24 kwietnia 2018 klub Nowoczesna złożył w Sejmie ustawę o związkach partnerskich. Rosa: "Już ponad połowa Polaków popiera legalizację związków". W ustawie m.in. prawo dziedziczenia, wspólnoty majątkowej oraz prawo do odmowy zeznań podczas procesu partnera. Wnioskodawcy: To dopiero początek walki z dyskryminacją w Polsce

To pierwszy projekt ustawy o związkach partnerskich w tej kadencji Sejmu i ósmy w historii polskiego parlamentaryzmu po 1989 roku. Projekt przygotowany przez klub Nowoczesna we współpracy z organizacjami społecznymi bardzo różni się od poprzednich pomysłów. Na plus. Jego autorzy wprost zaznaczają, że ustawa o związkach partnerskich jest tylko preludium do wprowadzenia pełnej równości małżeńskiej w Polsce.

„Pełna realizacja art. 18, 30, 32 oraz 47 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wymaga wprowadzenia w Polsce równości małżeńskiej, a więc możliwości zawarcia małżeństwa zarówno przez pary różnopłciowe, jak i jednopłciowe.

Proponowana regulacja wprowadza instytucję prawa rodzinnego odrębną od małżeństwa, celem realizacji najpilniejszych potrzeb rodzin obecnie funkcjonujących w ramach nieformalnych związków i konkubinatów” – czytamy w uzasadnieniu.

To też pierwszy w historii projekt, który rozpoznaje potrzeby par jednopłciowych wychowujących dzieci. Art. 16 ustawy dopuszcza możliwość przysposobienia – inaczej adopcji – biologicznych dzieci partnera lub partnerki. Ten zapis pozwoli wyjść z z próżni prawnej przynajmniej części z 50 tys. dzieci wychowujących się w tzw. tęczowych rodzinach (dane pochodzą z szacunków Kampanii Przeciw Homofobii z 2011 roku).

Ponadto ustawa symbolicznie rehabilituje związki osób tej samej płci. Zamiast podpisania umowy o zawarciu związku u notariusza, proponuje pełną ceremonię – jak w przypadku ślubu – przed Kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego (art. 5 i 6 ustawy).

Osoby zawierające związek partnerski miałyby prawo do:

  • dziedziczenia po partnerze – partner lub partnerka są zaliczani do pierwszego kręgu spadkowego tak samo jak małżonkowie (art. 15);
  • wspólności majątkowej (art. 12);
  • ustanowienia wspólnego nazwiska (art. 5 ust. 8);
  • korzystania z mieszkania partnera (art.14).

Związek partnerski pozwala też na otrzymanie w szpitalu informacji o stanie zdrowia partnera i partnerki, zapewnia prawo do pochówku czy wypłacenia emerytury po zmarłym partnerze.

Ustawa – a dokładnie art. 10 – określa też, że osoby pozostające w związku partnerskim są osobami najbliższymi, a to oznacza, że zyskują szereg uprawnień przysługujących tej definicji. Mają prawo m.in. do:

  • odmowy składania zeznań podczas procesu partnera;
  • pełnienia roli osoby zastępczej w czynnościach procesowych.
  • Przeczytaj czym różniłby się związek partnerski od małżeństwa

    Poza zasięgiem wciąż pozostają ulgi podatkowe przysługujące małżonkom (wspólne rozliczenie deklaracji majątkowej), a także możliwość adopcji dziecka, które nie jest biologicznym dzieckiem jednego z partnerów. Według projektodawców adopcja zewnętrzna powinna być przedmiotem ustawy o równości małżeńskiej.

    Inaczej wygląda też kwestia rozwiązania związku partnerskiego i małżeństwa. Do tego pierwszego nie potrzebne będzie orzeczenie sądu o „rozwodzie”. Jeśli partnerzy są zgodni, wystarczy, że złożą oświadczenia woli Kierownikowi Urzędu Stanu Cywilnego. Sąd włączy się w rozwiązanie związku partnerskiego tylko w przypadku braku porozumienia między partnerami lub partnerkami.

Bezlitosna arytmetyka

Polska jako jedno z sześciu państw Unii Europejskiej wciąż nie reguluje prawnie związków osób tej samej płci. W kadencji, w której PiS ma większość, projekt nie ma szans na uchwalenie, a nawet na dłuższą refleksję w komisjach. Jednak możemy spodziewać się gorącej dyskusji w parlamencie. Szczególnie, że prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami Trzcianki na inauguracji kampanii samorządowej zagrał homofobiczną kartą. Mówił: „Wojna z genderem jest w tej chwili zupełnie bez sensu. Zapewniam, że póki my rządzimy, żadnych małżeństw homoseksualnych nie będzie i będziemy sobie spokojnie czekać, aż kraje Unii Europejskiej otrzeźwieją”.

