Wbrew propagandzie TVP szczecińska biolożka prof. Popiela nie twierdziła na FB, że w 1998 roku dała łapówkę prof. Grodzkiemu. Co więcej, szybko łagodziła swoje wpisy. Ale Radio Publiczne robi fejkową infografikę, a "Wiadomości" TVP orwellowski materiał. Czemu ten Grodzki taki groźny? OKO.press analizuje, co zostało w sieci i to, co z niej zniknęło

Sądząc po mobilizacji propagandy, sukces Grodzkiego i jego polityczna determinacja musiały zrobić duże wrażenie na obozie władzy.

Dlaczego Grodzki jest groźny dla PiS?

Szerzej nieznany do tej pory senator PO (od 2015 roku), który zrobił właśnie błyskawiczną karierę, jest dla partii Kaczyńskiego zagrożeniem, zwłaszcza gdyby – co jest na razie fantazją polityczną – został kandydatem na prezydenta (nad czym – jak powiedział Rzeczpospolitej się „nie zastanawia”). Musi też budzić szczególną złość, bo

nie dość, że wypłynął „dzięki PiS”, odrzucając propozycję objęcia stanowiska ministra zdrowia, to jeszcze wygrał wybory w Senacie. Czyli PiS sam się skrzywdził.

Tym samym Tomasz Grodzki nabrał wartości jako ktoś, kto pokonał „niepokonaną partię władzy”. Ponadto, jak pokazał w czwartkowym (14 listopada) wystąpieniu w TVP 1, potrafi używać wielkich słów i ma staromodny styl, co może się spodobać w prawicowym elektoracie, a jednocześnie potrafi mówić emocjonalnym językiem o losie prostych ludzi, co nie było silną stroną liberałów (zobacz dalej – inne powody).

Czy to w roli kandydata na prezydenta, czy po prostu wpływowego polityka opozycji, Tomasz Grodzki jest dla władzy niebezpieczny. Propagandyści ruszyli więc do roboty.

TVP uderza w Grodzkiego wpisem prof. Popieli

Na kwadrans przed wystąpieniem Grodzkiego w TVP 1, „Wiadomości” TVP zamieściły trzyminutowy propagandowy materiał zatytułowany „Kulisy majątku marszałka” autorstwa Krzysztofa Nowiny-Konopki. Stworzyły pełen insynuacji wizerunek podejrzanie zamożnego lekarza, a zarazem fatalnego dyrektora szpitala. Najcięższą armatą był odczytywany z Offu wpis na FB  prof. Agnieszki Popieli, biolożki z Uniwersytetu Szczecińskiego, nazywanej czasem „szczecińską Krystyną Pawłowicz”.

Wpis, który Popiela już zdjęła ze swego Facebooka, krąży po mediach społecznościowych,

upowszechniany m.in. przez 30-letniego radnego PiS Dariusza Mateckiego, który – jak pisało OKO.press – „na płatne zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości promuje ministra Ziobrę”.

Jak widać, lubi też inne hejterskie zajęcia. Przed szczecińskim Marszem Równości w 2019 roku promował wraz z Młodzieżą Wszechpolską akcję „rozdawania środków czystości, aby zmywać z ulic zanieczyszczenia związane z występkami środowiska LGBT”.

Matecki powiela wpis Popieli kierując pytanie do senatora Grodzkiego:

W komentarzach na FB Popiela wyjaśniła (wg Faktu), że jej matka zmarła w oddziale dr. Grodzkiego w 1998 roku.

Prof. Grodzki mówi „Wyborczej”, że „nie przypomina sobie kontaktu z panią Agnieszką Popielą, nie zna tej osoby. I zapowiada, że jeżeli ta pani nie przestanie mnie oczerniać, to będę zmuszony podjąć kroki prawne”.

  • Zobacz, co jeszcze było w materiale Wiadomości TVP

    Materiał zaczął się od kuriozalnego dowodu na wyższość marszałkini Sejmu Elżbiety Witek nad marszałkiem Grodzkim. Ona ma bowiem tylko 3,5 tys. zł oszczędności, mieszkanie, połowę udziałów w innym mieszkaniu i fiata Tipo, a on ma 400 tys. zł oszczędności, mieszkanie, segment, działkę budowlaną, papiery wartościowe i (wynajętego) Jaguara XF. Aby zrobić większe wrażenie TVP nadała… dłuższy fragment reklamy tego samochodu.

