0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga KucharskaIlustracja: Iga Kuch...

Światowe media reagują na wyniki wyborów w Polsce. „Opozycja wygrywa wybory w Polsce” – ogłasza portal Politico.eu. Portal pisze, że jeśli wynik utrzyma się po podliczeniu głosów, będzie to oznaczać „drastyczną zmianę po ośmiu latach rządów nacjonalistycznej partii PiS, która zepsuła stosunki z Unią Europejską”.

„W niedzielnych wyborach parlamentarnych rządzący w Polsce nacjonaliści mieli przewagę, ale nie mieli większości, jak wykazał sondaż exit poll. To zwiększa prawdopodobieństwo, że liberalna opozycja będzie dążyć do utworzenia koalicji rządzącej” – donosi Reuters.

Agencja dodaje również: „Lider KO Donald Tusk, były przewodniczący Rady Europejskiej, zapowiedział naprawę stosunków Warszawy z Brukselą, nadwyrężonych licznymi starciami o takie kwestie, jak niezależność sądów, prawa LGBT i migracja”.

„Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi” – cytuje Tuska amerykańska agencja Associated Press. Dziennikarze AP dodają: „Lider PiS Jarosław Kaczyński przyznał, że wynik jest niepewny”.

Przeczytaj także:

Wybory o „najwyższą stawkę”

Amerykańska stacja CNN donosi, że to były wybory „o najwyższą stawkę”.

„Populistyczna partia rządząca w Polsce może utracić większość parlamentarną pomimo zdobycia największej liczby głosów” – relacjonuje CNN. Stacja podkreśla, że wynik tych wyborów przesądzi o „przyszłym kierunku kraju, równowadze sił w Unii Europejskiej i przyszłości wojny na Ukrainie”.

CNN zwraca uwagę, że PiS walczył o trzecią kadencję, ale w ciągu ośmiu lat sprawowania władzy „pogrążył się w gorzkich sporach z UE”.

„PiS jest oskarżony przez UE i polską opozycję o demontaż polskich instytucji demokratycznych, w tym zwiększenie kontroli rządu nad sądownictwem, mediami publicznymi oraz instytucjami kultury” – czytamy w CNN. Stacja podkreśla też twarde stanowisko partii wobec dostępu do aborcji i praw osób LGBTQ+.

Amerykański dziennik „New York Times” opisał wybory w Polsce jako „kluczowe” starcie przede wszystkim dwóch sił – Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Obywatelskiej. Dziennik podkreślił, że ugrupowania te prezentują zupełnie odmienne wizje nie tylko przyszłości Polski, ale też skrajnie odmienne interpretacje najnowszej historii.

Zdaniem „New York Times” oba ugrupowania mobilizowały elektorat poprzez przekonywanie, że zwycięstwo przeciwników stanowi zagrożenie dla kraju.

„Zmiana rządu wydaje się możliwa”

Niemiecka stacja Deutsche Welle na swojej stronie internetowej przez cały dzień relacjonuje wybory w Polsce. Po exit pollu pisze: „Rządząca partia PiS ma okazać się największą, co nie jest zaskoczeniem, ale jej przewidywane 36,8 proc. głosów i około 200 mandatów to zdecydowanie za mało, aby samodzielnie utworzyć rząd”.

Inna telewizja – Tagesschau – materiał internetowy o polskich wyborach ilustruje zdjęciem smutnego Jarosława Kaczyńskiego i przypomina, że wynik PiS to „zdecydowanie za mało, aby samodzielnie utworzyć rząd”.

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) donosi, że z sondaży exit poll wynika, że trzy ugrupowania opozycyjne będą miały większość w polskim parlamencie. FAZ cytuje słowa Donalda Tuska o tym, że „to koniec rządów PiS” i że „demokracja wygrała”.

„Zmiana rządu w Warszawie wydaje się więc możliwa. Po ośmiu latach oznaczałoby to koniec rządów narodowo-konserwatywnego PiS, który głęboko zmienił kraj i doprowadził do konfliktu z Komisją Europejską o praworządność” – konkluduje dziennik.

Powrót na ścieżkę demokracji

Francuski Le Monde podkreśla, że „dzisiejsze wybory to najważniejsze wybory w Polsce od czasu upadku komunizmu”. Ich stawką, według francuskiego dziennika, jest praworządność i ewentualna zmiana trajektorii – z dążenia w kierunku autorytaryzmu do powrotu na ścieżkę demokracji.

„Wielu Polaków uważa, że są to najważniejsze wybory od 1989 roku, kiedy to po dziesięcioleciach komunizmu narodziła się nowa demokracja. Stawką jest przestrzeganie porządku konstytucyjnego kraju, stosunek wobec praw osób LGBTQ + i aborcji, a także sojusze zagraniczne”.

