0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Genya SAVILOV / AFPFot. Genya SAVILOV /...

Ukraińskie siły zbrojne kontynuują działania ofensywne na Zaporożu. Celem prowadzonych obecnie działań jest przełamanie rosyjskich linii obronnych w kierunkach operacyjnych na Melitopol i Berdiańsk. Najcięższe walki toczą się w rejonie Wielkiej Nowosiłki, gdzie Ukraińcy odnotowują niewielkie, ale stałe postępy w przełamywaniu rosyjskich pozycji.

Także w rejonie Bachmutu nacierające brygady ukraińskie osiągnęły powodzenie, jest ono jednak liczone w setkach metrów i ma znaczenie wyłącznie taktyczne.

Rosjanie kontratakowali z kolei w obwodzie donieckim w rejonach Łymania, Awdijewki i Marinki. Również na odcinku Swatowego doszło do skoordynowanego na dwóch kierunkach ataku rosyjskiego, o czym poinformowała ukraińska wiceminister obrony Hanna Maliar. Wiceminister sytuację opisała jako „dość trudną”.

Przeczytaj także:

Sytuacja ogólna – poziom strategiczny

Według danych ukraińskiego sztabu generalnego sumaryczne straty Rosjan od początku inwazji wynoszą 229 660 żołnierzy 4052 czołgi, 7888 pojazdów opancerzonych, 6816 pojazdów kołowych, 4188 systemów artyleryjskich, 637 wieloprowadnicowe systemy rakietowe, 390 systemów obrony powietrznej, 315 samolotów, 308 helikopterów, 3557 dronów i 18 jednostek pływających.

Daje to tygodniowe straty na poziomie około 5 tysięcy żołnierzy, 20 czołgów, 80 pojazdów opancerzonych, 170 systemów artyleryjskich i rakietowych, 80 pojazdów kołowych, 5 systemów obrony powietrznej, 1 samolot, 80 dronów. W ostatnim czasie straty sprzętowe rosyjskie zauważalnie spadły, jedynie liczba poległych żołnierzy pozostaje na zbliżonym poziomie. Powodem zapewne jest używanie w kontratakach głownie piechoty. Pojazdy bojowe udzielają atakującym wsparcia z dystansu, pozostając poza zasięgiem rażenia ukraińskiego ognia bezpośredniego.

Zarówno ukraińskie jak i rosyjskie siły zbrojne kontynuują ataki na zaplecza logistyczne. Ukraińcy skupiają się przede wszystkim na bezpośrednich tyłach rosyjskiego zgrupowania na Zaporożu natomiast celem rosyjskim były między innymi ukraińskie lotniska, pełniące również rolę składów dla dostarczanego z zagranicy uzbrojenie i wyposażenia. Możliwości rażenia głębokich tyłów są w przypadku Rosji znacząco większe, ukraińskie siły zbrojne nadal nie posiadają systemów dalekiego zasięgu, czyli na ponad 300 kilometrów.

Jak się wydaje, ukraiński program rakietowy, zakładający rozpoczęcie od maja tego roku produkcję rakiet balistycznych Sapsan/Grom2, zakończył się niepowodzeniem. Za jego realizację odpowiadał koncern Ukroboronprom. Szef koncernu został odwołany przez prezydenta Zełenskiego, a sam koncern przekształcono w spółkę skarbu państwa pod nazwą Ukraiński Przemysł Obronny.

Co z PMC Wagner?

Nie jest obecnie jasny status rosyjskiej prywatnej organizacji wojskowej „PMC Wagner”. Po nieudanym puczu jej twórca Jewgienij Prigożyn znajduje się prawdopodobnie na Białorusi. Pojawiły się doniesienia, że w Rosji rozpoczęła się wyprzedaż jego miliardowego majątku. Zgodnie z podanymi przez rosyjskie media informacjami na finansowanie wagnerowców Kreml wydał 858 miliardów rubli – 9,8 miliarda dolarów według obowiązującego kursu. Łącznie z innymi kontraktami rządowymi zawartymi z holdingiem Prigożyna Concord Group daje to sumę prawie 20 miliardów dolarów.