    Zestawienie miało oczywiście pokazać „pokorę i umiar” polityków PiS, choć brak oszczędności stawia pod znakiem zapytania gospodarność Elżbiety Witek, która od 2005 roku pobiera poselską pensję.

    Potem był fragment wywiadu, jaki z Grodzkim przeprowadził Robert Mazurek w RMF. Mazurek wylicza Grodzkiemu, że zarabiał więcej niż twierdzi, bo 35 tys. zł miesięcznie. Odpowiedź Grodzkiego jest ucięta.

    „Za wcześnie na wnioski, ale trzeba stawiać pytania” – mówi głos z Offu. Uczciwość Grodzkiego podważa Cezary Krysztopa z „Tygodnika Solidarność”.

    Potem informacja, że szpital, w którym pracował Grodzki znalazł się na skraju bankructwa. Co posłanka PiS Małgorzata Jacyna-Witt komentuje z życzliwością: „Świetnie potrafi zarządzać swoimi finansami, ale nie potrafi zarządzać finansami publicznymi”.

Popiela nie napisała, że Grodzki wziął łapówkę. I szybko zaczęła się wycofywać

Materiał „Wiadomości” sugeruje, a inne prorządowe media przesądzają: Popiela zarzuca Grodzkiemu, że wziął łapówkę. Tymczasem biolożka tego nie powiedziała. Napisała 13 listopada, że 500 dolarów wpłaciła na „na czasopisma medyczne” i nie dostała pokwitowania.

„Wiadomości” TVP pominęły też kolejne wpisy prof. Popieli, które zmieniają wymowę pierwszego.

14 listopada Popiela podkreśla, że

„prof. T. Grodzki to wybitny kardiochirurg, który pomógł mojej śp. Mamie, za co jestem mu wdzięczna. Jeśli to była fundacja, a ja nie dostałam potwierdzenia wpłaty przez pomyłkę, to chętnie przeproszę”.

Ten zapis także zniknął, obecnie wisi tylko krótsze wyjaśnienie na Twitterze, w którym o wdzięczności nie ma mowy. Ale Popiela nadal deklaruje, że jest gotowa przeprosić jeśli marszałek wyjaśni sprawę:

Wszystko to może oznaczać, że prof. Popiela faktycznie wpłaciła jakąś kwotę na przyszpitalną fundację, co bywa praktykowane, gdy pacjent chce się zrewanżować placówce (to tylko hipoteza OKO.press).

Polskie Radio 24 tworzy sugestywną infografikę

Wyrazistą manipulacją jest też infografika, jaką publikuje publiczne Polskie Radio 24:

Podpis głosi: „Tomasz Grodzki oskarżony o korupcję przez córkę zmarłej kobiety”. Rzecz w tym, że chora pani nie jest matką prof. Popieli. Jak wynika bowiem z opisu zdjęcia: „Foto: Shutterstock; PAP/Leszek Szymański”, radio użyło dla lepszego wrażenia tzw. zdjęcia stockowego, kupionego z bazy Shutterstock („ponad 300 milionów obrazów”).

Prof. Popiela, zwana Pawłowicz Uniwersytetu Szczecińskiego

Dlaczego Agnieszka Popiela próbowała podważyć autorytet Grodzkiego wracając do historii sprzed 21 lat? Odpowiedź widać na jej FB i Twitterze.

Popiela, profesor zwyczajny w Katedrze Botaniki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Szczecińskiego i pasjonatka projektu elektronicznego zielnika Pomorza, jest bowiem

osobą o radykalnie prawicowych przekonaniach, fanatyczną zwolenniczką PiS, pełną nienawiści do opozycji. Musiał ją Grodzki zdenerwować.

Działała w społecznym komitecie budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego w Szczecinie – przypomina OKO.press posłanka KO i działaczka KOD Magda Filiks, współtwórczyni protestacyjnej akcji ubierania tego i 250 innych pomników w całym kraju w koszulki z napisem „Konstytucja”.

Z zaangażowaniem wspierała Popiela także Bartłomieja Sochańskiego (PiS), który w II turze przegrał wybory 2018 roku na prezydenta Szczecina z Piotrem Krzystkiem (22 do 78 proc.).

Swoje polityczne sympatie wyraża Popiela udostępniając i komentując teksty m.in. o:
Jarosławie Kaczyńskim: „Totalsi szaleją, a Naczelnik spokojnie przegląda sobie atlas kotów!!!! ❤️👏” (24 listopada 2017);

Mateuszu Morawieckim: „pierwszy premier z radykalnie niepodległościowej i antykomunistycznej opozycji”.