Autor tekstu „Le Monde” zwraca uwagę na to, że „Prawo i Sprawiedliwość dokonało erozji demokratycznych mechanizmów kontroli i równowagi, aby uzyskać większą kontrolę nad instytucjami państwowymi, w tym sądami, mediami publicznymi i samym procesem wyborczym”. Zapłaciło za tą częściową utratą poparcia: jeszcze w 2019 roku na Prawo i Sprawiedliwość oddano 44 proc. głosów, dziś jest to znacznie mniej niż 40.

„Poparcie dla partii zmniejszyło się od ostatnich wyborów w 2019 roku w wyniku wysokiej inflacji, oskarżeń o kumoterstwo i konfliktów z europejskimi sojusznikami” – pisze Le Monde.

„Kraj podzielony”

Radio France nazywa Polskę „krajem podzielonym” i publikuje rozmowy z mieszkańcami Grabowca niedaleko Zamościa. „Tak się mówi, że wschodnia część Polski to bastion PiS. Muszę powiedzieć, że za poprzedniej władzy nawet pies z kulawą nogą nie zapuściłby się tak daleko” – powiedział francuskim dziennikarzom Mirosław Gąska z miejscowej straży pożarnej.

Włoska „La Reppublica” pisze o możliwym rządzie partii opozycyjnych i podkreśla, że to wynik ważny nie tylko dla Warszawy, ale również dla Europy („szczególnie po wynikach na Słowacji”, gdzie w wyborach 31 września wygrała populistyczna i prorosyjska partia Smer Roberta Ficy).

Hiszpańskie „El Mundo” analizuje możliwe scenariusze: „Zwycięstwo PiS po apokaliptycznej kampanii wyborczej, przedstawiane jako egzystencjalna walka o duszę piątego pod względem liczby ludności kraju w UE, pogrzebie wolę zmian milionów Polaków”. Jak dodają hiszpańscy dziennikarze, jeśli opozycja dojdzie do władzy, „Tusk znajdzie się w otoczeniu sądów i instytucji kontrolowanych przez PiS i niechętnego prezydenta”.

Także hiszpański „El Pais” donosi o zwycięstwie opozycji. „Sondaże w Polsce dają liberalnej opozycji większość niezbędną do rządzenia, mimo największej liczby głosów dla ultrakonserwatystów” – czytamy w dzienniku. „El Pais” podkreśla, że wybory przebiegały w warunkach głębokiej polaryzacji i że być może to przyczyniło się do rekordowej frekwencji sięgającej 73 procent, czyli więcej niż w 1989 roku.

„Słaby wynik antyukraińskiej partii”

O wynikach wyborów w Polsce informują również ukraińskie media. Portal Ukraińska Prawda zwraca uwagę na słaby wynik Konfederacji – „znanej z antyukraińskich haseł”. „W ostatnich tygodniach Konfederacja znacząco straciła poparcie wyborców – sondaże exit poll przewidują, że uzyska 6,2 proc. głosów i piąte miejsce”.

Agencja Ukrinform cytuje Kaczyńskiego, który mówi: „Czekamy na dalszy rozwój sytuacji” oraz Donalda Tuska, ogłaszającego „koniec PiS”. „Prezydent RP Andrzej Duda zapowiedział wcześniej, że przyzna prawo do tworzenia rządu tej sile politycznej, która otrzyma najwięcej głosów” – podaje ukraińska agencja informacyjna.

O możliwym rządzie partii opozycyjnych pisze również portal Suspilne. W przedwyborczej analizie wskazywał możliwą zmianę w dynamice polsko-ukraińskiej po zmianie władzy. Portal przypomina, że Polska przyjęła 1,5 mln ukraińskich uchodźców, ale jednocześnie rząd PiS wprowadził embargo na zboże zza wschodniej granicy. Dziennikarze Suspilne cytują Donlada Tuska, krytykującego PiS za tę decyzję. Jednocześnie zauważają: „Na listach PO znajdują się przedstawiciele AgroUni, która organizowała protesty na rzecz polskich rolników. Trzecia Droga, która może wejść w koalicję z PO obejmuje Polskie Stronnictwo Ludowe, które prawdopodobnie będzie lobbować za interesami polskich rolników”.

„Wygraliśmy! Dziękuję Polsko”

Węgierski dziennik rządowy „Magyar Nemzet” obwieszcza zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości, a tekst ilustruje zdjęciem Mateusza Morawieckiego wrzucającego głos do urny. Dziennik publikuje kilka bardzo krótkich tekstów, w których cytuje Jarosława Kaczyńskiego („To wielki sukces naszego ugrupowania”) albo wpisy z mediów społecznościowych premiera („Wygraliśmy! Dziękuję Polsko”).