Według informacji z rosyjskich mediów społecznościowych (wymagających więc potwierdzenia) obecna liczebność wagnerowców znacząco spadła.

Z większością rozwiązano kontrakty, około 5 tysięcy podpisało kontrakty z rosyjskim ministerstwem obrony, kolejny tysiąc mogło zostać przeniesionych na Białoruś, zachowując status najemników. Działalność zawiesiły centra rekrutacyjne – a wagnerowcy prowadzili dotąd werbunek w 20 rosyjskich miastach. Z opublikowanych zdjęć satelitarnych wynika, że miejscem dyslokacji wagnerowców ma być jednostka wojskowa w pobliżu białoruskiej miejscowości Osipowicze. W jej pobliżu powstało miasteczko namiotowe, pozwalające na doraźne zakwaterowanie około 6-8 tysięcy osób. Jak dotąd nie ma jednak wiarygodnych informacji o przemieszczaniu jednostek Wagnera do tego rejonu.

Wsparcie dla Ukrainy

Wycofanie najemników ze strefy działań bezpośrednich nie wpłynęło zauważalnie na poprawienie strategicznej sytuacji Ukrainy, natomiast nadal kluczowe znaczenie ma zagraniczne wsparcie dla walczącego kraju. Najnowszy pakiet ogłoszony przez amerykański departament obrony ma wartość 500 milionów dolarów. Obejmuje 30 pojazdów M2 Bradley i 25 transporterów Stryker, kierowane pociski przeciwpancerne i przeciwlotnicze różnych typów, amunicję artyleryjską i rakietową oraz aż 22 miliony sztuk amunicji strzeleckiej. Ponadto w pakiecie mają znaleźć się systemy oraz sprzęt do rozminowywania. To właśnie rosyjskie miny są obecnie znaczącym źródłem ukraińskich strat.

Litwa z kolei zamierza dostarczyć armii ukraińskiej zestawy przeciwlotnicze NASAMS, 10 transporterów M113 oraz 2,5 mln sztuk amunicji. Dla Ukrainy szczególnie cenne będą systemy przeciwlotnicze pozwalające skutecznie zwalczać rosyjskie śmigłowce szturmowe. To właśnie helikoptery Kamow Ka-52 odpowiadają za zadawanie znacznych strat atakującym siłom ukraińskim. Z analizy opublikowanych w rosyjskich mediach filmów wynika, że poraziły one ponad 100 pojazdów. Jakość materiałów nie pozwala określić, na ile poważne uszkodzenia odniosły ukraińskie czołgi i transportery. Nagrania stanowią jednak potwierdzenie problemów w zwalczaniu rosyjskiego lotnictwa szturmowego.

Premier Czech ujawnił dane, z których wynika, że Ukraina otrzymała znacząco więcej uzbrojenia, niż dotąd deklarowali Czesi. Był to sprzęt głównie pochodzenia „postradzieckiego”, ale często poddany głębokiej modernizacji. Czeska pomoc dla Ukrainy obejmowała czołgi, bojowe wozy piechoty oraz systemy artyleryjskie i rakietowe.

Szwajcaria natomiast nadal blokuje reeksport do Ukrainy 96 czołgów Leopard 1A5 uzasadniając swój brak zgody „szwajcarską polityki neutralności”.

Trwa szkolenie żołnierzy ukraińskich w ramach prowadzonej przez Unię Europejską misji szkoleniowej (ang. EU Military Assistance Mission in support of Ukraine). UE przeszkoliła do tej pory 24 tysięcy ukraińskich wojskowych, do końca roku liczba ma wzrosnąć do 30 tysięcy.

Prognoza

W najbliższym czasie nie dojdzie do znaczących zmian, jeżeli walczące strony nie wprowadzą do walki rezerw z poziomu strategicznego. Zarówno Ukraińcy jak i Rosjanie utrzymują nadal znaczące odwody. Obecna sytuacja nie daje jasnego obrazu co do dalszego przebiegu walk. Wydaje się, że ukraiński sztab generalny świadomie utrzymuje rosyjskie dowództwo w niepewności co do rzeczywistych celów prowadzonej ofensywy, co wiąże odwody agresora w centralnej i północnej części frontu.