Patryku Jakim. Udostępniła zachwycony tweet:

Wobec opozycji jest natomiast Popiela brutalna i przy okazji ordynarna:

Profesor tropi też finanse Owsiaka. A w ramach walki z lewactwem powiela homofobiczne fejk newsy i ostrzega przed „tęczową zarazą”

Pani profesor nie jest też przesadną zwolenniczką Unii Europejskiej. Pisze:

„Nie jestem za Polexitem natychmiast, ale mocne to jest”. I publikuje taką fantazję na temat flagi UE.

 

Jest za to przepełniona gorącym patriotyzmem. Na swoim FB pozdrawia i wychwala Polskę. Nawet przy pomocy mięsa:

Sześć razy Grodzki groźny dla PiS

Po wyborze na marszałka Senatu i wygłoszeniu oświadczenia w TVP Tomasz Grodzki nabrał politycznej wartości jako:

  • ktoś, kto pokonał „niepokonaną partię władzy”. Ponadto, jak pokazał w wystąpieniu w TVP 14 listopada:
  • ma staromodny, konserwatywny styl i osobowość męża stanu, nie boi się wielkich słów, co może się spodobać także  w centroprawicowym i prawicowym elektoracie do tej pory wiernym PiS, a jednocześnie
  • potrafi mówić emocjonalnym językiem o losie prostych ludzi, co nie było silną stroną liberałów;
  • jako profesor medycyny ma zawód, który cieszy się wysokim prestiżem (wg CBOS w 2018 roku 82 proc. darzy wysokim uznaniem „profesora” a 71 proc. lekarza; dla porównania – zawód posła ceni 32 proc.).;
  • krytykę rządów PiS łączy z kulturalnym sposobem bycia i deklaracją zasypywania podziałów, co podmywa linię polityczną, jaką próbuje przyjąć PiS, by wypromować Dudę poza kurczący się powoli elektorat (w sondażu IPSOS dla OKO.press PiS ma 41 proc. i Kantar dla Wyborczej – 38 proc.);
  • jest politykiem nowym, bez bagażu błędów III RP (jak np. Donald Tusk, który ma tak duży elektorat negatywny, że zgodnie z sondażem OKO.press mógłby być „niewybieralny”).

OKO.press analizowało wystąpienie Grodzkiego i propagandę TVP:

Publikowaliśmy też 7 minut przemówienia marszałka Senatu spisanego z TVP 1.

 

Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Komentarze

  1. Jacek Doliński

    Prof. dr Grodzki powinien pozwać tę panią, oraz TVPiS jako nadawcę Dziennika TelePiSyjnego, o zniesławienie. Z żądaniem sprostowania, przeprosin i wpłaty milionowej kwoty na rzecz szpitala w którym pan profesor pracuje. Tylko to nauczy tych goebbelsów A.D. 2019 rozumu i szacunku dla prawdy!

  2. EWA SKRZYNIARZ

    Mądrzy specjaliści powinni kiedyś wyjaśnić, skąd bierze się taki typ wyznawcy PIS – tzw. "Pawłowicz". To powtarzalna specyfika charakterologiczna: zacietrzewienie, nadmierna emocjonalność w reakcjach i opiniach, potrzeba ustawicznej walki z domniemanym wrogiem i ślepota intelektualna – u człowieka z tytułem akademickim ……

  3. Jerzy Dereń

    W czasie ostatnich 7 lat na usługi medyczne extra – zęby i oczy – wydałem coś między 16 a 20 tys zł. Z mojej składki przez całe życie gdy praktycznie nie chorowałem i obecnej emeryta mam świadczenia za które prywatnie pewnie zapłaciłbym nie więcej niż 5 tys za 7 lat. Nie czarujmy się, ogromna większość ludzi, obecnie tych, co nie mają w rodzie polityka PiS do systemu dopłaca z prywatnej kieszeni i chcąc aby było nieco taniej (bez podatku) nie zostawia śladu w kasie fiskalnej. To co robi "pani profesor" Agnieszka Popiela polega na złośliwym wybraniu jednego z może miliarda (przez 21 lat) przypadku powszechnego w chorym systemie finansowania ochrony zdrowia, szczególnie przydatnego dla dezinformacji PiS. To niezależnie od faktów, które pewnie okażą się inne niż w relacji "pani profesor". Przypomina mi to jak w zabiegach o przejęcie majątku spółdzielni kolega, który majątku bronił dostał dystyplinarkę za odzywkę "Brezwan, ty h…", jakby w firmie budowlanej było to coś niezwykłego…

Masz cynk?