Jeden z największych portali niezależnych 24.hu donosi na stronie głównej o możliwej zmianie rządów w Polsce. 24.hu przytacza wyniki exit poll oraz informuje o nieważności referendum ze względu na zbyt niską frekwencję. Dziennik nie komentuje jednak w żaden sposób wyników wyborów.

Česká televize zorganizowała specjalny wieczór wyborczy, komentując wyniki exit poll na żywo. Korespondent czeskiej telewizji w Polsce Lukáš Mathé pojechał do sztabu wyborczego KO. Informował również, że „polskie media, zarówno prorządowe, jak i antyrządowe, nie kwestionują publikowanych szacunków wyników wyborów. Proces tworzenia rządu może potrwać dość długo”. Stacja cytuje również byłego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który powiedział: „Na Boże Narodzenie można spodziewać się normalnej, demokratycznej, europejskiej Polski”.

Portal iDNES.cz pisze: „Prawo i Sprawiedliwość rządzi w Polsce od ośmiu lat. Wprowadziła kontrowersyjne reformy sądownictwa, które zdaniem Komisji Europejskiej podważają praworządność. Przejmowała państwowe firmy i instytucje publiczne, w tym media publiczne, ograniczając prawa kobiet. Starała się pozyskać wyborców atakami na Unię Europejską czy ostrą retoryką skierowaną pod adresem migrantów. Jednocześnie po rosyjskiej inwazji na Ukrainę rząd w Warszawie zdecydowanie stanął po stronie zaatakowanego kraju, a Polska przez długi czas była jednym z jego najzagorzalszych sojuszników”.

Materiał o wynikach exit poll w Polsce umieszczono na drugim miejscu na stronie główniej portalu – tuż za informacją o złotym medalu Mistrzostw Świata czeskich siatkarzy plażowych.

„Emocjonująca kampania”

„Polska partia rządząca straci większość” – donosi BBC, powołując się na wyniki exit poll.

Portal internetowy brytyjskiej telewizji publicznej donosi, że „według sondażu exit poll, prawicowo-populistyczna partia Prawo i Sprawiedliwość jest na dobrej drodze do zdobycia większości mandatów w wyborach parlamentarnych w Polsce, ale może mieć trudności z zapewnieniem sobie trzeciej kadencji”.

„Koalicja Obywatelska Donalda Tuska dąży do zakończenia ośmiu lat rządów PiS pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego. I jeśli sondaż exit poll okaże się prawidłowy, może mieć większe szanse na zwycięstwo” – podkreśla BBC.

BBC zwraca uwagę na to, że to była bardzo emocjonująca kampania, ale „bez względu na to, kto ostatecznie wygra wybory, wsparcie dla Ukrainy nie powinno ulec zmianie”.

Stacja zwraca też uwagę na to, że lider Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, przedstawiał swojego głównego oponenta w tej kampanii, Donalda Tuska z Koalicji Obywatelskiej jako zdrajcę i marionetkę Brukseli i Berlina oraz że obiecał podtrzymać swój sprzeciw w sprawach migracji i polityki migracyjnej.

Brytyjski „The Guardian” w swojej relacji rozmawia z Polakami głosującymi w Wielkiej Brytanii. „Czekaliśmy dzisiaj 45 minut na głosowanie w Liverpoolu – było chłodno, ale było warto! Atmosfera była świetna. Będziemy bardzo szczęśliwi, jeśli wyniki sondaży exit poll potwierdzą się i partie opozycji będą mogły utworzyć rząd koalicyjny” – powiedziała dziennikarzom mieszkanka Liverpoolu.

„Wyniki sondażu wyjściowego rzeczywiście wydają się wskazywać drogę wspólnej opozycji do utworzenia koalicji, a nie PiS, ale sondaże wyjściowe mogą się mylić, co pokazało głosowanie na Słowacji, które odbyło się na początku tego miesiąca” – wskazuje „Guardian”.

;

Udostępnij:

Paulina Pacuła

Pracowała w telewizji Polsat News, portalu Money.pl, jako korespondentka publikowała m.in. w portalu Euobserver, Tygodniku Powszechnym, Business Insiderze. Obecnie studiuje nauki polityczne i stosunki międzynarodowe w Instytucie Studiów Politycznych PAN i Collegium Civitas przygotowując się do doktoratu. Stypendystka amerykańskiego programu dla dziennikarzy Central Eastern Journalism Fellowship Program oraz laureatka nagrody im. Leopolda Ungera. Pisze o demokracji, sprawach międzynarodowych i relacjach w Unii Europejskiej.

Katarzyna Kojzar

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim tematami dotyczącymi ochrony środowiska, praw zwierząt, zmiany klimatu i energetyki.

Komentarze