Co znamienne, Ukraińcy wprowadzili do walki 3 brygady rezerwowe w obwodzie charkowskim oraz prowadzą ograniczone akcje ofensywne na lewym brzegu Dniepru. Działania te mają jak na razie charakter mylący lub wiążący siły rosyjskie, natomiast powodują, że Kreml musi się liczyć z możliwością ukraińskiej ofensywy na innych kierunkach niż dotychczasowe.

Podsumowanie obejmuje stan sytuacji od poniedziałku 26 czerwca do niedzieli 02 lipca 2023.

Południe Ukrainy

Obwód chersoński

Ze względu na warunki pogodowe nadal obniża się poziom wody w korycie Dniepru. Tereny popowodziowe są wciąż niedostępne dla jednostek zmechanizowanych, jednak sytuacja może ulec zmianie w przeciągu miesiąca. Powstaną wtedy możliwości do podjęcia prób forsowania rzeki.

Niewielki przyczółek wojsk ukraińskich w rejonie Mostu Antonowskiego został najprawdopodobniej zlikwidowany przez Rosjan, część źródeł twierdzi, że nadal toczą się tam walki. Znamienne jest, że propaganda rosyjska określa to starcie jako wielkie zwycięstwo, choć ze strony ukraińskiej brało udział w walkach prawdopodobnie mniej niż stu żołnierzy.

Walki wzdłuż rzeki skupiają się przede wszystkim na wymianie kontrbateryjnego ognia artyleryjskiego. Ponadto Rosjanie atakują ukraińską infrastrukturę tyłową.

Nie pojawiły się nowe informacje dotyczące zagrożeń związanych z możliwością sabotażu Zaporowskiej Elektrowni Jądrowej.

Obwód zaporoski

Ukraińskie ministerstwo obrony donosi o stałych postępach ofensywy, mających wynosić od 500 metrów do 2 kilometrów na dobę. Obecna linia przebiegu walk wskazuje, że bliższa prawdy jest ta dolna granica. Po miesiącu walk nie doszło do przełamania pierwszej linii obrony rosyjskiej. Ukraińskie ataki skupiły się obecnie w rejonie Wełykiej Nowosiłki i Orechowa.

Wyzwolono Riwnopol położony około 10 km na południowy zachód od Wielkiej Nowosilki co pozwoliło na wyrównanie frontu, ale nie doprowadziło do załamania rosyjskiej obrony.

Z kolei pod Orechowem postępy ukraińskie są niewielkie. Artyleria i ukraińskie lotnictwo nadal atakowało rosyjską logistykę i odwody w Tokmaku, Melitopolu i Berdiańsku.

Prognoza

Ukraińskie natarcie prowadzone jest obecnie na mniejszym obszarze i ma charakter postępujących po sobie ataków niewielkimi pododdziałami, wspieranymi ogniem artylerii i moździerzy. Celem jest stopniowe osłabianie rosyjskich umocnień oraz wyczerpywanie ich załóg. Poważny problem stanowią rosyjskie miny. W poprzednich walkach straty ukraińskie ponoszone na polach minowych sięgały od 5 do 10 procent, na Zaporożu są znacząco wyższe. Pomimo relatywnie małego impet w natarciu, można zakładać, że Ukraińcom uda się ostatecznie pokonać pierwszą linię obrony rosyjskiej, jednak poziom wyczerpania i strat walczących jednostek będzie na tyle znaczący, że do wykorzystania powodzenia niezbędne będzie wprowadzenie do walki brygad odwodowych.

Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA generał Mark Milley ocenia, że przełamanie rosyjskiej obrony zajmie Ukraińcom około dziesięciu tygodni.

W dorzeczu Dniepru nie dojdzie w najbliższym czasie do dużych operacji ofensywnych, jednak aktywność sił ukraińskich wskazuje na taką możliwość za kilka tygodni. Zapowiadana fala upałów może stworzyć dogodne warunki do podjęcia prób forsowania rzeki.

Donbas

W rejonie Awdijewki i Marjinki kontynuowane walki nie doprowadziły do zmian. Obecnie ten odcinek frontu nie jest priorytetowy dla żadnej ze stron konfliktu.

W rejonie Bachmutu siły ukraińskie kontynuowały natarcie oskrzydlające. Powodzenie udało się uzyskać zarówno na północny-zachód od miasta jak i na południu, gdzie pomimo rosyjskich kontrataków Ukraińcom udało się poszerzyć zajmowany obszar i przekroczyć Kanał Doniecko-Donbaski.

Prognoza

W rejonie Bachmutu siłom ukraińskim po kilkutygodniowym zastoju udało się odnotować największe postępy. Celem oskrzydlenia jest odcięcie dróg zaopatrzeniowych znajdujących się na południe i północ od miasta. Ponieważ przemieszczono tam elementy co najmniej dwóch kolejnych brygad ukraińskich oraz jednej rosyjskiej, można oczekiwać intensyfikacji działań.

Na północ od rzeki Doniec

Pomimo oświadczeń Kijowa o podjęciu działań zaczepnych przez armię rosyjską w rejonie Kupiańska oraz na kierunku Kreminna-Łyman i uzyskaniu przez Rosjan niewielkich zdobyczy terenowych brak jest konkretnych informacji o przebiegu walk. Ukraińska straż graniczna poinformowała, że intensywność ostrzałów artyleryjskich rejonów przygranicznych w obwodzie charkowskim wzrosła trzykrotnie.

Prognoza

Kijów liczy się z możliwością podjęcia przez Rosjan poważniejszych działań ofensywnych ponieważ na północny odcinek działań skierowano dwie ukraińskie nowo sformowane brygady zmechanizowane. Pozostaje to w sprzeczności z niepotwierdzonymi informacjami o przerzuceniu rosyjskich elitarnych pułków powietrznodesantowych z tego odcinka frontu na kierunek bachmucki.

---

płk rez. Piotr Lewandowski, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.

Następny przegląd sytuacji na froncie: wtorek 11 lipca.

MAPA przebiegu działań wojennych w Ukrainie

O mapie: Mapa jest aktualizowana w rytmie odpowiadającym publikacji kolejnych analiz z cyklu SYTUACJA NA FRONCIE – za każdym razem przedstawia zatem ten względnie* bieżący stan działań wojennych, nie zaś ten historyczny zgodny z datami publikacji poszczególnych odcinków. Dla wygody korzystania mapę zdecydowanie warto rozwinąć – służy do tego przycisk w jej lewym dolnym rogu.

Odwzorowany przebieg linii frontu ma charakter przybliżony.

* Musimy pamiętać, że część informacji trafia do nas z dobowym (lub i dłuższym) opóźnieniem. Część zaś wymaga weryfikacji. Aktualizując mapę, korzystamy wyłącznie z potwierdzonych danych, choć w analizach wspominamy i o tych nie w pełni jeszcze zweryfikowanych

;
Piotr Lewandowski

Pułkownik rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Rakietowych i Artylerii, Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego na kierunku pedagogika oraz studiów podyplomowych z zarządzania kryzysowego. Dowodził plutonem, kompanią i samodzielnym batalionem, wyróżnionym mianem przodującego oddziału wojska polskiego. Pełnił również obowiązki szefa pionu szkolenia i szefa rozpoznania pułku. Siedmiokrotny uczestnik misji bojowych poza granicami kraju, gdzie wykonywał obowiązki między innymi oficera CIMIC (współpracy cywilno-wojskowej), zastępcy dowódcy batalionowej grupy bojowej i dowódcy bazy. Służbę wojskową zakończył na stanowisku dowódcy bazy/dowódcy batalionu ochrony w Redzikowie.

Komentarze