Największym znakiem zapytania jest postawa Platformy Obywatelskiej, która od początku tej kadencji nie potrafi ustalić stanowiska klubu w sprawie związków partnerskich. Najczęściej ze strony polityków PO słychać deklaracje „zajmiemy się ustawą jak wrócimy do władzy”. Lider PO, Grzegorz Schetyna zaliczył serię niefortunnych wypowiedzi na temat związków partnerskich, za co zebrał głosy krytyki ze strony organizacji LGBTQ. W październiku 2017 roku Schetyna mówił:

„Związki partnerskie to ustawa, która dzisiaj wywołuje emocje, ale to są papierowe emocje, bo nie ma możliwości przeprowadzenia jej w tym Sejmie, parlamencie.

Ale w przyszłym parlamencie, jeśli będzie możliwość do zbudowania większość, to ten temat wróci”.

Jak będzie w trakcie Sejmowego czytania? 24 kwietnia 2018 podczas spotkania z mediami Katarzyna Lubnauer mówiła: „Ważne jest, żeby zaznaczyć, że koalicja, którą zawiązaliśmy z Platformą Obywatelską dotyczy wyborów samorządowych. Nie przyjęliśmy wspólnego stanowiska w sprawie związków partnerskich, tylko wspólne stanowisko np. w sprawie ograniczenia funkcji wojewody. Pytania o związki partnerskie należy kierować do Platformy Obywatelskiej”.

Monika Rosa (.N), która przygotowywała projekt ustawy o związkach partnerskich stwierdziła, że ze względu na deklaracje polityków PO nie widzi powodu, żeby Platforma nie poparła ich projektu. „Wycofanie ze złożonych swoim wyborcom obietnic będzie dla Platformy trudne, dlatego z przyjemnością wręczymy wszystkim liderom partyjnym przewodnik po równości małżeńskiej dla początkujących przygotowany przez stowarzyszenie Miłość nie wyklucza” – mówiła Rosa.

Krzysztof Rek (.N) zwrócił też uwagę, że projekt przygotowany przez Nowoczesną jest konserwatywny i tym bardziej powinien zostać zaakceptowany przez PO. Mówił: „Na jakich wartościach opiera się ten projekt? Miłości, więzi, rodzinie. To są te same wartości, które podnosił David Cameron z ramienia Torysów, gdy wprowadzał równość małżeńską w Wielkiej Brytanii.

Cameron mówił wprost, że popiera równość małżeńską, bo jest konserwatystą”.

Co na to Platforma? Monika Wielichowska, pełnomocniczka ds. równego traktowania w Gabinecie Cieni mówi OKO.press: „To nie jest nasz projekt, nie widzieliśmy go. Musimy zobaczyć, jakie zmiany proponuje Nowoczesna. Przypominam, że w poprzedniej kadencji PO miała swój projekt, który niestety przepadł. Ja osobiście głosowałam za nim”.

Od dziś posłowie i posłanki Nowoczesnej, by przekonać i edukować parlamentarzystów będą kolportować w Sejmie ulotki i broszury z informacjami na temat ustawy i pełnej równości małżeńskiej.

Polacy chcą związków

Monika Rosa zapowiadając projekt mówiła, że wychodzi on na przeciw oczekiwaniom społecznym. To prawda. Jak pokazało czerwcowe badanie IPSOS dla OKO.press obserwujemy w Polsce rekordowy wzrost akceptacji dla związków partnerskich i równości małżeńskiej. Za tym pierwszym rozwiązaniem opowiedziała się ponad połowa Polek i Polaków (52 proc.).

Czy pary homoseksualne powinny mieć w Polsce prawo do związków partnerskich, małżeństw, adopcji dzieci?

Prawo do związków partnerskich?
 
Prawo do małżeństw?
 
Prawo do adopcji dzieci?

Katarzyna Lubnauer przypomniała, że projekt jest realizacją programu wyborczego .N. To też prawda. A dodatkowo odpowiada na oczekiwania elektoratu. To samo badanie IPSOS dla OKO.press z czerwca 2017 roku pokazało, że wśród wyborców Nowoczesnej aż 78 proc. popiera ich wprowadzenie.

Przyzwolenie na homoseksualne związki partnerskie w elektoratach partyjnych

Wyborcy PiS
 
Wyborcy PSL
 
Wyborcy Wolności
 
Wyborcy Kukiz-15
 
Wyborcy PO
 
Wyborcy N
 
Wyborcy Razem
 
Wyborcy SLD


Dziennikarz, aktywista, filozof bez dyplomu. Redaktor "Codziennika Feministycznego". Wcześniej członek zarządu Fundacji "Trans-fuzja". W OKO.press pisze o edukacji, prawach człowieka, społeczeństwie obywatelskim i polityce społecznej.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym