuję przeczytać tekst jeszcze raz, ale tym razem ze zrozumieniem i znaleźć cytat z wypowiedzi Krzysztofa Czabańskiego odnośnie tychże nagród, wg niego "upolitycznionych".

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!