Ocalić flamingi, obalić rząd. Plan luksusowego kurortu córki i zięcia Trumpa rozpalił Albanię
Od przełomu maja i czerwca na ulice Albanii wychodzą tysiące ludzi. Planowana na kluczowym dla bioróżnorodności wybrzeżu inwestycja rozpoczęła ruch, który z protestów środowiskowych przerodził się w demonstracje mogące zakończyć wieloletnie rządy premiera Ediego Ramy.
Leżąca u wybrzeży Morza Adriatyckiego Zatoka Wlorska to jeden ze skarbów bioróżnorodności w Albanii. Urozmaicony krajobraz stworzył tam wspaniałe warunki dla bytowania setek gatunków zwierząt i roślin, w dużej mierze zagrożonych: od kilku gatunków żółwi, przez endemiczne dla tej części globu rodzaje nietoperzy, aż po mniszkę śródziemnomorską, jednego z najrzadszych płetwonogów na świecie. Szczególnie cenna jest położona w zatoce laguna Narta, znana jako ostoja dla ptaków: czapli, perkozów, biegusów, orła południowego czy flamingów, które w ubiegłym roku po raz pierwszy od czasu rozpoczęcia obserwacji założyły tam gniazda.
– To magiczne miejsce. W 2023 utworzono tutaj park narodowy rzeki Wjosy: to ostatnia nienaruszona delta w basenie Morza Śródziemnego. Dzięki temu mamy tutaj mozaikę habitatów. Są tu najbardziej unikalne wydmy w kraju, niektóre sięgające nawet pięciu metrów, są lasy, są mokradła. W regionie tym żyje ponad 200 gatunków ptaków, w tym flamingi, dla których to jedyne miejsce lęgowe w Albanii, czy puchacze, które są tutaj gatunkiem zagrożonym. To kluczowy teren dla bioróżnorodności – opowiada w rozmowie z OKO.press Zydjon Vorpsi z organizacji Protection and Preservation of Natural Environment in Albania.

Komentarze